1

Zmiany w systemie gospodarowania odpadami

Od 1 lipca 2020 roku w gminie Psary wzrosną opłaty za odbiór odpadów. Przyczyny podwyżki nie są zależne od władz gminy. Ten problem dotyczy wszystkich samorządów w kraju. Wójt Psar, Tomasz Sadłoń bardzo krytycznie wyraża się o powodach podwyżek, które w wielu wypadkach są konsekwencją nietrafionych decyzji rządowych. W najbliższym czasie mieszkańcy otrzymają pakiet informacyjny, który wyjaśni jakie zmiany czekają nas w systemie gospodarowania odpadami oraz w jaki sposób będzie można uzyskać obniżkę opłat.

– W efekcie zmian w przepisach rynek usług w zakresie odbierania odpadów zamiast stać się bardziej konkurencyjny, skurczył się – mówi wójt Tomasz Sadłoń – Wprowadzone w 2013 r. przepisy spowodowały, że małe firmy prywatne, a także komunalne przestały istnieć, a na rynku pozostały jedynie gigantyczne korporacje międzynarodowe. Brak konkurencyjności sprawia, że do przetargu ogłaszanego przez gminę, najczęściej złożona zostaje jedna oferta.

Ogromny wzrost cen odbioru odpadów wynika z wielu przyczyn. Wiąże się m.in. z drastyczną podwyżką tzw. opłaty marszałkowskiej stanowiącej podatek za składowanie odpadów zmieszanych niepodlegających segregacji. W ostatnich 3 latach wzrosła ona o 263% do poziomu 270 zł za tonę.

Jednocześnie firmy zajmujące się wywozem odpadów, sygnalizują stały wzrost kosztów, który powiązany jest z podniesieniem wartości najniższego wynagrodzenia, wprowadzeniem nowych, zaostrzonych wymogów dotyczących magazynowania odpadów, a także wzrostem cen energii elektrycznej. Stale wzrasta też ilość śmieci wytwarzanych w gospodarstwach domowych. Zmienił się także popyt na plastik, którego odbiór i zagospodarowanie jest dziś droższe niż odpadów zmieszanych.

Według Wójta Gminy Psary Tomasza Sadłonia decyzja o podwyżce nie jest łatwa, ale konieczna – Poprzedziliśmy ją drobiazgowymi wyliczeniami i analizami – mówi – W całej Polsce, a zatem i w Psarach system gospodarowania odpadami musi się sam finansować. Gmina nie może do niego dopłacać. Do tej pory odbiór bioodpadów w naszej gminie był usługą dodatkowo płatną, ponieważ większa część mieszkańców korzystała z kompostowników dostarczonych przez gminę. Od 1 lipca bioodpady będą odbierane w usłudze standardowej, co znacznie wpłynęło na wysokość stawki podstawowej. Ostatecznie opłatę za gospodarowanie odpadami ustaliliśmy na poziomie 27 zł od osoby, ale osoby kompostujące zapłacą mniej.

Zgodnie z przyjętą uchwałą Rady Gminy w Psarach istnieje możliwość obniżenia tej opłaty, jeśli mieszkaniec złoży deklarację, że będzie samodzielnie zagospodarowywać bioodpady w przydomowym kompostowniku. Wówczas opłata ta zmniejszy się o 3 zł, a faktyczny koszt wyniesie 24 zł od osoby na miesiąc. Niestety ten wysoki poziom opłat za śmieci jest dziś standardem dla gmin, które w 2020 r. wyłaniają wykonawcę w tym zakresie.

– W 2019 roku masa bioodpadów odebranych od mieszkańców wyniosła zaledwie 68 ton co oznacza, że około 70% do 80% mieszkańców kompostuje na swych posesjach bioodpady – dodaje wójt – Jeśli te osoby nadal będą kompostować i poprzez złożenie deklaracji poinformują o tym urząd gminy będą mogły skorzystać z niższej opłaty.

Wójt nie kryje frustracji z zaistniałej sytuacji.

– Samorządy są dziś kozłem ofiarnym obwinianym o podwyżki cen śmieci, podczas gdy wszystkie decyzje mające wpływ na ich cenę podejmują rządzący ustalając przepisy. Dodatkowo złości mnie fakt, że funkcjonujący w Polsce system gospodarki odpadami jest niesprawiedliwy. Wytwórcy opakowań w minimalnym stopniu płacą za utylizację produkowanych przez nich odpadów. Kolejna niesprawiedliwość to fakt, że popiół powstający w wyniku spalania węgla, często złej jakości, nie został wyodrębniony ustawowo jako osobna frakcja odpadów. W konsekwencji osoby stosujące niskiej jakości paliwo węglowe zanieczyszczają powietrze, a także produkują ogromne ilości odpadów za które solidarnie płacą też osoby ogrzewające swoje budynki gazem.

Dostrzegając te wszystkie wady postanowiliśmy z radnymi wysłać list do wszystkich szefów partii politycznych posiadających swą reprezentację parlamentarną apelując o jak najszybszą zmianą przepisów.

Źródło: UM Psary




Transmisja z Pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców

31 maja br. odbędzie się Pielgrzymka stanowa mężczyzn i młodzieńców do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Nie będzie ona miała tradycyjnej, masowej formy. Jak można w niej uczestniczyć?

Metropolita katowicki abp Wiktor Skworc w wydanym przez siebie zarządzeniu poinformował o tym, że piekarska pielgrzymka nie odbędzie się w tym roku w tradycyjnej formie. W tym samym piśmie informował równocześnie, że w ostatnią niedzielę maja odprawi Mszę świętą w bazylice piekarskiej, a homilię wygłosi metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś. Przypominamy, że uroczystości transmitowane będą w mediach oraz za pośrednictwem internetu.

Transmisja będzie dostępna na stronie bazylikapiekary.pl

Uroczystość będą także transmitowały w godzinach od 13. do 15. TVP 3, TVP Polonia, Radio Katowice, Radio Piekary i Radio eM. 

Źródło: UM Piekary Śląskie




Metropolia wsparła dotacją obchody 100. rocznicy II powstania śląskiego

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia podjęła decyzję o dofinansowaniu przygotowywanych przez samorząd Piekar Śląskich metropolitalnych obchodów 100. rocznicy wybuchu II powstania śląskiego kwotą 400 tys. zł. Wydarzenie planowane jest na sierpień lub ewentualnie w zależności od sytuacji epidemiologicznej na październik br.

Prezydent Piekar Śląskich Sława Umińska-Duraj podkreśliła w czasie sesji GZM w dniu 26 maja br., że nie chodzi tylko o uczczenie II powstania śląskiego, lecz także o pokazanie w Polsce historii regionu i jego obecnej tożsamości. Ponadto podkreśliła, że w przygotowania do widowiska – z udziałem aktorów, rekonstruktorów historycznych czy żywych koni oraz z wykorzystaniem mappingu 3D – zaangażowało się już wiele instytucji, takich jak Teatr Śląski czy stowarzyszenie Pro Fortalicium. Widowisko ma także transmitować TVP Historia.

Uchwała o dotacji celowej dla Piekar Śląskich została przyjęta przy braku głosów przeciwnych i jednym wstrzymującym się. Warto też wspomnieć, że już wcześniej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wsparło obchody kwotą 90 tys. zł.

Celem Miasta Piekary Śląskie jest realizacja dużego interdyscyplinarnego i multimedialnego widowiska plenerowego, którego prapremiera przewidziana jest w 100. rocznicę wybuchu II powstania śląskiego – 22 sierpnia 2020 r. Ta szczególna forma upamiętnienia ma łączyć tradycyjne formy artystyczne z nowoczesnymi technologiami realizacyjnymi, takimi jak projekcje laserowe. W przygotowanie scenariusza jest zaangażowany historyk Dariusz Pietrucha, autor książki o Kopcu Wyzwolenia, który będzie też czuwał merytorycznie nad całością projektu. Nad częścią artystyczną czuwać będzie Teatr Śląski. Planowane są również działanie edukacyjne realizowane we współpracy z Muzeum Powstań Śląskich.

Symbolem Powstań jest Kopiec Wyzwolenia, znajdujący się w Piekarach Śląskich – został on utworzony w czynie społecznym, w ramach kilkuletniej pracy mieszkańców regionu oraz delegacji z całego kraju. Przede wszystkim jego budowniczymi byli sami powstańcy śląscy.

Źródło: UM Piekary Śląskie




„Zdalna Szkoła” w Wojkowicach

27 maja br. Burmistrz Miasta Wojkowice przekazał dyrektorkom wojkowickich szkoł 24 laptopy o łącznej wartości 60 tys. złotych, zakupione w ramach projektu Zdalna Szkoła – wsparcie Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej w systemie kształcenia zdalnego. 

Głównym celem programu jest doposażenie szkół w sprzęt komputerowy niezbędny do prowadzenia zdalnego kształcenia. 

Źródło: UM Wojkowice




Siejemy łąki kwietne!

Dzisiaj na terenie w okolicach Domu Kultury Jubilat w Starych Tarnowicach wykonano przygotowanie podłoża oraz wysiew mieszanki traw z kwiatami polnymi takimi jak mak polny, chaber bławatek, złocień właściwy i ślaz piżmowy.

Powierzchnia założona na terenie wybudowanego przed rokiem przez miasto parku to 550 m kw, natomiast kolejna łąka powstaje przy ul. Opatowickiej – ok 400 m kw.

Na osiedlu Przyjaźń wśród traw widoczne są już gatunki roślin typowo łąkowych jak: wyka polna, żmijowiec zwyczajny, mak polny, nawłoć, dziewanna, koniczyna, cykoria.

– Ograniczenie koszenia na tym terenie pozwoli na wysiew nasion i rozprzestrzenianie się gatunków kwietnych na powstałych trawnikach – informuje Adam Mrugacz, naczelnik miejskiego Wydziału Ochrony Środowiska dodając, że w mieście ograniczone zostało ponadto koszenie gminnych terenów zielonych. – Będzie to sprzyjało bioróżnorodności oraz poprawi retencję wody ograniczając wysychanie tych terenów – wyjaśnia Mrugacz.

Źródło: UM Tarnowskie Góry




Pojawiły się pierwsze rzeźby kwiatowe

Palisada z kwiatów przy Urzędzie Miejskim i dwie barwne wieże na Placu Piłsudskiego to pierwsze rzeźby roślinne, które pojawiły się w tym roku.

Elementy kwietnej dekoracji miasta, tak lubianej przez mieszkańców, powstaną również jak zawsze na Rynku (dwa kosze z klombami w kształcie serwet) oraz na Placu Żwirki i Wigury (stożki kwiatowe). Inaczej niż dotychczas zabraknie rzeźb przy kościele pw.Nawrócenia św. Pawła Apostoła oraz herbu Pyskowic zdobiącego dodatkowo Plac Piłsudskiego. Zaoszczędzone w ten sposób środki zostaną skierowane na walkę z epidemią koronawirusa. Piękne, kolorowe otoczenie jest ważne, ale ważniejsze jest bezpieczeństwo i zdrowie mieszkańców.  

Źródło: UM Pyskowice

Foto: UM Pyskowice



Rowerzyści na start! Rozpoczęły się treningi w ramach Pucharu Rowerowej Stolicy Polski

Rywalizacja w ramach Pucharu Rowerowej Stolicy Polski służy propagowaniu turystyki rowerowej oraz aktywnego wypoczynku. Chętni już teraz mogą brać udział w treningach, korzystając ze specjalnie przygotowanej aplikacji. 

Rowerzyści pokonujący na swoich jednośladach kolejne kilometry, mogą wziąć udział w rywalizacji o Puchar Rowerowej Stolicy Polski. To projekt stworzony na wzór Europejskiej Rywalizacji Rowerowej (ECC), która była organizowana przez włoskie miasto Bolonia do 2017 roku i zyskała uznanie wielu miast w Polsce oraz w innych krajach europejskich.

Organizatorem Rywalizacji, której pierwsza edycja przeprowadzona była w dniach 1-30 września 2019 roku, jest Miasto Bydgoszcz. Obecnie trwają zapisy na treningi w ramach tej sportowej zabawy. Mogą w nich wziąć udział mieszkańcy miast, które zdecydowały się na udział w przedsięwzięciu, w tym Piekarzanie! 

Oficjalny trening, jak piszą organizatorzy, to rozgrzewka przed wrześniową walką o zaszczytny tytuł Rowerowej Stolicy Polski 2020. Startujemy od 1 czerwca i kręcimy kilometry do 16 sierpnia! Szczegóły opisano na stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych organizatora: KLIKNIJ TUTAJ

Właściwa rywalizacja zacznie się 1 września! Przejechane na rowerze kilometry sumują się dla wskazanego miasta, dzięki czemu przekonamy się, które Miasto ma największy apetyt na puchar. Ten, kto weźmie udział w treningu, automatycznie kwalifikuje się do właściwej rywalizacji.

Weź udział w rywalizacji! Co należy zrobić?

Wszyscy, którzy jeżdżą na rowerze i są posiadaczem telefonu komórkowego, mogą wziąć udział  w zabawie. Trzeba tylko pobrać darmową aplikację i wybrać miasto, dla którego chce się zbierać kilometry. Aplikacja działa na terenie całego świata, dlatego każdy uczestnik, bez względu na miejsce, w którym się znajduje, może kręcić kilometry dla swojej drużyny. Nie bez znaczenia dla indywidualnych uczestników są inne użytkowe funkcje aplikacji, będące wartością dodaną udziału w zabawie, takie jak zniżki u partnerów akcji, specjalne odznaki czy prognoza pogody.
Ściągnij aplikację i dołącz do zabawy. Link TUTAJ.

W tym roku, we wrześniu o zaszczytny tytuł Rowerowej Stolicy Polski powalczy ponad  30 miast z całej Polski, w tym Piekary Śląskie! W poprzedniej edycji użytkownicy, którzy przyłączyli się do akcji wykręcili ponad milion kilometrów.

Źródło: UM Piekary Śląskie




Miasto i Metropolia szpitalowi

282 tys. zł przekazała Szpitalowi Specjalistycznemu nr 1 w Bytomiu Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. Pieniądze te przekazano po tym, jak między innymi gmina Tarnowskie Góry zrezygnowała z ich wykorzystania przekazując je pilniejszy w tym momencie cel.

– Oddział Zakaźny Szpitala Specjalistycznego w Bytomiu obsługuje mieszkańców Metropolii, w tym mieszkańców naszego miasta, którzy kierowani są do tej placówki z podejrzeniem zakażenia koronawirusem. Metropolia pomogła nam przekazując pieniądze na rzecz Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego, a my zdecydowaliśmy o przekazaniu przysługujących naszej gminie środków Oddziałowi Zakaźnemu w Bytomiu. To nasz gest solidarności i ukłon w kierunku placówki, która troszczy się o też o tarnogórzan – mówił kwietniu Piotr Skrabaczewski, zastępca burmistrza miasta ds. gospodarczych. Dzisiejsza decyzja zgromadzenia członków Metropolii to efekt propozycji władz Tarnowskich Gór sprzed miesiąca.

Przypomnijmy, że wcześniej, dzięki inicjatywie burmistrza Tarnowskich Gór, na liście placówek wytypowanych do dofinansowania przez Górnośląsko – Zagłębiowską Metropolię znalazł się także Wielospecjalistyczny Szpital Powiatowy w Tarnowskich Górach, który otrzymał 365 tys. zł na walkę z koronawirusem.

Do przodu posuwa się także kwestia zakupu przez miasto, powiat i pozostałe gminy powiatu karetki dla szpitala. Miasto Tarnowskie Góry zadeklarowało na ten cel blisko 60 tys. zł, powiat – 100 tys. zł, pozostałe gminy wsparły zakup kwotami uzależnionymi od ilości mieszkańców. Samochód trafi do szpitala już w czerwcu.

Źródło: UM Tarnowskie Góry




Gdzie wyrzucać zużyte maseczki i rękawiczki?

W związku z pojawiającymi się wątpliwościami i zapytaniami ze strony mieszkańców Biuro Ekologii wraz z Wydziałem Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Świętochłowicach informuje, że zużyte środki ochrony osobistej w postaci maseczek i rękawiczek, stosowane przez obywateli w czasie pandemii koronawirusa wyrzucamy do pojemników/worków w kolorze czarnym na odpady zmieszane.

Jednocześnie w trosce o zdrowie nas wszystkich, apelujemy o zachowanie porządku i bezwzględne wyrzucanie takich odpadów do koszy, a nie na ulicę, chodniki czy tereny zielone. Apelujemy do Państwa o odpowiedzialne zachowania w obszarach higieny osobistej w ogólnodostępnych przestrzeniach miejskich, gdyż porozrzucane po mieście maseczki i rękawiczki stanowią zagrożenie dla nas samych, zwłaszcza naszych najmłodszych mieszkańców.

Źródło: UM Świętochłowice




To już trzydzieści lat siemianowickiego samorządu

27 maja 1990 roku w Polsce odbyły się pierwsze wybory samorządowe. – 2 lipca tamtego roku, kiedy rozpoczynałem swoją prezydencką kadencję, wchodziłem do pustego urzędu – wspomina Piotr Madeja, pierwszy w samorządowej historii miasta włodarz Siemianowic Śląskich. – Dlaczego? Ano dlatego, że wszyscy ówcześni urzędnicy, w wyniku wprowadzonej ustawy o samorządzie gminnym, zostali 30 czerwca… automatycznie zwolnieni z pracy – dodaje. 

Z perspektywy minionych lat takich historii można słuchać z uśmiechem. Niemniej wtedy wyglądało to zupełnie inaczej. Był to początek lat 90-tych. Rok wcześniej Polska była świadkiem (i uczestnikiem) historycznej transformacji, która stała się fundamentem, na którym rozpoczęto realizację idei społeczeństwa obywatelskiego. Miasto wchodziło w nowy rozdział w życiu ustrojowym. Powstawał wyczekiwany przez wielu samorząd terytorialny w pełnym tego słowa znaczenia.  

W kontekście Siemianowic Śląskich trzeba podkreślić, że stawiający swoje pierwsze kroki ówczesny samorząd nie miał łatwego startu. Z jednej strony miasto w świadomości wielu nadal funkcjonowało jako miasto węgla i stali. Z drugiej natomiast negatywne skutki przemian gospodarczych zepchnęły Siemianowice Śląskie na jedną z ostatnich pozycji w rankingu perspektyw rozwojowych. Szok, który odbił się „czkawką” między innymi trzydziestoprocentowym bezrobociem, spowodowanym zamknięciem kopalni Siemianowice oraz Huty Jedność sprawił, że miasto w oczach jego własnych mieszkańców niebezpiecznie zbliżyło się do granicy degradacji. 
– Najtrudniejsze sprawy, które były wyzwaniem dla mnie wynikały nie z tego, co planował dla mnie samorząd terytorialny, a z tego, co działo się w naszej ogólnopolskiej rzeczywistości – mówił prezydent Zbigniew Paweł Szandar. To na lata jego kadencji przypadł bowiem najboleśniejszy okres w transformacji ustrojowej miasta. Warto również dodać, że Zbigniew Paweł Szandar zapisał się w historii miasta, jako pierwszy prezydent samorządowy, który nie został wyłoniony spośród radnych rady miasta, a którego w wyborach bezpośrednich wybrali mieszkańcy Siemianowic Śląskich .

Młody siemianowicki samorząd musiał stawić czoło olbrzymim problemom społecznym. Nagła utrata pracy przez tysiące siemianowiczan, brak perspektyw, pomoc społeczna, która dopiero uczyła się efektywnego funkcjonowania, a także to, że na krajowej mapie priorytetów, Śląsk powoli tracił swoją dotychczasową pozycję, nie ułatwiały pracy samorządowcom. Pierwsze kroki w nowej rzeczywistości były trudne.
Kolejno po sobie następujące władze miasta nie zamierzały łatwo się poddawać. Zdawano sobie sprawę z tego, że ten młody samorządowy organizm, jak każdy w okresie rozwoju, to burza hormonów. Odpowiednio ukierunkowana, wspomaga twórcze procesy.
– Wspominając I kadencję, czyli lata 1990–1994, nie sposób pominąć rzeczy elementarnych dla powstawania samorządu terytorialnego, czyli zbudowania struktur organizacyjnych urzędu oraz miejskich jednostek samorządowych – mówi Piotr Madeja. – To były najważniejsze zadania, jakie stanęły przed władzami Siemianowic Śląskich oraz wielu innych gmin w Polsce w tamtych latach – dodaje. 

Dla Zbigniewa Pawła Szandara (1994–1995, 2002–2006), Włodzimierza Kulisza (kadencja 1996–1998), Henryka Mrozka (kadencja 1998–2002), Danuty Sobczyk (sierpień–listopad 2006) oraz Jacka Guzego (2006–2014) i obecnego prezydenta Rafała Piecha (2014) oczywiste było, że miasto należy wprowadzić na nowe tory rozwoju i odpowiednio mocno pchnąć do przodu. Powrotu do status quo sprzed 1989 roku już nie było. I w ten sposób Siemianowice Śląskie, z typowo postindustrialnego ośrodka, w którym od XIX w. królował przemysł ciężki, powoli stawały się miastem coraz bardziej sfokusowanym na bieżące potrzeby jego mieszkańców. 

Mimo, że jeszcze nie wszyscy w to wierzyli, szybkimi krokami zbliżał się moment, w którym polska flaga miała zawisnąć w Brukseli, pośród flag innych europejskich krajów. Przeczuwał to prezydent Włodzimierz Kulisz, który ogromny nacisk kładł na europejską konsolidację, w której widział ogromną szansę także Siemianowic Śląskich. Zaowocowało to Złotą Gwiazdą Miast Bliźniaczych, którą miasto otrzymało w 1996 roku za zaangażowanie w kierunku integracji europejskiej.
Nowe tysiąclecie to czas, w którym samorządność w Polsce wchodziła w wiek dojrzewania, a jednocześnie można było powoli przygotowywać się do egzaminu dojrzałości. Zdawał sobie z tego sprawę prezydent Henryk Mrozek, dla którego istotne były przede wszystkim kwestie społeczne. To za jego kadencji w Siemianowicach Śląskich powstał m.in. Powiatowy Urząd Pracy. 

W historii miasta był również etap, w którym ster rządów dzierżyła kobieta. Powołana przez wojewodę śląskiego, Tomasza Pietrzykowskiego, Danuta Sobczyk, kierowała miastem przez kilka miesięcy w 2006 roku. Czas ten mógł wydawać się niezbyt długi, ale był zupełnie wystarczający na kontynuowanie rozpoczętych inwestycji, przygotowanie budżetu na kolejny rok, a także – co nie jest bez znaczenia – na krzewienie i kultywowanie regionalnych tradycji. 

Narzucone przez gospodarkę wolnorynkową reguły gry spowodowały, że w sztafecie gospodarczego rozwoju miasta pałeczkę przejęli mali i średni przedsiębiorcy. Od 2010 r. skutecznie wspomaga ich w tym ulokowana na Bańgowie Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, na terenie której działają znane na całym świecie zakłady branży motoryzacyjnej i stalowej. Ten etap rozwoju miasta głęboko osadzony w gospodarce wolnorynkowej przypadł na prezydenturę Jacka Guzego.

– Miałem to szczęście, że byłem bardzo młodym radnym, później przewodniczącym, a następnie wiceprezydentem w naszym mieście i wówczas miałem możliwość przyglądania się pracy władz miasta i wyciągania tego, co najlepsze – wspomina Jacek Guzy. – Nadal uważam, że należy korzystać z wiedzy tych ludzi, bo dla miasta jest ona bezcenna – dodaje.

Wejście na nowe, wolne od industrialnej przeszłości, gospodarcze tory, zmusiło do wytyczenia nowych perspektyw rozwoju miasta. I w tym momencie, po raz kolejny w historii Siemianowic Śląskich, za ster chwyciło młode pokolenie samorządowców, którego przedstawicielem w roli prezydenta został w 2014 roku Rafał Piech.

– Jako młody, bo 34-letni, samorządowiec, z kilkunastoletnim już doświadczeniem, stanąłem przed nowymi wyzwaniami, które pojawiły się przed gospodarzami niemal każdej gminy w Polsce. Rosnąca liczba różnych grup społecznych, tj. aktywnych seniorów, wymagających młodych małżeństw, dynamicznych mikro- i małych przedsiębiorstw, w połączeniu z coraz dłuższą listą oczekiwań społeczno-gospodarczych z ich strony, spowodowała, że nasz samorząd musiał naprawdę być współtworzony z mieszkańcami. Po blisko sześciu latach partycypacyjnego rozwijania i rewitalizacji miasta mogę powiedzieć, że się udało. 

Z wielu relacji medialnych wynika, że przeważająca część decyzji związanych z rozwojem miasta, jego rozbudową i rewitalizacją zaplecza inwestycyjnego, rekreacyjnego i społecznego, powstaje w ramach konkretnej i autentycznej współpracy z mieszkańcami, poprzez różnego rodzaju konsultacje, sondy czy też wykorzystanie mediów społecznościowych. 

Doceniając blisko 84-procentowe poparcie, jakie otrzymał w wyborach na kolejną kadencję samorządową, prezydent Piech śmiało zdradza przepis na taki poziom zaufania społecznego: – Od początku przyjąłem, że miasto należy rozwijać w oparciu o mieszkańców i przedsiębiorców, o dialog i szacunek oraz o szybkie tempo pracy. Dzięki takiemu podejściu, po jednej stronie powołałem do życia wiele społecznych ciał doradczych, jak np. radę gospodarczą, seniorów czy sportu, zaś po drugiej zbudowałem zespół urzędników, oparty o trzydziesto-, czterdziestoletnią kadrę, z którą od 2014 roku możemy sobie narzucić ogromne tempo pracy. Rezultaty widać w mieście gołym okiem, w postaci dziesiątków kilometrów odnowionych dróg, chodników, utworzenia kilkudziesięciu kilometrów ścieżek rowerowych, rewitalizacji i budowy dziesiątków skwerów, placów zabaw i obiektów rekreacyjnych, rewitalizacji tkanki mieszkaniowej. Wszystko to mówi samo za siebie i pogłębia więź z mieszkańcami, która dla efektywnego funkcjonowania każdego samorządu jest nie do przecenienia.

Źródło: UM Siemianowice Śląskie