1

Nowe rozwiązanie modyfikujące ŚKUP. Metropolia prowadzi dialog techniczny

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia przygotowuje się do wprowadzenia nowego systemu poboru opłat, który zastąpi obecnie funkcjonujący ŚKUP. Nastąpi to najwcześniej w 2021 roku. Ale aby być gotowym na wprowadzenie tych zmian oraz zorganizowanie postępowania o udzielenie zamówienia, Metropolia prowadzi obecnie dialog techniczny. Bierze w nim udział 17 podmiotów. Ma na celu m.in. zweryfikowanie technicznych i rynkowych możliwości wprowadzenia nowych rozwiązań poboru opłat w komunikacji miejskiej. Dialog techniczny potrwa do kwietnia.

System ŚKUP pozostanie do 2021 roku, ponieważ do tego czasu obowiązuje trwałość tego projektu, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej. GZM już teraz rozpoczęła przygotowania do ulepszenia systemu poboru opłat w komunikacji miejskiej. W tym momencie trwa dialog techniczny, który potrwa do kwietnia. Do udziału w nim zgłosiło się 17 podmiotów.

Dialog techniczny to jedna z możliwości, której zastosowanie przewidziane zostało w prawie zamówień publicznych. Ma charakter doradczy i nie jest równoznaczny z ogłoszeniem przetargu. To etap poprzedzający ewentualne ogłoszenie takiego postępowania, a jego celem jest uzyskanie informacji, potrzebnych do precyzyjnego opisu przyszłego zamówienia. Chodzi m.in. o ustalenie możliwości technicznych rozwiązań dostępnych na rynku, szacunkowy koszt wprowadzenia nowego systemu oraz czas jaki będzie potrzebny, by to rozwiązanie zaczęło w pełni funkcjonować.

Przedstawiciele GZM i ZTM rozmawiają z uczestnikami dialogu technicznego m.in. o rozszerzeniu funkcji karty ŚKUP, nowoczesnych metodach płatności (Blik, Apple Pay, Google Pay), czy też o instalacji nowych urządzeń w pojazdach komunikacji miejskiej, które będą obsługiwać płatności kartą płatniczą.

Poruszany jest także wątek otwartości systemu, tak aby w przyszłości obejmował on nie tylko pojazdy ZTM, ale również pociągi i system roweru metropolitalnego.

Dodajmy, że integracja transportu publicznego na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii to również jednolite barwy pojazdów, jeżdżących pod szyldem Zarządu Transportu Metropolitalnego. GZM pod koniec ubiegłego tygodnia poinformowała o decyzji ws. ujednolicenia kolorystyki pojazdów komunikacji miejskiej.

Autobusy na liniach regularnych będą żółte, na liniach specjalnych w kolorze fuksji. Tramwaje pozostaną czerwone, a trolejbusy pojadą w żółto-zielonych barwach.

Wspólna identyfikacja wizualna będzie wprowadzana podczas nowych przetargów na obsługę poszczególnych linii. Będzie to dotyczyć pojazdów, wyprodukowanych w 2019 roku lub później, które zostaną wskazane w ofercie na obsługę danej linii.

Zatem zmiany te potrwają kilka lat, ponieważ pojazdy, które obecnie kursują na poszczególnych liniach nie będą przemalowywane. Wynika to z faktu, że wiązałoby się to z dużymi kosztami. Warto pamiętać, że każdego dnia na ulice Metropolii wyjeżdża ponad tysiąc autobusów.




Wspólne kolory komunikacji miejskiej. Żółty, fuksja, czerwony i żółto-zielony

Regularne linie autobusowe – żółte; specjalne – fuksjowe, tramwaje pozostaną czerwone, a trolejbusy będą żółto-zielone. To wspólna paleta barw dla pojazdów kursujących pod szyldem Zarządu Transportu Metropolitalnego.  Na pojazdach razem z logo ZTM, pojawi się też logo GZM, metropolitalny piktogram danego miasta oraz logo operatora. Ujednolicenie kolorystyki zajmie kilka lat. Pojazdy bowiem nie będą specjalnie przemalowywane, a barwy będą zmieniane podczas nowych przetargów na obsługę danych linii.

– Wspólnie postawiliśmy na żółty kolor, który jest klasyczny i uniwersalny – mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii o decyzji ws. ustalenia jednolitych kolorów pojazdów kursujących pod szyldem ZTM.

Żółty będzie dedykowany regularnym liniom autobusowym; fuksja – liniom specjalnym, czyli np. autobusom na lotnisko; tramwaje pozostaną czerwone, a trolejbusy będą żółto-zielone.

– Rewolucyjne jest to, że po raz pierwszy pojazdy kursujące w aglomeracji będą mieć wspólną i jednolitą identyfikacje wizualną – podkreśla Kazimierz Karolczak.

Zmiany te potrwają kilka lat. Metropolia bowiem nie planuje specjalnego przemalowywania pojazdów, ponieważ wiąże się to ze zbyt wysokimi kosztami. Samych autobusów każdego dnia wyjeżdża na ulice naszych miast ponad tysiąc. Wspólna identyfikacja pojazdów będzie wprowadzana podczas nowych przetargów na obsługę danej linii – wskazana kolorystyka będzie jednym z warunków zamówienia.

Obecnie w żółtych barwach jeżdżą autobusy PKM Gliwice i PKM Katowice, jednak i one będą wymagały zmiany kolorów, aby odcień ten był zgodny z identyfikacją wizualną Zarządu Transportu Metropolitalnego.

Dodatkowo na pojazdach pojawią się identyfikacje wizualne Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii oraz Zarządu Transportu Metropolitalnego.

Logo GZM znajdzie się w przedniej części burty pojazdu, po obu bokach. Na autobusach i trolejbusach będzie ono w kolorze fuksji, natomiast na tramwajach w kolorze żółtym.

Logo ZTM z kolei będzie tożsame z kolorem pojazdu i zostanie umieszczone na bocznych szybach.

Z kolei autobusy będące własnością przedsiębiorstw komunikacji miejskiej, mogą mieć naklejony symbol miasta, który może znajdować się nad pierwszymi drzwiami. Znak ten musi być zgodny z piktogramami zamieszczonymi w systemie identyfikacji wizualnej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.




Biznes, wiedza, rozwój. Powstał raport o potencjale GZM

Potencjał społeczno-gospodarczy Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii – taki jest tytuł raportu opracowanego przez PwC, który dogłębnie opisuje czym jest i jakie stwarza możliwości pierwsza w Polsce metropolia. Dokument powstał w dwóch językach: polskim i angielskim. Dzięki temu opracowanie stanowić może cenne źródło wiedzy o Metropolii zarówno dla odbiorców krajowych, jak i zagranicznych.  

Dokument o potencjale GZM został podzielny na pięć rozdziałów. Pierwszy rozdział w przystępnej formie przedstawia interesujące liczby, m.in. dane demograficzne i ważne dla Metropolii daty. W drugim rozdziale czytelnik znajdzie informacje na temat gęstości dróg krajowych i autostrad, długości traktów kolejowych czy dostępnych kierunkach lotów, jakie oferuje lotnisko w Pyrzowicach. W kolejnym rozdziale przeczytamy o rozwijanych przez Metropolię nowych obszarach gospodarki opartej na wiedzy i talentach swoich mieszkańców. Rozdział czwarty traktuje o innowacjach, czyli o tym, jak Metropolia stawia nacisk na rozwój przyszłościowych branż czy sektora badań i rozwoju, a także jak współpracuje ze znajdującymi się na jej terenie uczelniami. Ostatni rozdział prezentuje atrakcje czekające na mieszkańców i turystów, którzy odwiedzą Metropolię.

Raport na temat potencjału społeczno-gospodarczego Metropolii powstał z myślą o promowaniu GZM jako miejsca, w którym dobrze się żyje, pracuje i prowadzi swój biznes. Z dokumentu można się dowiedzieć, jakie działania Metropolia podejmuje i chce podejmować w przyszłości, aby podnosić jakość i komfort życia jej mieszkańców.

Potencjał społeczno-gospodarczy Górnośląsko-Zagłębiowskiej MetropoliiDownload




O smogu z uczniami z Polski, Bułgarii i Rumunii

„Spread solution, not pollution!” – to nazwa międzynarodowego projektu wymiany młodzieży, realizowanego w ramach programu Erasmus Plus. Uczniowie z Polski, Bułgarii i Rumunii odwiedzili siedzibę Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, aby razem z nami podyskutować o tym, jak zwalczać problem zanieczyszczenia powietrza.

Nikt nie ma wątpliwości, że smog to problem globalny. Przekonywali o tym również uczniowie z Bułgarii i Rumunii, którzy odwiedzili Metropolię w czwartek (14 lutego).

Uczniowie podzielili się swoimi doświadczeniami na temat zanieczyszczenia powietrza. Można było się dowiedzieć przykładowo, że w Bułgarii to przede wszystkim samochody emitują najwięcej zanieczyszczeń do atmosfery, a nie domowe paleniska – okres grzewczy w tym kraju nie jest tak długi jak w Polsce.

Ze strony Metropolii spotkanie poprowadził Jacek Woźnikowski, dyrektor Departamentu Rozwoju Społeczno-Gospodarczego i Współpracy. Tłumaczył, że walka ze smogiem możliwa jest nie tylko dzięki ekologicznym inwestycjom, ale konieczna jest także zmiana nawyków społecznych. Mowa o takich działaniach, jak reagowanie na sytuacje, gdy sąsiedzi palą śmieciami, a także przekonywanie społeczeństwa do korzystania z komunikacji miejskiej.

Koordynatorem wymiany młodzieży było Centrum Współpracy Europejskiej „Młodzi Europejczycy”. W projekcie wzięło udział blisko 40 uczniów w wieku 17-19 lat. Celem tego programu jest m.in. wzrost świadomości i odpowiedzialności ekologicznej wśród młodzieży.




Ministerstwo Energii: Ceny prądu będą akceptowalne

Kwestia zapewnienia Polakom dostaw energii elektrycznej na akceptowalnym poziomie cenowym, została potraktowana w Ministerstwie Energii priorytetowo czytamy w piśmie, które resort energii skierował do Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. To efekt działania Metropolii, która w imieniu swoich miast i gmin, wystosowała apel do premiera Mateusza Morawieckiego w związku z rosnącymi cenami energii.

Drastyczne podwyżki cen energii elektrycznej wzbudziły w zeszłym roku duży niepokój wśród samorządowców. Wzrost cen energii bezpośrednio odczuli członkowie metropolitalnej grupy zakupowej, która na lata 2019-2020 miała kupić jedną terawatogodzinę energii (1 TWh) , ale wycofała się z tej decyzji gdy okazało się, że najtańsza oferta złożona w przetargu przekracza o 65 mln zł kwotę, jaką grupa była gotowa przeznaczyć na ten zakup.

W związku z tym grupa zakupowa zdecydowała nie tylko o ogłoszeniu nowego przetargu, skróceniu okresu trwania umów do jednego roku oraz zmniejszeniu dostaw do 0,5 TWh energii w ciągu roku, ale także >> wystosowano apel do premiera Mateusza Morawieckiego, a także spółki Tauron Sprzedaż GZE, która wygrała przetarg << Wskazano w nich, by rząd podjął niezwłocznie działania, które uchronią samorządy, jak i samych mieszkańców, przed rosnącymi cenami energii poprzez wprowadzenie rekompensat dla samorządów z tytułu podwyższenia cen energii.

W przesłanej od Ministerstwa Energii odpowiedzi czytamy, że rozwiązaniem tego problemu jest ustawa z dnia 28 grudnia 2018 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym:

– Wprowadzona regulacja jest rozwiązaniem kompleksowym, ponieważ polega na obniżce podatku, obniżce opłat stałych oraz zapewnia brak wzrostów cen energii elektrycznej, przy zapewnieniu zrównoważenia interesu odbiorców i interesu spółek energetycznych – pisze Tadeusz Skobel, podsekretarz stanu w resorcie energii.

Wiceminister tłumaczy, że ustawa ma na celu m.in. obniżenie podatku akcyzowego za energię, a także obniżenie opłaty przejściowej dla odbiorców energii. Ponadto ceny i stawki opłat mają być kalkulowane w taki sposób, aby rachunki za energię elektryczną nie wzrosły (całe pismo dostępne jest do pobrania w załączniku).

Jednocześnie do Metropolii trafiło pismo od spółki Tauron Sprzedaż GZE, która jest dostawcą energii dla metropolitalnej grupy zakupowej w 2019 r. Przedstawiciele Taurona poinformowali, że wdrażają rozwiązania wynikające ze wspomnianej ustawy z 28 grudnia 2018 r. Nad ich prawidłowym wprowadzeniem pracować ma specjalnie powołany do tego celu zespół (tekst w załączniku).

Przypomnijmy, że do metropolitalnej grupy zakupowej przystąpiło 73 zamawiających, skupiających 289 jednostek. Przetarg na zakup energii dotyczył prawie 0,5 TWh na rok 2019. Wygrała oferta opiewająca na kwotę 192 393 399,05 zł brutto

Ministerstwo Energii – odpowiedźDownload




Rowery elektryczne dla urzędników. Rozmowa z oficerem rowerowym

Metropolia kupi 230 rowerów elektrycznych, które trafią do miast i gmin GZM. Read more about Central European Dorne Demonstrator Będą one służyć do celów służbowych urzędnikom, strażnikom miejskim oraz policjantom << O tym pomyśle rozmawiamy z Marcinem Dworakiem, metropolitalnym oficerem rowerowym.

Skąd pomysł Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii na zakup 230 rowerów elektrycznych?

Marcin Dworak: – W naszym kraju rowery cały czas kojarzą się ze sportem i rekreacją, tymczasem my chcemy, aby mieszkańcy zaczęli je postrzegać przede wszystkim jako równorzędny środek transportu. Badania pokazują, że przeciętna odległość w ramach podróży obligatoryjnych po Metropolii (dom-szkoła/praca-dom) wynosi do 5 km. Do pokonania takiej odległości, jeśli weźmiemy pod uwagę czas podróży „od drzwi do drzwi”, nie ma obecnie szybszego środka transportu niż rower. Dlatego też projekt „Rowerem lub na kole”, którego celem jest promowanie zrównoważonej mobilności miejskiej – korzystania z różnych środków transportu, adekwatnych do dystansu, który chcemy pokonać. Kupujemy rowery z napędem elektrycznym w celach komunikacyjnych, a nie rekreacyjnych. Chcemy pokazać, że każdy może się przesiąść z samochodu na rower. Zaczynamy od siebie.

W jaki sposób zakup rowerów dla urzędników ma przekonać do rowerów mieszkańców?

– Długofalowo naszym celem jest zmniejszenie liczby samochodów na ulicach. Żeby to osiągnąć, potrzebne są zmiany nawyków mobilności u wszystkich mieszkańców regionu, a jak wiadomo, wszelkie zmiany należy zaczynać od siebie. Zdajemy sobie sprawę, że do zmiany codziennych nawyków komunikacyjnych nie dojdzie z dnia na dzień, lecz cały proces musi być rozłożony w czasie. Rowery dla urzędników i służb mundurowych to tylko jeden z etapów naszych działań, choć jest to niezwykle ważny etap. Policjanci na samą informację, że chcemy ich wyposażyć w rowery, powiedzieli, że przyjmą każdą liczbę.

Czy nie lepiej byłoby zainwestować pieniądze w rozbudowę dróg rowerowych, a dopiero później w rowery?

– Mamy wielkie plany związane z inwestycjami w infrastrukturę rowerową: gotowe jest już studium tras rowerowych, zaczęliśmy prace nad koncepcją i skończyliśmy opracowywać standardy i wytyczne kształtowania infrastruktury rowerowej. Warto dodać, że koszt wybudowania 1 km drogi rowerowej waha się od 800 tys. do 1,3 mln zł. Jakość infrastruktury rowerowej najlepiej można ocenić z perspektywy jej użytkownika. Skoro urzędnicy decydują o kształcie i wykonaniu dróg dla rowerów, sami muszą z tych rowerów korzystać. Dlatego właśnie kupujemy rowery m.in. z myślą o urzędnikach.

Kiedy rowery trafią do urzędników i służb mundurowych?

– Planujemy zakupić i dostarczyć rowery jeszcze w 2019 r.

Kto będzie producentem rowerów i jaka będzie ich specyfikacja?

– O tym, jakiej produkcji będą to rowery, zadecyduje wynik przetargu, który chcemy ogłosić w lutym 2019 r. Wybierzemy najkorzystniejszą ofertę. Będziemy wymagać, aby były to rowery o wadze do 33 kg, wyposażone w sakwy i zapięcia, a także baterię litowo-jonową o pojemności 500 Wh. Tego typu rower powinien gwarantować zasięg jazdy ze wspomaganiem do 60 km.

Ile będą kosztować tego typu rowery?

– Na zakup 230 rowerów przewidzieliśmy maksymalnie do 2 mln zł. Kryterium ceny będzie jednym z ważniejszych, które będą brane pod uwagę podczas przetargu.

Ile wyniosą koszty serwisowania tych rowerów?

– Serwisowanie gwarancyjne będzie leżeć w gestii firmy, która dostarczy nam rowery w wyniku przetargu. Długość okresu gwarancyjnego będzie kolejnym kryterium, na które zwrócimy szczególną uwagę przy wyborze najkorzystniejszej oferty. Gdy okres gwarancyjny się skończy, obowiązek serwisowania przejmą urzędy miast i gmin, do których te rowery trafią. Urzędy będą odpowiadać za rowery tak, jak obecnie ma to miejsce w przypadku samochodów służbowych.

Czy nie lepiej byłoby kupić rowery tradycyjne, które są dużo tańsze?

– Wybraliśmy rowery miejskie ze wspomaganiem elektrycznym między innymi dlatego, że możliwa jest na nich komfortowa podróż służbowa w stroju oficjalnym. Decydującym czynnikiem był aspekt komunikacyjny, a nie rekreacyjny. Poza tym chcemy iść z duchem czasu. W Polsce sprzedaż rowerów z tego typu napędem wciąż jest marginalna, tymczasem w Niemczech, Austrii czy Francji, sprzedaż rowerów elektrycznych zaczyna dominować nad tymi tradycyjnymi. Z rowerów elektrycznych chętnie korzystają też służby mundurowe, czego przykładem są właśnie Niemcy. U naszych zachodnich sąsiadów widok policjanta na rowerze elektrycznym nikogo dziś nie dziwi. Dodajmy, że pieszo, 1km pokonujemy w 15 minut, rowerem analogowym zajmuje to 4 min a na rowerze ze wspomaganiem elektrycznym ten czas ulega kolejnemu skróceniu, zaś wysiłek jest porównywalny z szybszym marszem.

Trudno wyobrazić sobie, aby rower wyposażony w napęd elektryczny promował zdrowe nawyki.

– Pamiętajmy, że rower elektryczny nie zwalnia użytkownika z obowiązku pedałowania. Jak każdy rower, tak i ten napędzamy siłą własnych mięśni. Silnik elektryczny stanowi jedynie uzupełnienie, dzięki czemu wysiłek fizyczny jest mniejszy. Poza tym każdy rodzaj aktywności fizycznej jest lepszy niż siedzenie za kierownicą auta. Więcej rowerzystów, to także mniej samochodów na ulicach. A mniej samochodów oznacza mniej zanieczyszczeń, którymi na co dzień wszyscy oddychamy.

Niektórzy uważają, że rowery elektryczne to pewna forma „prezentów” dla urzędników.

– Trudno nazwać prezentem coś, co ma służyć jako narzędzie do wykonywania obowiązków służbowych w czasie pracy. Nikt w ten sposób nie postrzega służbowych laptopów czy smartfonów, które w wielu firmach stanowią dzisiaj standard. Dzięki rowerom elektrycznym urzędnicy w ramach swoich obowiązków nie będą musieli korzystać ze służbowych samochodów na krótkich i średnich dystansach, bo znacznie szybciej pokonają je przy użyciu rowerów. Poza tym urzędy zatrudniają setki pracowników, zaś rowerów będzie przydzielone po kilka na jeden urząd – maksymalnie 11 sztuk. Nie będą one do nikogo przypisane imiennie.

Czy korzystanie z rowerów elektrycznych przez urzędników będzie obowiązkowe?

– Nikt nie będzie nikogo zmuszał do jazdy na rowerze elektrycznym. Podróżowanie tymi rowerami będzie dobrowolne, ale jestem przekonany, że jeśli ktoś raz spróbuje jazdy na rowerze tego typu, to chętnie będzie do niego wracał. Elektryczne rowery miejskie pozwalają szybko i wygodnie się przemieścić, a także rozwiązują problem z szukaniem parkingu.

Czy Metropolia planuje zakup rowerów elektrycznych z myślą o mieszkańcach?

– Rowery elektryczne dla urzędników i służb mundurowych to tylko część działań z zakresu naszej polityki rowerowej. Pracujemy cały czas nad uruchomieniem sieci wypożyczalni miejskich rowerów elektrycznych, z których będą korzystać także mieszkańcy. Na pilotaż tego programu, który nazwaliśmy Rowerem Metropolitalnym, planujemy przeznaczyć kwotę 23 mln zł. Docelowo Rower Metropolitalny ma być największą tego typu wypożyczalnią w Europie.




Defibrylatory AED w autobusach na lotnisko. ZTM ogłosił przetarg

W autobusach linii lotniskowych pojawią wkrótce defibrylatory AED. Zarząd Transportu Metropolitalnego ogłosił właśnie postępowanie na zakup piętnastu takich urządzeń oraz przeszkolenie kierowców z ich obsługi.

– Bezpieczeństwo i zdrowie naszych pasażerów są dla nas priorytetowe. Dlatego zdecydowaliśmy na zakup defibrylatorów – mówi Małgorzata Gutowska, dyrektor Zarządu Transportu Metropolitalnego.

– Mamy nadzieję, że będą używane jak najrzadziej. Natomiast kiedy już będą potrzebne, na pewno zwiększą szanse na uratowanie życia. Mogą one zostać wykorzystane nie tylko w pojazdach, ale również na przystankach, zanim na miejsce dotrze pogotowie ratunkowe – dodaje.

Przetarg powinien zostać rozstrzygnięty jeszcze w lutym, a zwycięzca postępowania będzie miał 14 dni na dostarczenie defibrylatorów, które niezwłocznie trafią do wszystkich autobusów, obsługujących linie lotniskowe.

Urządzenia zostaną przekazane przewoźnikom w ramach użyczenia, ich właścicielem będzie ZTM. Będą one dostępne najprawdopodobniej u kierowców, którzy przejdą specjalne szkolenie z ich obsługi.

– Przeprowadzimy również akcję informacyjną, tak aby pasażerowie byli świadomi, że defibrylatory są na wyposażeniu autobusów – mówi Małgorzata Gutowska.

Do tej pory tego typu urządzenia nie były dostępne w pojazdach Zarządu Transportu Metropolitalnego.

Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny analizuje rytm pracy serca osoby poszkodowanej i podejmuje decyzję o tym, czy jest konieczna defibrylacja. Urządzenia są na tyle proste w obsłudze, że mogą być używane również przez osoby bez przeszkolenia medycznego.




Drony mają potężny potencjał. Metropolia chce go wykorzystać jako pierwsza

Drony przestają być wyłącznie gadżetem do filmowania i robienia zdjęć z powietrza, a zaczynają pełnić coraz większą rolę w wielu dziedzinach gospodarki. Rząd pracuje nad eliminowaniem barier i ułatwianiem dostępu do tej technologii przedsiębiorcom. Zmiana przepisów ma duże znaczenie dla Centralnoeuropejskiego Demonstratora Dronów, czyli innowacyjnego projektu realizowanego wspólnie przez Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię, Urząd Lotnictwa Cywilnego i Polską Agencję Żeglugi Powietrznej. Jego celem jest wypracowanie rozwiązań, dzięki którym drony będą mogły świadczyć usługi w przestrzeni powietrznej miast i gmin Metropolii.

Ułatwienia w zasadach wykonywania lotów dronami poza zasięgiem wzroku, a także dopuszczanie lotów automatycznych, czyli takich, w których operator sprawuje zdalny nadzór nad zaprogramowanym lotem drona – to założenia rozporządzenia ministra infrastruktury, które weszło w życie 31 stycznia 2019 r. Jest to kolejny krok, wychodzący naprzeciw oczekiwaniom rynku, w którym drony nabierają coraz większego znaczenia.

– Dla Urzędu Lotnictwa Cywilnego najważniejsze jest zachowanie bezpieczeństwa operacji lotniczych, dlatego jako jeden z pierwszych krajów na świecie wprowadzamy regulacje dotyczące zasad wykonywania lotów bezzałogowymi statkami powietrznymi poza zasięgiem wzroku – powiedział na konferencji w Warszawie Piotr Samson, Prezes ULC.

– Stworzenie odpowiedniej infrastruktury i usług publicznych uwalniających przestrzeń powietrzną dla bezzałogowych statków powietrznych, a jednocześnie zapewniających bezpieczeństwo, jest podstawowym wyzwaniem jakie stoi przed administracją – dodała Małgorzata Darowska, Pełnomocnik Ministra Infrastruktury ds. Bezzałogowych Statków Powietrznych. – Celem programu CEDD jest stworzenie ekosystemu, który będzie zapewniał integrację wszystkich interesariuszy, zainteresowanych rozwojem i wdrażaniem rozwiązań wykorzystujących drony, we współpracy z regulatorem.

Zmiana przepisów, o których mowa, ma duże znaczenie w kontekście Centralnoeuropejskiego Demonstratora Dronów (CEDD), czyli projektu realizowanego przez GZM, ULC i PAŻP. Projekt ten zakłada, że Metropolia we współpracy z partnerami będzie prowadzić szereg testów technologii i rozwiązań związanych z organizacją przyszłych zaawansowanych lotów dronów.

Drony mogą być wykorzystywane do celów komercyjnych, a także do wykonywania zadań administracji publicznej. Wachlarz możliwych zastosowań ciągle rośnie i dzisiaj obejmuje działania takie jak: patrolowanie dróg i autostrad, koordynacja i wsparcie akcji ratunkowych, dokumentowanie strat po klęskach żywiołowych, badania poziomu skażenia atmosfery, a nawet transport przesyłek. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia chce być pierwszym miejscem, w którym tego typu rozwiązania dla dronów będą stosowane.

Metropolia GZM organizuje ekosystem umożliwiający prowadzenie testów m.in. ze względu na doskonałe warunki, jeśli chodzi o uwarunkowania infrastrukturalne (tereny poprzemysłowe i obszary naturalne), geograficzne, administracyjne (zapewnia współpracę 41 samorządów), kapitał ludzki i naukowy, a także produkcję oraz popyt. Metropolia GZM będzie miejscem integrującym interesariuszy, zainteresowanych realizacją projektów dronowych.

W ramach CEDD na obszarze Metropolii zostanie uruchomiony obszar testowy, na którym będą testowane operacje z użyciem dronów poza zasięgiem wzroku oraz w lotach automatycznych.

Potencjał tkwiący w bezzałogowym lotnictwie jest bardzo duży. Według obliczeń przeprowadzonych przez Polski Instytut Ekonomiczny, wartość rynku dronów wyniesie 3,3 mld zł do 2026 r. Natomiast efekt dla całej gospodarki (korzyści pośrednie jakie może przynieść gospodarce wykorzystanie dronów) może wynieść nawet 576 mld zł.




Kolejne gminy chcą dołączyć do Metropolii. Jak wygląda procedura poszerzenia granic GZM?

W ciągu roku 13 gmin wystąpiło z wnioskiem o przyłączenie do Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Aby jednak doszło do poszerzenia granic związku metropolitalnego, konieczne jest przeprowadzenie złożonego procesu, którego finałem będzie skierowanie wniosku o zmianę granic do Rady Ministrów. Oto, jak wygląda procedura dołączania nowych członków do Metropolii.

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia zrzesza obecnie 41 gmin woj. śląskiego. W pierwszym roku działalności, czyli od 1 stycznia 2018 r., trzynaście kolejnych gmin wyraziło chęć przyłączenia się do GZM. Są to gminy: Orzesze, Ornontowice, Krupski Młyn, Miasteczko Śląskie, Toszek, Tworóg, Wielowieś, Kalety, Kochanowice, Lubliniec, Ciasna, Herby i Woźniki.

Warunki, które powinny spełniać takie gminy, aby zostać włączone do GZM, zostały określone w ustawie.

– Ustawa wskazuje, że pomiędzy gminami członkowskimi muszą występować silne powiązania funkcjonalne, zaawansowane procesy urbanizacyjne oraz gminy te muszą być położone na obszarze spójnym pod względem przestrzennym – tłumaczy Kazimierz Karolczak, przewodniczący GZM.

Władze Metropolii już wcześniej sygnalizowały, aby granice Metropolii opierały się na całych powiatach. Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, iż część gmin niektórych powiatów jest członkiem Metropolii, a pozostałe nie i teraz chcą dołączyć.

– Takim przykładem są gminy Orzesze i Ornontowice z powiatu mikołowskiego, którego cała pozostała część jest już w Metropolii – dodaje.

Procedura zmiany i poszerzenia granic GZM

Aby gmina dołączyła do GZM, musi najpierw przeprowadzić konsultacje społeczne w tej sprawie, a także uzyskać zgodę rady gminy. Następnie możliwe jest wystąpienie z wnioskiem o przyłączenie do związku metropolitalnego. Wniosek ten wymaga zasięgnięcia opinii Sejmiku Województwa Śląskiego i Wojewody Śląskiego.

Lubliniec, Ciasna, Woźniki i Herby (pow. lubliniecki) to cztery gminy, które uzyskały pozytywną opinię Sejmiku Śląskiego podczas sesji w dniu 4 lutego 2019 r. Opinię w tej sprawie wyrazi także Wojewoda Śląski.

Wcześniej rozpatrywano wnioski gmin Kochanowice i Kalety. Nie uzyskały one pozytywnej opinii Sejmiku Województwa Śląskiego poprzedniej kadencji, uzyskały natomiast pozytywną opinię wojewody.

Pozostałe siedem gmin uzyskało pozytywne opinie sejmiku i wojewody.

W następnej kolejności – po uzyskaniu opinii sejmiku i wojewody – to Zgromadzenie GZM głosuje, czy nowa gmina powinna dołączyć do Metropolii. O tym, które gminy spełnią warunki przystąpienia do Metropolii, Zgromadzenie decyduje na podstawie zapisów ustawy o związku metropolitalnym. Jeśli uchwała w tej sprawie uzyska wymaganą większość, GZM kieruje za pośrednictwem wojewody wniosek wraz z uzasadnieniem do ministra właściwego ds. administracji publicznej. Następnie minister na tej podstawie tworzy wniosek o zmianę granic Metropolii, który trafia do Rady Ministrów. Zmiana granic wymaga bowiem zmiany rozporządzenia do ustawy.




Zmiany w rozkładzie jazdy linii lotniskowych. Autobusy pojadą szybciej

Dwa nowe przystanki, dodatkowe nocne kursy, korekty godzin kursowania, a także krótsze czasy przejazdu. To najważniejsze zmiany w rozkładzie jazdy metropolitalnych autobusów na lotnisko. Zostały wprowadzone na podstawie konsultacji, przeprowadzonych przez Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię oraz analizie zgłoszeń otrzymanych od pasażerów. Zaczną obowiązywać od 11 lutego.

– Od kiedy uruchomiliśmy linie na lotnisko, analizowaliśmy bardzo uważnie ich funkcjonowanie – mówi Lucjan Dec, dyrektor Departamentu Transportu i Komunikacji w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

– Po niemal trzech miesiącach dokonujemy pierwszych zmian, które zostały opracowane na podstawie naszych obserwacji, a także konsultacji z pasażerami – tłumaczy.

Na dwóch liniach pojawią się dwa dodatkowe przystanki. Autobus AP1 zatrzyma się na przystanku „Gliwice Zajezdnia”, a autobus linii AP4 na przystanku „Tychy Hotelowiec”.

Ponadto w Tychach zmieni się trasa przejazdu. Oprócz tego na wszystkich liniach zaplanowano korekty godzin odjazdów oraz nieco skrócono czasy przejazdu.

Na prośbę pasażerów uruchomione zostaną również dodatkowe, nocne, kursy linii AP2, jadącej z Katowic przez Sosnowiec i Będzin, aby dopasować się do porannej fali odlotów. Do jej obsługi zostały przesunięte autobusy, które do tej pory jeździły na linii AP3.

– To pierwsza korekta w rozkładzie jazdy metropolitalnych autobusów na lotnisko. Kolejna, większa zmiana zostanie wprowadzone na początku marca. Będzie ona dotyczyć linii AP1, w tym m.in. obsługi przystanków w centrum Zabrza i Bytomia – wyjaśnia Małgorzata Gutowska, Dyrektor Zarządu Transportu Metropolitalnego.

Szczegółowe korekty na poszczególnych liniach:

Linia AP1 – będzie obsługiwać dodatkowy przystanek „Gliwice Zajezdnia”. W rozkładzie jazdy wprowadzono również korekty przejazdów pomiędzy poszczególnymi przystankami, dzięki temu czas przejazdu skróci się o około 5 minut.

Linia AP2 – pomiędzy 22.40 a 05.30 uruchomione zostaną dodatkowe połączenia. Skorygowane będą również wybrane godziny odjazdów, tak aby dopasować kursy autobusów do rozkładów lotów oraz połączeń przesiadkowych. Zmieni się też czas przejazdu pomiędzy poszczególnymi przystankami – będzie krótszy o ok. 2-4 minuty.

Linia AP3 – między 22.40 a 05.00 linia nie będzie kursować. Wprowadzona zostanie korekta godzin przejazdów pomiędzy poszczególnymi przystankami – czas przejazdu skróci się 6-7 minut.

Linia AP4 – zmieni się trasa przyjazdu, na której pojawi się nowy przystanek „Tychy Dworzec PKP”. Autobusy pojadą ulicami: Asnyka, Budowlanych (z obsługą przystanku „Tychy Hotelowiec”), Aleją Bielską, Katowicką, Beskidzką oraz Pszczyńską do przystanku „Giszowiec Osiedle”, gdzie włączą się na obecną trasę. W przeciwnym kierunku trasa prowadzona będzie analogicznie. Wprowadzone będą również korekty odjazdów (w celu utrzymania połączeń przesiadkowych, umożliwiający dojazd do portu lotniczego). Czas przejazdu linii będzie skrócony o około minutę.

Przypomnijmy, że biletem podstawowym, uprawniającym do podróżowania liniami lotniskowymi jest bilet dobowy, który kosztuje 14 zł. Na jego podstawie można również jednorazowo skorzystać z przejazdów pociągami Kolei Śląskich na terenie Metropolii.