1

Rekordowa lekcja pływania

Pasja łączy przeszłość z teraźniejszością. 2 kwietnia na dziesięciu dąbrowskich basenach odbędzie się bicie rekordu Polski na największą lekcję pływania. To równocześnie nawiązanie do wydarzenia sprzed 35 lat.

W lutym 1987 roku grupa dwudziestu mężczyzn z Dąbrowy Górniczej podjęła próbę przepłynięcia rekordowego dystansu w sztafecie. Bez przerwy przez 9 dni i nocy pływali w basenie Technicznych Zakładów Naukowych. Zawodnicy pływali na zmianę, każdy po 1000 metrów. Przerwy między zmianami wynosiły około siedmiu godzin, w tym czasie pływacy mogli odpocząć, spać oraz jeść. Dystans, jaki udało im się pokonać, wyniósł dokładnie 601,180 kilometrów. Ten wynik oznacza, że uczestnicy sztafety przepłynęli ponad 24 tysiące długości basenu i pobili Rekord Guinessa.

Główną ideą organizowanego 2 kwietnia wydarzenia jest upamiętnienie rekordu, a zarazem pokazanie, jak mocna pływacko jest dziś Dąbrowa Górnicza. W mieście działa 11 basenów, na 10 z nich będziemy bić rekord Polski, by pokazać, jak prężnie działają szkółki pływackie na terenie miasta i jak duża grupa kursantów korzysta z ich usług.

Lekcja pływania rozpocznie się o tej samej godzinie na wszystkich 10 basenach i będzie trwać 45  minut, w sumie weźmie w niej udział 300 uczniów. Każda lekcja będzie rejestrowana w formie wideo.

Na basenie Technicznych Zakładów Naukowych część praktyczną lekcji rozpoczną uczestnicy wydarzenia z 1987 r., którzy 35 lat temu w tym samym miejscu pobili Rekord Guinessa. Przepłyną symboliczne 600 metrów.

Wydarzenie rozpocznie się o godz. 9:20. Symboliczne 600 metrów przepłyną uczestnicy wydarzenia z 1987 r. O 10:00 na wszystkich basenach rozpoczną się zajęcia teoretyczne dla dzieci biorących udział w imprezie, następnie uczniowie wejdą do wody i będą pływać do 10:45. W międzyczasie na basenie w TZN rekordziści Guinessa otrzymają oficjalne podziękowania.

Baseny, na których będziemy bić rekord:

  • Techniczne Zakłady Naukowe
  • Nemo – Świat Rozrywki
  • Zespół Szkół Zawodowych „Sztygarka”
  • Zespół Szkół Sportowych im. Polskich Olimpijczyków
  • Szkoła Podstawowa nr 20 z Oddziałami Integracyjnymi
  • Zespół Szkół nr 4 im. Królowej Jadwigi
  • Szkoła Podstawowa nr 29 z Oddziałami Sportowymi
  • Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 5
  • Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 7
  • Szkoła Podstawowa nr 8 im. Adama Mickiewicza

Źródło: UM Dąbrowa Górnicza




Terenówki dla policji. Dąbrowscy mundurowi będą mieć trzy SUV-y

Miasto przekaże pieniądze dla policji na zakup samochodu typu SUV. Drugie takie auto dla dąbrowskich stróżów prawa kupi Komenda Wojewódzka w Katowicach. Łącznie w dąbrowskiej jednostce będą trzy samochody przystosowane do jazdy w terenie.

O przeznaczeniu 120 tys. zł na zakup nieoznakowanego radiowozu w środę zdecydowali radni. Dwa nowe auta będą w dyspozycji komisariatu w Ząbkowicach, który obejmuje swym zasięgiem m.in. leśne czy poprzemysłowe tereny. Dzięki SUV-om łatwiej będzie do nich dotrzeć.

– Jeśli dochodzi do zdarzeń na terenach leśnych czy w okolicach jezior, nie jesteśmy w stanie dojechać tam lekkim autem. Taka sytuacja miała kiedyś miejsce nad Pogorią IV, gdzie ani my, ani ratownictwo medyczne nie mogło dotrzeć. Skorzystaliśmy wtedy z pomocy straży pożarnej. To wszystko wymagało jednak czasu, a w momencie konieczności interwencji czas jest najważniejszy – mówił insp. Artur Klimek, Komendant Miejski Policji w Dąbrowie Górniczej.

SUV-em na ratunek i po marihuanę

Jednym SUV`em w Dąbrowie Górniczej dysponuje już zespół techników kryminalistyki.

– Kiedy jadą na miejsce zdarzenia, mają ze sobą całe zaplecze badawcze, bo muszą zabezpieczać ślady. Są to ciężkie walizki ze sprzętem. W przypadku działań na terenach trudno dostępnych, gdzie nie dojechało się samochodem osobowym, trzeba to było nosić. W ostatnim czasie mieliśmy przypadek ujawnienia zwłok w starej hali produkcyjnej, gdzie również trzeba było dojechać. Czasami trafiamy na plantacje marihuany, a to często poletka na terenach leśnych. Tam także nie jest łatwo się dostać. Wtedy bardzo przydatny jest samochód terenowy – opowiadał komendant Klimek.

Zakupione wspólnie przez miasto i komendę wojewódzką nieoznakowane radiowozy, z podwyższonym zawieszeniem i napędem na cztery koła wykorzystywane będą na co dzień przez funkcjonariuszy z Ząbkowic w czasie patroli i interwencji.

Wagę współpracy i pomocy dla mundurowych podkreślił prezydent miasta.

– To, że z samorządu przekazywane są środki na wsparcie policji bezpośrednio oddziałuje na wzrost poczucia bezpieczeństwa wśród mieszkańców. Podział zadań wydaje się oczywisty, wiemy, że to rząd powinien utrzymywać policję. Realia są jednak inne. Jeśli mamy możliwość, policyjne wnioski o wsparcie przedstawiamy radnym. Taka współpraca jest ważna, bo wspiera bezpośrednio działania policjantów dąbrowskich – podkreślił Marcin Bazylak, prezydent miasta.

Miliony w ostatnich latach

Miasto od wielu lat pomaga dąbrowskim stróżom prawa. Od 2014 r. przeznaczono na ten cel 6 mln zł. Pozwoliło to m.in. na zakupy radiowozów dla wydziałów prewencji i ruchu drogowego, współfinansowanie wynagrodzeń dzielnicowych czy wsparcie modernizacji i rozbudowy komendy miejskiej.

W głosowaniu nad uchwałą o przekazaniu 120 tys. zł na zakup nowego samochodu wzięło udział 24 radnych. 23 trzech było „za”, jeden „przeciw”.




Rozpoczyna się przebudowa alei Piłsudskiego. Ważne zmiany dla kierowców

Rozpoczynamy budowę ronda turbinowego i przebudowę przejścia podziemnego między Broadwayem a Manhattanem. Z tego powodu od 28 marca na ponad cztery miesiące zmieni się organizacja ruchu na prawie kilometrowym odcinku al. Piłsudskiego.

Przebudowa torowiska tramwajowego między aleją Róż a rondem Budowniczych Huty Katowice po zimowej przerwie nabrała tempa, Na większości trasy rozebrany został drugi tor i rozpoczęła się budowa odwodnienia torowiska oraz układanie nowej podbudowy.

Dwa przewiązki przez przebudowywane torowisko

Od wielu miesięcy zapowiadaliśmy, że przebudowie torowiska towarzyszyć będzie finansowana przez miasto przebudowa pasa drogowego. Rozpoczynamy w poniedziałek 28 marca od zmian w organizacji ruchu na prawie kilometrowym odcinku alei Piłsudskiego między skrzyżowaniami z ul. Graniczną i Tysiąclecia. Tego dnia jezdnia w kierunku huty na wspomnianym odcinku zostanie zamknięta.

– Do końca lipca ruch w obu kierunkach między skrzyżowaniami z ul. Graniczną i Tysiąclecia będzie odbywał się po dwóch pasach jezdni w kierunku centrum. Trzeci – wewnętrzny pas na tej jezdni – zostanie zamknięty z powodu prac przy torowisku – zapowiada Krzysztof Serafiński, zastępca naczelnika Wydziału Inwestycji Drogowych.

W praktyce: za skrzyżowaniem z ul. Graniczną kierowcy jadący w stronę huty zjadą na jezdnię w kierunku centrum przez wybudowaną właśnie przewiązkę (na zdjęciu poniżej).

Na jezdnię w kierunku huty wrócą przez kolejną przewiązkę budowaną na wysokości dawnego Banku PKO BP (zdjęcie poniżej).

Przełożenie ruchu na jezdnię w kierunku centrum uniemożliwi zjazd z al. Piłsudskiego w ulicę Leśną. Objazd – także w odwrotnym kierunku – zostanie wytyczony przez al. Majakowskiego i ul. 11 Listopada oraz Tysiąclecia. Ze zjazdu z al. Piłsudskiego nadal będą mogli korzystać mieszkańcy ul. Długiej i klienci MOPS-u.

– Kierowcom podpowiadamy, by w codziennych podróżach korzystali także z równoległych dla zamkniętej jezdni alternatyw, czyli z al. Zagłębia Dąbrowskiego i ul. 11 Listopada – mówi Arkadiusz Grządziel, naczelnik Wydziału Infrastruktury Miejskiej.

Marcin Bazylak, prezydent Dąbrowy Górniczej: – Żeby było lepiej, musi być przez chwilę gorzej, dlatego proszę mieszkańców o wyrozumiałość i cierpliwość w czasie przebudowy.

Rondo, droga rowerowa, chodniki, oświetlenie i pochylnia

Czteromiesięczny czas zamknięcia jezdni zostanie wykorzystany na: przebudowę podziemnych sieci, budowę kanalizacji deszczowej pod drogą czy wymianę okablowania pod nowe słupy oświetleniowe.

Mocno zniszczony odcinek między Graniczną i Leśną zostanie przebudowany i zyska nową nawierzchnię. Z wewnętrznego pasa jezdni między Leśną a Tysiąclecia powstanie wjazd i wyjazd ze wspólnego przystanku autobusowo-tramwajowego.

– Z powodu kompleksowej przebudowy przejścia podziemnego trzeba będzie odkryć jego górną płytę w jezdni – wyjaśnia Krzysztof Serafiński. I przypomina, że od strony Manhattanu powstanie też nowa pochylnia, która ułatwi korzystanie z przejścia osobom poruszającym się na wózkach, rodzicom z wózkami i rowerzystom.

Do końca lipca wybudowana zostanie połowa nowego turbinowego ronda na skrzyżowaniu z Leśną, a także droga rowerowa i chodnik. Jak już zapowiadaliśmy, droga rowerowa po stronie osiedla Manhattan zyska asfaltowo-betonową nawierzchnię i „zamieni się” miejscem z chodnikiem. Dzięki temu chodnik będzie bliżej osiedla i piesi nie będą musieli wchodzić na drogę dla rowerów.

Wspomniane rondo turbinowe – z wewnętrznego pasa będzie można jechać tylko prosto lub w lewo, a z zewnętrznego tylko prosto lub w prawo – po wybudowaniu docelowo poprawi także warunki wyjazdu z dróg podporządkowanych. To ważne, bo obecnie, szczególnie w godzinach szczytu, jest mocno kłopotliwe.

Zwężenia do dwóch pasów jezdni przed i za rondem mają uspokoić ruch i zapewnić większe bezpieczeństwo pieszym. Tym bardziej, że w rejonie skrzyżowania z ul. Morcinka powstanie dla nich nowe przejście wraz z przejazdem rowerowym.

Źródło: UM w Dąbrowie Górniczej




Kazdębie otwiera się na nowych przedsiębiorców

Pierwsza działka w kompleksie inwestycyjnym „Kazdębie” znalazła nabywcę. Ulokuje się na niej firma Calmtec, działająca już w Dąbrowie Górniczej i zajmująca się m.in. produkcją konstrukcji stalowych.

Kolejne tereny inwestycyjne w Dąbrowie Górniczej zyskują uznanie inwestorów. Dzięki temu już niebawem na pierwszej z dwunastu działek w Kazdębiu, przygotowanych z myślą o małych i średnich przedsiębiorcach, powstanie nowy zakład, a wraz z nim nowe miejsca pracy. Pierwszy inwestorem na tym terenie jest firma Calmtec, która wykonuje konstrukcje stalowe, urządzenia dla przemysłu oraz instalacje technologiczne – mówi Marcin Bazylak, prezydent miasta.

Firma Calmtec za prawie 0,5 ha działkę zapłaciła ponad 920 tys. zł. Na nieruchomości zamierza zainwestować ok. 5,5 mln zł.

Nowa inwestycja pozwoli nam na zwiększenie konkurencyjności w sektorze stalowych usług serwisowych poprzez wdrożenie cięcia laserowego blach  oraz gięcia elementów w długościach do 6000 mm. Wdrożenie takie przy ponadprzeciętnych umiejętnościach i zasobach pozwoli nam na kreowanie nowych rozwiązań technologicznych oraz oferowaniu produktów i usług najwyższej jakości zapowiada Przemysław Krochmal, właściciel firmy Calmtec.

Calmtec działa od 2009 r., oferuje wykonawstwo konstrukcji stalowych, urządzeń dla przemysłu oraz instalacji technologicznych. Współpracuje m.in. z firmami ulokowanymi na terenie obszaru inwestycyjnego w Tucznawie. Posiada dwa zakłady produkcyjne – w Dąbrowie Górniczej oraz w Czarkowie k. Pszczyny, w których może produkować do 250 ton konstrukcji stalowych miesięcznie. Jej oferta skierowana jest do przedsiębiorstw działających m.in. w energetyce, automotive, offshore, hutnictwie, przemyśle cementowym, kolejnictwie, przemyśle chemicznym, wydobywczym czy budownictwie.

Kazdębie dla małych i średnich

Na Strefę Aktywności Gospodarczej „Kazdębie” składa się 12 wyrównanych i uzbrojonych działek o powierzchni od ok. 0,5 ha do 1 ha. Na kompleksowe przygotowanie tego terenu miasto pozyskało blisko 20 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego dla województwa śląskiego.

– Strefa Aktywności Gospodarczej „Kazdębie” to znakomicie zlokalizowane i uzbrojone tereny inwestycyjne przygotowane przez miasto z myślą o małych i średnich przedsiębiorstwach. Działki są skomunikowane z najważniejszymi arteriami przebiegającymi nie tylko przez Dąbrowę Górniczą, ale także całe województwo śląskie – podkreśla Paweł Zygmunt, kierownik Referatu Rozwoju i Obsługi Inwestorów UM.

Znajdujący się tam teren inwestycyjny zajął w 2021 r. 1. miejsce w ogólnopolskim konkursie „Grunt na medal”, organizowanym przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu, we współpracy z Marszałkami Województw oraz Regionalnymi Centrami Obsługi Inwestora. W konkursie doceniono kompleks składający się z dwóch działek o łącznej powierzchni 2,0510 ha, położony w południowo-wschodniej części.

– Doświadczenie pokazuje, że zwycięstwo w konkursie znacznie zwiększa szansę na kontrakt inwestycyjny. Ponad połowa z wszystkich dotychczasowych laureatów zyskała inwestora –  podkreślał w zeszłym roku Krzysztof Drynda, prezes PAIH.

Grunty na Kazdębiu są uzupełnieniem dąbrowskiej oferty dla inwestorów. Duzi, którzy np. potrzebują więcej miejsca dla hal produkcyjnych, mogą prowadzić działalność w strefie gospodarczej „Tucznawa”. Ci, którzy ulokują się na Kazdębiu, będą mogli z nimi kooperować, podejmując np. współpracę jako podwykonawcy. Tereny leżą niedaleko od siebie i mają dobre połączenie drogowe. Więcej o atutach tego miejsca można znaleźć na stronie www.dabrowa-gornicza.com/kazdebie/

Przyciąganie przedsiębiorców do Dąbrowy Górniczej i stwarzanie im przez samorząd dogodnych warunków do prowadzenia działalności, to inwestycja w rozwój miasta. Lokalny biznes daje miejsca pracy i zasila gminny budżet, m.in. opłatami, podatkami i środkami za zakup miejskich nieruchomości. Aktualności dla osób prowadzących działalność gospodarczą w mieście, dotyczące m.in. uzyskania wsparcia, a także informacje dla inwestorów zainteresowanych pozyskaniem nowych terenów do prowadzenie biznesowych przedsięwzięć, na stronie dabrowa-gornicza.com

Źródło: UM Dąbrowa Górnicza




Ralph Kaminski w Dąbrowie Górniczej!

23 kwietnia g. 20:00 – główna scena Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej – Ralph Kaminski z najnowszym albumem KORA!

RALPH KAMINSKI to wokalista, autor tekstów, kompozytor, producent muzyczny oraz reżyser teledysków. Tworzy autorską muzykę z pogranicza popu alternatywnego. Jest zdobywcą wielu prestiżowych nagród i wyróżnień takich jak Grand Prix międzynarodowego festiwalu CARPATHIA 2011, czy Grand Prix Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki Złotego Tukana oraz Tukana Publiczności podczas Przeglądu Piosenki Aktorskiej w 2019. W 2020 otrzymał Nagrodę Artystyczną Miasta Torunia im. Grzegorza Ciechowskiego oraz tytuł „Mężczyzna roku” polskiego wydania magazynu „Glamour”.

15.10.2021 ukazała się nowa płyta Ralpha Kaminskiego zatytułowana „KORA”. Ralph sięgnął po ponadczasową twórczość Kory i grupy Maanam, przepuszczając ją przez filtr intymności. Utwory zyskały nie tylko nowe aranżacje, ale także dzięki swoistej dekonstrukcji dokonanej przez artystę, udało się z nich wydobyć nowe tropy i znaczenia. Na krążku znajdziemy zarówno wielkie przeboje jak choćby „Wyjątkowo zimny maj” czy „Po prostu bądź”, jak i piosenki mniej znane. Zdecydowanie nie jest to typowy cover album.

Ralph o płycie: Od dawna moim marzeniem było zmierzenie się z piosenkami zespołu Maanam i tym samym uczczenie pamięci oraz oddanie hołdu Korze. To pierwszy projekt, w którym sięgam po repertuar innego artysty. Piosenki Kory są mi ogromnie bliskie – album „Róża” był pierwszym, którego słuchałem w wieku 4 lat, leżąc na dywanie i odtwarzając w kółko kasetę. „KORA” to opowieść o tęsknocie i głodzie miłości. Wybrane utwory  odzwierciedlają nastroje dzisiejszych czasów.

Główną inspiracją powstania albumu był koncert-spektakl „KORA”, który Ralph zaprezentował na tegorocznym Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. W pracy nad aranżacjami oraz podczas nagrań w studiu towarzyszyli Ralphowi znakomici muzycy: Bartek Wąsik (fortepian, wokale), Michał Pepol (wiolonczela, wokale), Wawrzyniec Topa (bas, skrzypce, wokale), Paweł Izdebski (gitara, wokale), Wiktoria Bialic (perkusja, wokale). Nagrania zostały zrealizowane na tzw. setkę, dzięki czemu udało się zachować koncertową energię. W tym samym składzie muzycy prezentują się podczas tournee, które rozpoczęło się pod koniec listopada 2021.

Bilety dostępne na: bilety.palac.art.pl

Źródło: UM Dąbrowa Górnicza




Janina Berbecka. Pierwsza przewodnicząca dąbrowskiego samorządu

Po odzyskaniu niepodległości, w okresie II Rzeczypospolitej, zarówno w ławach poselskich, jak i miejskich samorządowych, nie zasiadało tak wiele kobiet jak obecnie, choć już wówczas na mocy demokratycznej ordynacji kobiety otrzymały czynne i bierne prawa wyborcze.

Mieszkańcy Dąbrowy Górniczej, podobnie jak innych miast, w drodze pięcioprzymiotnikowych wyborów wyłaniali członków rady miejskiej, a do zadań jej należało m.in. powołanie organu zarządzającego: prezydenta, jego zastępcy oraz ławników. Radni ze swojego grona wyłaniali ponadto przewodniczącego Rady Miejskiej, a następnie jego wiceprzewodniczącego. W Dąbrowie Górniczej tę zaszczytną funkcję niemal 90 lat temu powierzono wiceprzewodniczącej. Została nią nauczycielka i działaczka społeczna Janina Berbecka, którą radni jednogłośnie wybrali 25 maja 1933 roku, w trudnym okresie zmiany na stanowisku włodarza miasta.

Pierwsze radne

Wiceprezeska Rady Miejskiej Janina Berbecka nie była zresztą jedyną i pierwszą radną przemysłowej Dąbrowy, a nazwiska działaczek społecznych i partyjnych zaczęły coraz częściej pojawiać się na listach komitetów wyborczych w międzywojniu.

Już na początku, w pierwszych wyborach do Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej, które odbyły się 14 marca 1919 roku, w których wybrano 28 radnych (w tym 7 radnych społeczności żydowskiej), odnotowano przypadek wyboru pierwszej radnej. W związku z wejściem do zarządu jako zastępcy prezydenta – radnego Józefa Kasprzyka, który startował z list narodowej i chrześcijańskiej demokracji, na jego zwolnione miejsce do rady powołano Marię Swieżyńską.

Kolejny mandat dąbrowskiej radnej przypadł naszej bohaterce – Janinie Berbeckiej, po raz pierwszy wybranej 18 listopada 1928 roku z list Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem (BBWR). Wyłoniono ją z wysokiego miejsca, razem z 12 nowymi radnymi z ramienia BBWR, w tym z dr. Adamem Piwowarem, który został wówczas przewodniczącym Rady. Janina Berbecka była wtedy przewodniczącą komisji opieki społecznej oraz komisji oświatowej.

Po kolejnych wyborach z 1934 roku (jak również w następnych) w dąbrowskiej Radzie Miejskiej zasiadały już 3 radne. Oprócz Janiny Berbeckiej, do Rady weszła również działaczka niepodległościowa i dyrektorka banku Anna Domaszewska, a także nauczycielka Władysława Cieplakowa, którą wyłoniono z list zastępców. Co ciekawe, wówczas w zarządzie jako ławnik zasiadł wybrany z ramienia PPS Zygmunt Cieplak, były prezydent miasta, a jeden z mandatów radnego zdobył również mąż Janiny – Ludwik Berbecki.

O jej nieprzejednanej postawie niech świadczy jedno ze zdarzeń odnotowanych w archiwalnych aktach będzińskiego starostwa, a odnoszące się do drugiej połowy lat trzydziestych oraz wzrostu antysemickich nastrojów i zwiększenia liczby antyżydowskich ekscesów w mieście (jak np. rozbijanie szyb w domach i sklepach żydowskich).

Na początku 1937 roku Janina Berbecka, podobnie jak jej polityczne środowisko, dała wyraz swemu negatywnemu stanowisku wobec takich antysemickich wybryków, a na zebraniu Komitetu Organizacyjnego Towarzystwa Opieki nad Dziatwą i Młodzieżą, krytykowała posługiwanie się terrorem na wyższych uczelniach. Po scysji ze zwolennikami obozu narodowego, demonstracyjnie opuściła salę spotkania wraz z innymi dwudziestoma osobami.

Kim była owa charyzmatyczna i niezłomna wiceprezeska dąbrowskiej rady miejskiej II RP, która potrafiła zjednywać sobie zarówno zwolenników, jak politycznych przeciwników?

Z Piotrkowa do Dąbrowy

Janina Berbecka, z domu Krenke, urodziła się 1 stycznia 1879 roku, w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego w rodzinie, w której żywe były tradycje powstania styczniowego. Jej matka, Waleria Krenke, z domu Bocheńska, była zaangażowana w konspirację powstańczą.

Janina miała dwie siostry – Bronisławę i Eugenię. Ukończyła gimnazjum w Piotrkowie, ale już w końcowych latach nauki, po śmierci ojca, zarabiała udzielając korepetycji. Wyszła za mąż za młodego socjalistę Ludwika Berbeckiego, absolwenta Szkoły Górniczej w Dąbrowie Górniczej. Jak wspominał syn, Janinę i Ludwika łączyła nie tylko miłość wzajemna, ale i patriotyczne przekonania oraz konspiracyjne zaangażowanie.

Za namową Ludwika, Janina z siostrami i swoją matką przeniosła się do Dąbrowy Górniczej (z Zagłębiem Dąbrowskim związany był również brat Ludwika, Leon Berbecki i jego żona Zofia Berbecka). Na stałe Janina z Ludwikiem zamieszkali w Dąbrowie Górniczej przy ulicy Kołłątaja 3. Jak wspomina ich syn, to lub wcześniejsze mieszkanie, mogło być punktem informacyjnym, uznawanym przez międzynarodową komisję plebiscytową w okresie Plebiscytu na Górnym Śląsku.

Nauczycielka, działaczka niepodległościowa i oświatowa

Dla Janiny Berbeckiej zagłębiowski okres dziesięciolecia 1908-1918 był czasem aktywnej i wytężonej pracy organizacyjnej oraz oświatowo-niepodległościowej. Została zatrudniona jako nauczycielka i wychowawczyni w gimnazjum żeńskim Emilii Zawidzkiej. Była współzałożycielką i organizatorką pierwszej w mieście publicznej biblioteki. Od początków aktywnie współtworzyła (m.in. z Marią Szulcówną i wspomnianą Anną Zegartowską) oddział zagłębiowski Ligi Kobiet Pogotowia Wojennego, a dzieje tej kobiecej organizacji opisała i opublikowała na łamach „Prawdy Zagłębia” w listopadzie 1929 roku.

Po odzyskaniu niepodległości praca społeczna Janiny skupiała się na organizacji Ligi Kobiet, tworzeniu kół i ośrodków oświaty dorosłych, a później tworzeniu m.in. Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet (ZPOK) w Dąbrowie Górniczej, powiązanego z warszawskim Zarządem Głównym, który powołała Zofia Moraczewska.

To tylko wybrane i zasygnalizowane fakty aktywności społecznej Janiny Berbeckiej, pierwszej przewodniczącej dąbrowskiej
Rady Miejskiej, która jeszcze była aktywna zawodowo jako nauczycielka I LO po II wojnie światowej. Zmarła 8 maja 1961 roku. Warto przypominać i upamiętniać w mieście jej postać, postawę życiową i bogatą działalność społeczną.

Magdalena Cyankiewicz

Fot. archiwum rodzinne Teresy Berbeckiej

Zdjęcie główne: Dąbrowianki na Kopcu Kościuszki w Krakowie. Janina z siostrą Eugenią Krenke

Tekst ukazał się w lutowym numerze „Przeglądu Dąbrowskiego”

Źródło: UM Dąbrowa Górnicza




Sukcesy dąbrowskiej projektantki

Dąbrowianka, Martyna Piątek została zwyciężczynią jedenastej edycji Mazda Design Experience 2020/21. Jury zdecydowało jednogłośnie, że jej projekt „for/rest” najpełniej zrealizował założenia konkursowe, jego siłą jest prostota, czystość przekazu i skłanianie do kontaktu z naturą.

– „for/rest” to „mobilna stacja do kąpieli leśnych” – tak swój projekt określa sama autorka – ma skłaniać do wyciszenia i kontaktu z naturą, zgodnie z japońską praktyką polegającą na uważnych, refleksyjnych spacerach po lesie i przebywaniu w zadrzewionych miejscach. To mobilne siedzisko, całkowicie wykonane z korka – tkaniny korkowej i korkowego wypełnienia – pochodzących z recyklingu rozdrobnionych korkowych odpadów.

– Mazda Design Experience 2020/21 to dla mnie ważny projekt i ważny konkurs, prestiżowy w środowisku projektantów. Dał mi możliwość poznania uznanych na rynku projektantów oraz współfinalistów i ich metod pracy. Samo zwycięstwo zaś było przede wszystkim ogromnym wyróżnieniem i nobilitacją, pozytywnym zastrzykiem energii i sygnałem, że nie należy bać się myślenia „poza schematami”. Mam nadzieję, że będzie dla mnie także początkiem nowych ciekawych doświadczeń projektowych – mówi Martyna Piątek.

Mimo młodego wieku, Martyna ma na swoim koncie wiele nagród i wyróżnień, jej prace były wystawiane w wielu polskich miastach, także poza granicami kraju. Projektantka uważa, że podstawą dobrego designu są ludzkie emocje, a najlepszą inspirację stanowi sama natura.

Przykładem takiego podejścia do tworzenia jest jej dyplomowy projekt „Pamiętam”. Powstał jako manifest przeciwko nieodpowiedzialnej produkcji zniczy z tworzyw sztucznych oraz wyraz niezgody na bezrefleksyjną i spłyconą metodę wyrażania pamięci o bliskich zmarłych.

– Nie ma tu tradycyjnego znicza. Świeca przyjmuje postać arkusza papieru pokrytego woskiem, który spala się na grobie w dedykowanym naczyniu ceramicznym. Na arkuszu zapisać można symboliczną wiadomość do zmarłego. Płonie on przez kilka minut podczas naszej obecności przy grobie, przez co koncentrujemy się na kontakcie ze zmarłym „tu i teraz” – wyjaśnia projektantka.

Dla Martyny ważny jest każdy projekt, choć każdy w inny sposób. Projekt „Pamiętam” ma wymiar bardzo osobisty, był długo przygotowywany, wymyślony i zrealizowany przez dąbrowiankę od początku do końca, zyskał bardzo dobre recenzje.

Jak mówi projektantka – czasami dobrze jest mieć dużo wolności podczas tworzenia, chociaż założenia postawione z góry też są ważne. Pracując w określonych ramach, np. wykorzystując wskazany materiał, jak było to w przypadku Mazdy, projektant od początku wie, jak rozplanować swoją pracę.

Martyna projektuje przedmioty z różnych dziedzin – meble, biżuterię, oświetlenie. Najważniejsza dla niej, jako projektantki przedmiotów użytkowych, jest funkcjonalność, czyli -jak projekt posłuży odbiorcy i czy dobrze spełni swoje przeznaczenie. Ważny jest też aspekt ekologiczny – etyka produkcji, a także to, że projektowany obiekt koniecznie musi być przyjazny środowisku. Czynnikiem uzupełniającym jest estetyka, ma zwracać uwagę i wzbudzać u klienta pozytywne emocje.

Martyna Piątek swoją przygodę ze sztuką rozpoczęła w dąbrowskim Plastyku. Bardzo ciepło wspomina szkołę, która poszerzyła jej spojrzenie na świat, pokazała możliwości i różne drogi realizacji własnych pomysłów.

– Był to dla mnie, pomimo dużej ilości obowiązków, beztroski czas. Plastyk dał mi podstawy, pozwolił nabyć wiele umiejętności warsztatowych, poznać różnorodność materii. Znajomość historii sztuki pomogła w późniejszym etapie poznawania historii wzornictwa – to ważne aby znać kontekst czasu i miejsca powstających stylów itd. Dyplom realizowałam z litografii, w pracowni grafiki warsztatowej. Zainteresowania skierowały mnie ku architekturze wnętrz, a potem płynnie przeszłam w kierunku projektowania mebla i wzornictwa przemysłowego – wspomina projektantka.

Życzymy Martynie kreatywnych pomysłów, fantastycznych projektów i kolejnych wygranych w prestiżowych konkursach. Liczymy, że będziemy mieli szanse o nich napisać.

Lucyna Stępniewska

Martyna Piątek – projektantka, magister sztuki. Urodziła się w Dąbrowie Górniczej. Uczęszczała do SP nr 31 i Gimnazjum nr 9 w Ząbkowicach, potem do Liceum Plastycznego. Studia licencjackie ukończyła na Wydziale Architektury Wnętrz Akademii Sztuk Pięknych im. J. Matejki w Krakowie, potem wzornictwo na Wydziale Projektowym Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Obecnie zajmuje się wzornictwem przemysłowym w firmie Blank Studio w Tychach, gdzie razem ze współpracownikami projektuje systemy informacji wizualnej.

Źródło: UM Dąbrowa Górnicza




Szkoła z Dąbrowy Górniczej zaopiekowała się dziećmi z bombardowanego Charkowa

Gdy w pobliżu szkoły w Charkowie spadały w środę bomby, autobus z grupą dzieci i młodzieży był już w drodze do Polski. Na przejściu granicznym w Korczowej czekał na nich autobus wysłany przez Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy z Dąbrowy Górniczej.

Alexander Biełousow, dyrektor Charkowskiego Specjalnego Szkoleniowo-Wychowawczego Kompleksu im. Władimira Korolenki, opublikował w internecie film, na którym widać jak od bombardowania ucierpiała także prowadzona przez niego szkoła.

– Niewidome dzieci, które w życiu nie widziały słońca, tutaj przeżyły całe swoje życie, tutaj zdobyły wykształcenie i tutaj próbowały przeżyć, zostały bez niczego. Szumowiny, pozwolilibyście inwalidom przeżyć – słychać na nagraniu słowa dyrektora.

Biełousow z grupą pozostałych w Charkowie podopiecznych ukrył się w schronie. Byli tam bezpieczni, piekli chleb. Z tego powodu dyrektor prosił Polaków o dostawę – poza lekami i mlekiem w proszku – także mąki.

Kiedy to tylko było możliwe, Biełousow rozmawiał przez telefon z Violettą Trzciną. Dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Dąbrowie Górniczej wyjechała na granicę po grupę dzieci z Charkowa. Gdy wydawało się, że misja zakończy się powodzeniem, jak z grom z jasnego nieba spadła informacja, że uchodźcy zostaną skierowani ze Lwowa na przejście w Użhorodzie na granicy ze Słowacją. Na szczęście dąbrowian wspierał człowiek, który potrafił poruszyć niebo i ziemię.

Wyprawa po przyjaciół z boiska

Niewidomi i niedowidzący uczniowie kompleksu w Charkowie przyjeżdżali przed laty na Śląsk i do Zagłębia na turnieje goalballa. Ośrodek przy ul. Swobodnej 59 w Dąbrowie Górniczej to miejsce, gdzie treningi tej dyscypliny odbywają się regularnie.

– Na nasze turnieje ekipa z Charkowa przyjeżdżała chyba pięć razy – przypomina sobie Piotr Szymala, prezes Wojewódzkiego Stowarzyszenia Sportu i Rehabilitacji Niepełnosprawnych Start w Katowicach, organizator międzynarodowych zawodów w goalballu. Nikomu nawet nie przyszło wtedy do głowy, że przyjaciół z boiska trzeba będzie kiedyś ratować przed wojną.

Gdy Violetta Trzcina zadzwoniła do Piotr Szymali z pytaniem, komu na Ukrainie można by pomóc, prezes Startu bez namysłu przekazał jej numer dyrektora Biełousowa.

– We wtorek zebrałam moich nauczycieli i osoby odpowiedzialne za samorząd, byśmy przemyśleli formę pomocy. Chcieliśmy pomóc konkretnej szkole w Ukrainie. Po rozmowie z dyrektorem Biełousowem i po tym, jak dostaliśmy zielone światło od władz miasta, ustaliliśmy, że przyjmiemy dzieci z Charkowa w naszym ośrodku – mówi Violetta Trzcina.

Autobus jedzie na granicę

– Myśleliśmy, że pojedziemy po 12 osób i wystarczy nam szkolny bus. Dostaliśmy jednak informację, że pomocy potrzebuje więcej osób. Zaczęliśmy więc na szybko szukać autobusu – mówi dyrektor SOSW.

Czas naglił, bo autobus w stronę polskiej granicy wyjechał już z Charkowa.

Pomógł Dominik Penar, społecznik związany z Akademią WSB w Dąbrowie Górniczej: – Wszystko odbyło się bardzo szybko, w dwie i pół godziny, i byliśmy w drodze. Firma z Sosnowca dała nam też dwóch kierowców. Jeden był Ukraińcem, więc dodatkowo pomagał nam na miejscu jako tłumacz.

Ostatecznie do autobusu w kierunku granicy wsiedli: Violetta Trzcina i Dominik Penar, a także znająca język rosyjski Olga Górnaś-Grudzień, nauczycielka z SOSW oraz Barbara Wszołek, nauczycielka języka angielskiego w SP nr 7 w Czeladzi. Zabrali ze sobą leki, mleko w proszku i mąkę, o który prosił dyrektor Biełousow.

Czerwony Krzyż na masce samochodu

Przy granicy zatrzymali się w pensjonacie w Chotyńcu. To przypadkowo wybrane miejsce. Stamtąd prowadzili rozmowy telefoniczne z dyrektorem Biełousowem oraz Natalią Kubanską, pedagogiem szkolnym, która była w autobusie z Charkowa.

Po 25-godzinnnej podróży uchodźcy z Charkowa zatrzymali się w szkole we Lwowie. – W nocy kierowcy odpoczywali. Zatrzymywaliśmy się tylko na stacjach paliw, które pracowały – mówiła Natalia Kubanska.

Później, już w Dąbrowie Górniczej, Natalia pokaże mi zdjęcie w telefonie: do maski autobusu, którym podróżowali, przyczepili czerwoną kamizelkę ratownika z krzyżem Czerwonego Krzyża. Dzięki temu jechali bezpiecznym korytarzem, a wojsko przepuszczało ich na kolejnych bramkach.

To wtedy pojawia się informacja, że dzieci z Charkowa mogą zostać skierowane na granicę w Użhorodzie. Kolejne telefony, nerwowe rozmowy. Co zrobić, by dojechali jednak na przejście w Korczowej, gdzie czeka na nich autobus z Dąbrowy Górniczej.

Pan Andrzej porusza niebo i ziemię

W końcu dobre wiadomości. W efekcie pod szkołę we Lwowie, gdzie schroniły się dzieci, podjeżdża… autobus komunikacji miejskiej. To nie koniec. Dostają eskortę policji. Jadą w kierunku przejścia w Korczowej.

Na granicy nie muszą czekać w kolejce, przepuszczają ich celnicy. Straż Graniczna nie każe im także przechodzić 400 m pieszo między posterunkami. Dla niewidomych dzieci to duże ułatwienie: podstawiony we Lwowie autobus podjeżdża pod autobus z Dąbrowy Górniczej. Dzieci przesiadają się z jednego do drugiego. Śmieją się, rozsiadają, dostają paczki na powitanie. Zasypiają.

O godz. 3.04 autobus wyjeżdża z Korczowej. O 6.35 przyjeżdża pod Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Dąbrowie Górniczej. Dyrektor Violetta Trzcina podaje te godziny z precyzją, dzięki wysyłanym w tym czasie SMS-om.

Do Dąbrowy przyjechało 20 osób: dziesięcioro dzieci, dwoje opiekunów oraz trzy rodziny z dziećmi. Także słabo widzące i niewidome. Natalia Kubanska mówi, że dzieci były przygotowane do wyjazdu. Ale jedna z matek wsiadła do autobusu w ostatniej chwili, tylko z tym, co miała na sobie.

Agnieszka Dworak, wychowawca internatu w SOSW: – Dzieci są szczęśliwe, że mają dostęp do Wi-Fi, bo dzięki temu mogą się kontaktować z rodzicami.

Olga Górnaś-Grudzień: – Kierowca, autobus miejski, eskorta, życzliwość na granicy… Pan Andrzej, właściciel pensjonatu, w którym się zatrzymałyśmy, poruszył w naszej sprawie niebo i ziemię. Gdyby nie on i jego znajomości, wróciłybyśmy bez dzieci.

Dzieci, pracownicy i ranny dyrektor przyjadą do Polski

Nie było możliwości przekazania do Charkowa mąki, mleka w proszku i lekarstw, o które prosił dyrektor Biełousow. Dary zostały na granicy i trafią do innych potrzebujących. Zapadła jednak decyzja, by zorganizować konwój i ściągnąć do Polski wszystkich podopiecznych charkowskiej szkoły specjalnej, razem z pracownikami.

– Załatwiliśmy autobus, który przywiezie do Dąbrowy Górniczej 59 osób: 23 dzieci i 36 pracowników szkoły. Wśród nich będzie także dyrektor Biełousow, ranny w czasie kolejnego bombardowania – mówi Violetta Trzcina.

PS Prawie 60-osobowa grupa ze zbombardowanej szkoły w Charkowie dotarła bezpiecznie do Dąbrowy Górniczej w sobotę w nocy.

Dzieci, sprowadzone do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Dąbrowie Górniczej, można wspomóc wpłatami na konto:

Stowarzyszenia Dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej „Razem do celu”:

ING Bank Śląski: 76 1050 1272 1000 0022 6577 2166

Z dopiskiem: Pomoc dla dzieci z Ukrainy

KRS: 0000114587

Na zdjęciu (od lewej): Violetta Trzcina, dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Dąbrowie Górniczej, Natalia Kubanska, pedagog z ośrodka w Charkowie, Agnieszka Dworak, opiekun internatu w SOSW i Olga Górnaś-Grudzień, nauczyciel zajęć rewalidacyjnych w SOSW.

Źródło: UM w Dąbrowie Górniczej




Konto na darowizny dla uchodźców z Ukrainy

W Urzędzie Miejskim w Dąbrowie Górniczej uruchomiliśmy specjalny numer konta, na który można wpłacać środki. Zostaną one w całości przekazane na pomoc obywatelom i obywatelkom Ukrainy, którzy trafili i cały czas trafiają do naszego miasta.

Numer konta, na które można wpłacać darowizny to: 92 1560 0013 2002 3620 7000 0098. W tytule przelewu należy wpisać: Darowizny na rzecz uchodźców z Ukrainy.

Wiemy, że dąbrowianie mają ogromne serca i pomagają wszelkimi możliwymi sposobami. Centrum Aktywności Obywatelskiej przez całą dobę prowadzi zbiórkę darów. Do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego przyjechała pierwsza grupa niewidomych dzieci z Charkowa. Już wkrótce dojedzie kolejna 59-osobowa grupa. Informacje o dramatycznych wydarzeniach za naszą wschodnią granicą skłaniają do wniosku, że zapotrzebowanie na pomoc będzie w najbliższych dniach, tygodniach i miesiącach wzrastać. Dlatego tak ważne jest każde wsparcie, tym bardziej to finansowe, które pozwoli na zakup najpotrzebniejszych rzeczy dla przybywających do naszego miasta uchodźców. Dlatego wszystkich, którzy chcą udzielić wsparcia Ukrainkom i Ukraińcom przybywającym do naszego miasta, zachęcamy do wpłat na powyższe konto.

Przypominamy pod numerem 32 262 44 10 działa całodobowa infolinia Centrum Zarządzania Kryzysowego, gdzie uchodźcy z Ukrainy mogą uzyskać pomoc, a mieszkańcy zgłaszać gotowość do jej udzielenia.

Źródło: UM Dąbrowa Górnicza




Bądź widoczny i bezpieczny na drodze

Ferie zimowe to doskonały moment, aby przypomnieć, jak ważne jest zachowanie bezpieczeństwa na drodze – i dotyczy to zarówno kierowców, jak i pieszych. Dzięki inicjatywie Ochotniczej Straży Pożarnej z Ujejsca, dzieci klas od pierwszej do czwartej z Ujejsca, Antoniowa, Ząbkowic oraz Trzebiesławic otrzymały kamizelki i opaski odblaskowe.

W ciemności i przy złej pogodzie kierowca może dostrzec pieszego w ciemnym ubraniu z odległości około 20 metrów, a osobę w jasnym ubraniu z około 50 metrów. Elementy odblaskowe zdecydowanie ułatwiają dostrzeżenie pieszego, a w wielu przypadkach wręcz ratują życie, ponieważ osoby wyposażone w odbijające światła samochodu odblaski są widoczne z odległości większej niż 150 metrów.

– Od zeszłego roku trwa przebudowa Drogi Krajowej nr 1. W dzielnicach Ujejsce, Antoniów, Ząbkowice oraz Trzebiesławice każdego dnia w szczególny sposób odczuwamy uciążliwości prowadzonych prac, zwiększonego ruchu w naszych dzielnicach oraz zagrożeń dla pieszych. To potrzebna inwestycja, ale jak to bywa przy tej skali prac w znaczny sposób podnosząca ryzyko różnych zdarzeń drogowych. Dlatego wymyśliliśmy akcję „Bądź widoczny na drodze”. Jako kierowca, ale i piesza, obserwując sposób poruszania się, ubiór, brak odblasków u pieszych, przekonuję się, że warto cały czas powtarzać o zasadach, które mogą zapobiec tragedii – mówi Renata Solipiwko z OSP Ujejsce.

Akcja „Bądź widoczny, bądź bezpieczny” realizowana jest dzięki współpracy OSP Ujejsce, Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej, Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej oraz firmy Winkler Polska. W ramach współpracy firma Winkler Polska przekazała 1500 zestawów kamizelek oraz odblasków.

– Winkler Polska regularnie stara się propagować i namawiać dzieci oraz dorosłych, aby nosili elementy odblaskowe – nawet wtedy, gdy przepisy tego nie wymagają, czyli nie tylko poza obszarem zabudowanym, ale wszędzie tam, gdzie się poruszają. Najlepiej przez całą jesień, zimę i wczesną wiosną – mówi Adam Czarnecki, dyrektor firmy Winkler.

Przekazanie wyposażenia to nie jedyny element akcji, bo ważna jest też edukacja już od najmłodszych lat. W tym przypadku w lekcji bezpieczeństwa wzięli udział uczniowie z zielonych dzielnic Dąbrowy Górniczej.

Bądź bezpieczny – pamiętaj o tych zasadach:

  • Przechodź przez jezdnię tylko w wyznaczonych miejscach;
  • Przed wejściem na jezdnię upewnij się, czy możesz bezpiecznie przejść;
  • Zachowaj szczególną ostrożność;
  • Używaj elementów odblaskowych – poprawisz swoją widoczność i bezpieczeństwo.

Akcji towarzyszy plakat pokazujący, jaka jest różnica w widoczności, gdy jesteśmy oznakowani odblaskami i gdy ich nie używamy. Plakat można pobierać i drukować, by pokazać dzieciom i młodzieży jak ważne są elementy odblaskowe na drodze. Do pobrania tu: [kliknij, aby pobrać].

Źródło: UM Dąbrowa Górnicza