1

„Mandaty zaufania” na półmetku

Już 59 osób otrzymało od rudzkiej Straży Miejskiej w tym sezonie letnim tzw. „mandat zaufania”. To akcja, którą funkcjonariusze z Rudy Śląskiej prowadzą w każde wakacje, by uświadomić mieszkańcom, jak niebezpieczne jest korzystanie z „dzikich” kąpielisk. Tego typu działania realizowane są w mieście już od 16 lat. W tym czasie wystawiono 511 „mandatów”, do których zamiast formularza zapłaty kary załączane są bilety na miejski basen.

– W ten sposób uświadamiamy i przestrzegamy przed negatywnymi skutkami kąpieli w miejscach do tego nieprzeznaczonych, a przy okazji zachęcamy do korzystania ze strzeżonych kąpielisk, gdzie można bezpiecznie spędzić czas – mówi Marek Partuś, komendant Straży Miejskiej w Rudzie Śląskiej. „Mandat zaufania” uprawnia do jednorazowej wizyty na basenie letnim Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Ratowników 2 w Nowym Bytomiu.

Jeśli osoba zostanie powtórnie przyłapana na kąpieli w niestrzeżonym akwenie wodnym, a tym samym popełnia wykroczenie z art. 55 Kodeksu wykroczeń, zostaje ukarana mandatem karnym w kwocie nawet 250 zł lub skierowaniem wniosku o ukaranie do sądu.

W Rudzie Śląskiej zbiorniki, gdzie zabroniona jest kąpiel, znajdują się m.in. w Chebziu, Bielszowicach, Kochłowicach, Orzegowie oraz Rudzie. Najwięcej osób, a wśród nich także mieszkańców innych miast, można spotkać w obrębie zbiorników przy ul. Karola Goduli oraz ul. Księżycowej i Gościnnej.

Akcja „Bezpieczne wakacje – Mandat zaufania” została zainicjowana w 2005 roku – rok po tym, kiedy podczas kąpieli w miejscach niedozwolonych utonęło aż pięć osób. Od tej pory każdego roku w sezonie letnim Straż Miejska w Rudzie Śląskiej przy współpracy z Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym oraz Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji wystawia kilkadziesiąt „mandatów zaufania”. W ubiegłym roku było ich 52, w 2019 – 58, a rok wcześniej aż 102.

Źródło: UM Ruda Śląska




Bezpiecznie nad wodą

Mając w pamięci zeszłoroczne tragiczne wydarzenia nad Zalewem Nakło-Chechło (aż cztery utonięcia, spowodowane głównie przez alkohol), Urząd Gminy Świerklaniec wraz z Komendą Powiatową Policji w Tarnowskich Górach i tarnogórskim Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratowniczym zorganizowali akcję profilaktyczną promującą głównie zachowanie trzeźwości nad wodą.

Akcja odbyła się 26 czerwca – w dniu rozpoczęcia działania strzeżonych miejsc wyznaczonych do kąpieli w zalewie. Swoje stoiska profilaktyczne przy WOPR-ówce postawili policjanci z Tarnowskich Gór i świerklanieccy urzędnicy, którzy rozdawali przechodniom ulotki i opowiadali o tym, jak bezpiecznie zachowywać się nad wodą.
Nad zalew przyjechał także wójt gminy Świerklaniec Marek Cyl. Na ręce prezesa tarnogórskiego WOPR Leszka Chrabańskiego przekazał koszulki dla ratowników – z logo akcji Zachowaj Trzeźwy Umysł oraz herbem gminy Świerklaniec.
– Życzę wam spokojnego sezonu – mówił ratownikom wójt – aby takie akcje jak ta dzisiaj, były owocne i spowodowały, że wczasowicze nad wodą zachowają się zawsze odpowiedzialnie. To oczywiście idealna sytuacja. Wypadki niestety się zdarzają, dlatego życzę Wam też zachowania czujności. Abyście potrafili zawsze w porę zareagować – dodał.

Przypomnijmy, że w tym sezonie w Zalewie Nakło-Chechło można się kąpać w dwóch wyznaczonych do tego miejscach: przy siedzibie WOPR-u i obok pola namiotowego. Miejsca kąpieli są strzeżone przez ratowników Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Od 25 lipca zacznie się pięciodniowa przerwa techniczna, w trakcie której miejsca zostaną przesunięte o kilkadziesiąt metrów. Później ratownicy będą ich strzec od 31 lipca do 29 sierpnia.
Tuż przed rozpoczęciem sezonu woda została przebadana przez Sanepid. Zgodnie z „Bieżącą oceną jakości wody w miejscu okazjonalnie wykorzystywanym do kąpieli” z 25.06.2021r. stwierdzono, że  w stanie obecnym woda jest przydatna do kąpieli. Próbki wody będą też regularnie badane podczas wakacji.

Urząd Gminy Świerklaniec przekazał też pieniądze na dodatkowe patrole policji. Zorganizowane zostały także weekendowe dyżury naszych Ochotniczych Straży Pożarnych z Nowego Chechła, Nakła Śląskiego, Orzecha i Świerklańca.

Źródło: UG Świerklaniec




Maseczki ochronne dla mieszkańców

Mieszkańcy Dąbrowy Górniczej będą mogli otrzymać darmowe maseczki przekazane przez Śląski Urząd Wojewódzki z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.

Maseczki na terenach zielonych będzie można odebrać już w najbliższą sobotę – 24 kwietnia – w następujących punktach:

  • Jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych na terenach zielonych w godzinach 11:00-13:00;
  • Świetlica środowiskowa w Strzemieszycach Małych w godzinach 11:00-13:00.

Dodatkowo maseczki dystrybuowane będą przez cały tydzień do wyczerpania zapasów w:

  • Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej (w godzinach pracy);
  • Powiatowym Urzędzie Pracy (w godzinach pracy);
  • Miejskim Centrum Informacji (w godzinach pracy);

oraz w filiach Miejskiej Biblioteki Publicznej:

  • Filia nr 1 (Reden)
  • Filia nr 3 (Gołonóg)
  • Filia nr 4 (Centrum)
  • Filia nr 5 (Gołonóg)
  • Filia nr 6 (Mydlice)
  • Filia nr 7 (Gołonóg)
  • Filia nr 18 (Mydlice)
  • Filia nr 20 (Łęknice)
  • Biblioteka Główna (Centrum)

Zachęcamy do odwiedzin wyżej wymienionych punktów i odbioru darmowych maseczek. Pamiętajmy o bezpieczeństwie, dbajmy o siebie i innych.

Źródło: UM Dąbrowa Górnicza




Miasto i strażacy ostrzegają przed czadem

Alarmują, gdy grozi niebezpieczeństwo i już nie raz uratowały ludzkie życie. Mowa o czujkach czadu. Urząd Miejski w Bytomiu zakupił 50 czujek, które bytomscy strażacy będą przekazywać mieszkańcom naszego miasta podczas interwencji w lokalach, gdzie stwierdzone zostanie zagrożenie.

Od 1 października 2020 roku do 28 lutego 2021 roku bytomscy strażacy potwierdzili 64 przypadki występowania tlenku węgla, potocznie zwanego czadem. Ten silnie trujący, bezbarwny i bezwonny gaz, nieco lżejszy od powietrza, łatwo się z nim miesza i rozprzestrzenia.

– Każdego roku z powodu zatrucia czadem, ginie w całym kraju kilkadziesiąt osób. Bardzo często nie ma to związku z powstaniem pożaru, a wynika z niewłaściwej eksploatacji budynków i znajdujących się w nich urządzeń i instalacji grzewczych, dlatego tak ważne jest posiadanie czujki czadu w pomieszczeniach, w których eksploatowane są urządzenia grzewcze – mówi Marek Trefon, Komendant Miejski PSP w Bytomiu. – Chociaż kończy się sezon grzewczy, problem czadu nie znika – dodaje Marek Trefon.

Bądźmy czujni

Co roku bytomscy strażacy apelują do mieszkańców naszego miasta, aby szczególnie zwracać uwagę na drożność przewodów kominowych, prawidłowe podłączenie źródeł ciepła, takich jak: kominki, gazowe podgrzewacze wody, piece węglowe, gazowe lub olejowe i kuchnie gazowe.

– Do akcji wspólnie ze strażakami włączyło się również nasze miasto. Zakupiliśmy 50 czujek, które przekazaliśmy już strażakom z Państwowej Komendy Straży Pożarnej w Bytomiu – mówi prezydent Bytomia Mariusz Wołosz. – Bytomscy strażacy będą rozdawać je w tych lokalach, gdzie podczas interwencji zostanie stwierdzone zagrożenie – podkreśla Mariusz Wołosz.Miasto i strażacy ostrzegają przed czademMiasto i strażacy ostrzegają przed czadem

Czad. Cichy zabójca!

Tlenek węgla, czyli czad, powstaje w wyniku niepełnego spalania wielu paliw, m.in.: drewna, oleju, gazu, benzyny, nafty, propanu, węgla, ropy, spowodowanego brakiem odpowiedniej ilości tlenu, niezbędnej do zupełnego spalania. Może to wynikać z braku dopływu świeżego (zewnętrznego) powietrza do urządzenia, w którym następuje spalanie. Powodem może być także zanieczyszczenie, zużycie lub zła regulacja palnika gazowego, przedwczesne zamknięcie paleniska oraz zapchany, nieszczelny lub uszkodzony przewód kominowy i jego połączenie z piecem.

Szczelnie pozamykane okna (czasami jeszcze dodatkowo uszczelnione), pozaklejane kratki, brak otworów wentylacyjnych w drzwiach łazienkowych oraz brak regularnych kontroli drożności przewodów wentylacyjnych i kominowych sprawiają, że w naszych mieszkaniach lub domach możemy nie być bezpieczni. W niewietrzonych pomieszczeniach bardzo łatwo może dojść do tragedii.

Do zatruć często dochodzi w nowo wyremontowanych mieszkaniach, z nowymi piecami, nie mającymi indywidualnych przewodów napowietrzających, gdzie z przyczyn oszczędnościowych zlikwidowano (zasłonięto) przewody wentylacyjne, a okna i drzwi są zbyt szczelne. Mieszkanie doskonale szczelne „nie oddycha”, a brak dostępu tlenu może doprowadzić do tragedii.

Źródło: UM Bytom




Świętochłowice pod czujnym okiem ZIMM

Już wkrótce porządku na świętochłowickich ulicach i placach strzec będzie ZIMM – Zintegrowany Inteligentny Monitoring Miejski. Władze Miasta Świętochłowice właśnie podpisały porozumienie w sprawie wdrożenia programu pilotażowego.

W ramach pilotażu zamontowanych zostanie 6 kamer w dzielnicy Lipiny. Dodatkowo dwie z nich wyposażone zostaną w specjalne tuby, dzięki którym będą mogły nadawać komunikaty audio lub uruchamiać alarmy. Testowanie możliwości i efektywności systemu w wersji pilotażowej potrwa do końca maja br.

– W odróżnieniu od dużych miast i metropolii, które dysponują sporym potencjałem finansowym, Miasto Świętochłowice musi dokładnie analizować swój budżet oraz dostępne możliwości, by móc wdrażać rozwiązania odpowiadające potrzebom sygnalizowanym przez mieszkańców. Mieszkańcy Lipin, ale też Chropaczowa i Centrum, od dawna zgłaszali nam potrzebę instalacji monitoringu, dlatego cieszę się, że udało nam się pozyskać doświadczonego partnera, który pozwoli nam wdrożyć system „uszyty na naszą miarę”. – mówi Daniel Beger, Prezydent Miasta Świętochłowice.

Wdrożenia testowej wersji ZIMM – Zintegrowanego Inteligentnego Monitoringu Miejskiego podejmie się firma DTM Technology Sp. z o.o. wraz z partnerami – Grupą KOK Sp. z o.o., regionalnym liderem w sektorze usług służących utrzymaniu bezpieczeństwa oraz firmą InfoAD, reprezentowaną przez dr Adama Duszeńko.

– ZIMM to system półautomatyczny, pracownik nie musi na bieżąco obserwować wszystkich nagrań z kamer, ale dostaje konkretną informację w chwili, gdy system wykryje zdarzenie, którego wcześniej zostało mu wskazane jako godne uwagi – tłumaczy Tomasz Dewalski, przedstawiciel firmy DTM Technology. – W porównaniu do innych ofert dostępnych na rynku, nasz system charakteryzuje się bardzo wysoką skutecznością: wyłapuje aż 95% zdarzeń zaprogramowanych i odrzuca 100% zdarzeń fałszywych.

ZIMM, dzięki możliwości bezpośredniego łączenia się ze Śląskim Centrum Monitoringu będzie stanowił nowoczesne narzędzie integrujące działania Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego, Straży Miejskiej i Komendy Miejskiej Policji w Świętochłowicach, co zwiększy szansę na wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz aktów wandalizmu już w momencie ich popełniania.

– Monitoring miejski od lat działa w służbie Policji. Jak pokazują nasze doświadczenia, w strefach objętych zasięgiem kamer radykalnie zmniejsza się, a w niektórych przypadkach wręcz spada do zera, częstotliwość napadów, wybryków chuligańskich, aktów wandalizmu, kradzieży, niszczenia mienia i bójek. – dodaje Monika Francikowska, Pierwszy Zastępca Komendanta Świętochłowickiej Policji. – Wierzę, że udział w programie Zintegrowanego Inteligentnego Monitoringu Miejskiego pomoże również przedstawicielom firm wdrożeniowych czerpać wiedzę z naszych doświadczeń, jako Policji, stojącej na straży bezpieczeństwa mieszkańców. Świętochłowice wydają się być idealnym miastem do tego typu pilotażu.

Jeżeli ZIMM w wersji pilotażowej się sprawdzi, przeprowadzona zostanie dokładna analiza miejsc potencjalnych zagrożeń, która będzie podstawą do sporządzenia dokładnego planu rozmieszczenia kamer w pozostałych dzielnicach Świętochłowic.

– Inteligentny monitoring miejski to pierwszy krok na drodze ku temu, by Świętochłowice stały się innowacyjnym, bezpiecznym i nowoczesnym miastem, w którym po prostu żyje się lepiej. – dodaje Adam Trzebinczyk, Zastępca Prezydenta Miasta Świętochłowice. – Przed nami trzy miesiące testowania. Wierzę, że przyniesie ono realne efekty i już wkrótce każdy zakątek miasta znajdzie się pod czujnym okiem ZIMM.

Źródło: UM Świętochłowice




Nowy sprzęt dla OSP

Nowy sprzęt ratowniczy trafił do strażaków ochotników z terenu gminy Bobrowniki. Wyposażenie trafiło do jednostek z Rogoźnika i Sączowa, a jego pozyskanie było możliwe dzięki dofinansowaniu ze środków Funduszu Sprawiedliwości dla Ochotniczych Straży Pożarnych. Dotacja stanowiła 99% wartości sprzętu, a pozostały 1% pokryła gmina.

Wyposażenie warte 100 tys. zł wpłynie na skuteczność działania strażaków ochotników, którzy będą mogli jeszcze sprawniej i skuteczniej działać i służyć mieszkańcom w sytuacjach kryzysowych, ratując najcenniejszy dar: ludzkie życie.

W uroczystym przekazaniu sprzętu wzięli udział: Małgorzata Bednarek – Wójt Gminy Bobrowniki , ministrowie Barbara Chrobak i Michał Wójcik, poseł na Sejm Waldemar Andzel oraz mł. bryg. Arkadiusz Szpera – Komendant Państwowej Straży Pożarnej w Będzinie.

Źródło: UG Bobrowniki




Jeszcze bezpieczniej w Katowicach – 48 nowych kamer monitoringu miejskiego!

Co najmniej 48 nowych kamer monitoringu miejskiego będzie działo w tym roku Katowicach. Większość z nich to kamery zlokalizowane w nowych Centrach Przesiadkowych. 8 kamer zostanie zainstalowanych w dzielnicach na wnioski radnych, a 2 to inicjatywa mieszkańców w ramach budżetu obywatelskiego. Kamery zostaną włączone w Katowicki Inteligentny System Monitoringu i Analizy (KISMiA).

– Bezpieczeństwo naszych mieszkańców jest jednym z naszych priorytetowych zadań. KISMiA pozwala nam poprawiać bezpieczeństwo publiczne, w tym drogowe, efektywnie gospodarować zasobami ludzkimi i sprzętem Straży Miejskiej, a także sprawniej działać w sytuacjach kryzysowych. Widać, że montaż monitoringu przynosi efekty. Tylko w ubiegłym roku Straż Miejska i Policja wykorzystały blisko 2,5 tysiąca nagrań z monitoringu. Widząc, że system spełnia swoje zadania podjęliśmy decyzję o jego dalszej rozbudowie – podsumowuje Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Warto przypomnieć, że system KISMiA został uruchomiony w sierpniu 2016 roku. Koszt inwestycji wyniósł na starcie blisko 14 mln zł. Obecnie w KISMiA działa 277 kamer. Jest to najnowocześniejszy w tej skali inteligentny system monitoringu w Polsce, który sam wykrywa i alarmuje dyspozytorów w zakresie kilkunastu określonych zdarzeń – np. kolizja pojazdów, zbiegowisko, czy leżący człowiek. Podobne systemy funkcjonują m.in. w Chicago, Rio de Janeiro i Madrycie.

Straż Miejska w Katowicach na podstawie monitoringu wizyjnego w 2020 roku, zainicjowała 2229 zdarzeń, z tego:

  • Liczba sprawców ukaranych mandatem – 289
  • Liczba zastosowanych pouczeń – 163
  • Liczba osób doprowadzonych do Izby Wytrzeźwień – 25
     
    Kamery, poza Śródmieściem i dzielnicami, są także umiejscowione na głównych arteriach drogowych Katowic – gdzie skanują tablice rejestracyjne przejeżdżających pojazdów. System przy nowych Centrach Przesiadkowych działa w oparciu o kamery obrotowe i punktowe, dzięki czemu monitorowany jest cały ich teren.

    Monitoring jest bardzo pomocny w pracy funkcjonariuszy Policji. – Zapis z monitoringu wykorzystywany jest np. w sytuacji kiedy obywatel został pokrzywdzony przestępstwem i zgłasza ten fakt w jednostce Policji. Wówczas, policjanci po zabezpieczeniu nagraniaz kamer monitoringu, mają możliwość zapoznania się z nagraniem, na którym np. zarejestrowano przebieg zdarzenia, jego okoliczności, a bardzo często także wizerunek osób biorących w nim udział. Monitoring daje też inną możliwość jaką jest przekaz „na żywo”, dzięki czemu policjanci mogą reagować np. na grupy osób biorące udział w bójkach – mówi Agnieszka Żyłka, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

W 2021 roku do systemu KISMiA włączonych zostanie co najmniej 48 kamer w tym:

  •  1 kamera na skrzyżowaniu ul. Armii Krajowej i ul. Kościuszki
  •   9 kamer z Międzynarodowego Dworca Autobusowego przy Sądowej
  • 21 kamer z Centrum Przesiadkowego Zawodzie
  •   7 kamer z Centrum Przesiadkowego Brynów
  • 10 nowych kamer w ramach zadania „Zaprojektowanie i wykonanie trzech monitoringów wizyjnych włączanych do Katowickiego Inteligentnego Systemu Monitoringu i Analizy” – dot. dzielnic: Murcki – 2 kamery, Bogucice – 4 kamery, Zawodzie – 2 kamery, Dąbrówka Mała (Burowiec) – 1 kamera, Śródmieście – 1 kamera.
     

Koszt rozbudowy systemu o 10 nowych kamer w ramach zadania „Zaprojektowanie i wykonanie trzech monitoringów wizyjnych włączanych do Katowickiego Inteligentnego Systemu Monitoringu i Analizy” to około 700 tys. zł.

Nowe kamery będą na bieżąco włączane do w Katowickiego Inteligentnego Systemu Monitoringu i Analizy (KISMiA), a wszystkie mają działać w systemie najpóźniej do czwartego kwartału tego roku.

Źródło: UM Katowice




Podziękowanie za obywatelską postawę

Zastępca prezydenta Marta Suchanek – Bijak oraz zastępca komendanta Policji nadkom. Michał Szynol złożyli wczoraj podziękowania dwóm dzielnym siemianowiczanom, którzy będąc świadkami łamania prawa, nie pozostawali biernymi, lecz odważnie interweniowali.

Jeden z nich, widząc złodzieja wynoszącego ze sklepu skradziony towar, udaremnił mu ucieczkę, przyczyniając się do ujęcia sprawcy przez policjantów oraz do odzyskania mienia. Drugi z panów uniemożliwił pijanemu kierowcy kontynuację jazdy, czym, biorąc pod uwagę obserwowane „wyczyny” nie panującego nad kierownicą, bez wątpienia zapobiegł nieszczęśliwemu wypadkowi.

Obaj siemianowiczanie zostali uhonorowani listami gratulacyjnymi od prezydenta Rafała Piecha i siemianowickiego komendanta nadkom. Rafała Stańki. Wyrażono w nich uznanie dla ich odwagi i obywatelskiej odpowiedzialności. Podkreślono, jak istotnym elementem budowania bezpieczeństwa jest współudział każdego z nas poprzez niepozostawanie biernym wobec wszelkich przejawów łamania prawa.

Źródło: UM Siemianowice Śląskie/ autor: Ewa Roch-Wyrzykowska, foto: Wojciech Mateusiak




Czad oszukuje zmysły

W sezonie grzewczym rośnie zagrożenie zatrucia czadem. Jego działanie ma często tragiczny finał.

Czad, czyli tlenek węgla, powstaje podczas procesu niecałkowitego spalania materiałów palnych. Ma silne własności toksyczne, jest lżejszy od powietrza, dlatego też gromadzi się głównie pod sufitem. To bezwonny, bezbarwny i bezsmakowy gaz, którego przy użyciu ludzkich zmysłów nie da się poczuć ani zobaczyć. W wyniku jego działania dochodzi do niedotlenienia organizmu. Czad najczęściej ulatnia się do pomieszczeń, kiedy nieprawidłowo działa wentylacja i odprowadzanie dymu.

Dlatego tak ważnym jest, aby nie zatykać przewodów wentylacyjnych i często wietrzyć pomieszczenia. Niepokojącymi objawami świadczącymi o ulatniającym się tlenku węgla mogą być m.in. nudności, senność i bóle głowy.

Głównym źródłem zatruć w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych – wentylacyjnych i dymowych. Ich wadliwe działanie może wynikać z nieszczelności, braku konserwacji i czyszczenia, wad konstrukcyjnych, niedostosowania istniejącego systemu wentylacji do standardów szczelności okien i drzwi. Nieprawidłowe użytkowanie urządzeń grzewczych i funkcjonowanie systemu odprowadzania dymu bywa również częstą przyczyną pożarów.

W zeszłym sezonie grzewczym, liczonym od października 2019 r. do końca marca 2020 r., Państwowa Straż Pożarna odnotowała 3074 zdarzenia związane z zatruciem czadem. Poszkodowanych w nich zostało 1447 osób, a 37 zmarło. Przyczyną tragedii są najczęściej nieszczelności przewodów kominowych, a także nieprzestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa i brak wyobraźni.

Najprostszym sposobem, by ustrzec się zatrucia czadem, jest zainstalowanie w domu lub mieszkaniu czujnika tlenku węgla. Takie rozwiązanie rekomenduje Państwowa Straż Pożarna. Trzeba przy tym pamiętać, że czujnik nie zastąpi przeglądu urządzeń grzewczych oraz przewodów wentylacyjnych i kominowych. Poza tym nie można zapominać o utrzymywaniu w odpowiednim stanie technicznym samych czujników dymu i tlenku węgla, przede wszystkim należy regularnie wymieniać w nich baterie.

Plakat opisujący działania zapewniające bezpieczeństwo, a także objawy zatrucia czadem.

Źródło: UM Dąbrowa Górnicza




Czad oszukuje zmysły

W sezonie grzewczym rośnie zagrożenie zatrucia czadem. Jego działanie ma często tragiczny finał.

Czad, czyli tlenek węgla, powstaje podczas procesu niecałkowitego spalania materiałów palnych. Ma silne własności toksyczne, jest lżejszy od powietrza, dlatego też gromadzi się głównie pod sufitem. To bezwonny, bezbarwny i bezsmakowy gaz, którego przy użyciu ludzkich zmysłów nie da się poczuć ani zobaczyć. W wyniku jego działania dochodzi do niedotlenienia organizmu. Czad najczęściej ulatnia się do pomieszczeń, kiedy nieprawidłowo działa wentylacja i odprowadzanie dymu.

Dlatego tak ważnym jest, aby nie zatykać przewodów wentylacyjnych i często wietrzyć pomieszczenia. Niepokojącymi objawami świadczącymi o ulatniającym się tlenku węgla mogą być m.in. nudności, senność i bóle głowy.

Głównym źródłem zatruć w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych – wentylacyjnych i dymowych. Ich wadliwe działanie może wynikać z nieszczelności, braku konserwacji i czyszczenia, wad konstrukcyjnych, niedostosowania istniejącego systemu wentylacji do standardów szczelności okien i drzwi. Nieprawidłowe użytkowanie urządzeń grzewczych i funkcjonowanie systemu odprowadzania dymu bywa również częstą przyczyną pożarów.

W zeszłym sezonie grzewczym, liczonym od października 2019 r. do końca marca 2020 r., Państwowa Straż Pożarna odnotowała 3074 zdarzenia związane z zatruciem czadem. Poszkodowanych w nich zostało 1447 osób, a 37 zmarło. Przyczyną tragedii są najczęściej nieszczelności przewodów kominowych, a także nieprzestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa i brak wyobraźni.

Najprostszym sposobem, by ustrzec się zatrucia czadem, jest zainstalowanie w domu lub mieszkaniu czujnika tlenku węgla. Takie rozwiązanie rekomenduje Państwowa Straż Pożarna. Trzeba przy tym pamiętać, że czujnik nie zastąpi przeglądu urządzeń grzewczych oraz przewodów wentylacyjnych i kominowych. Poza tym nie można zapominać o utrzymywaniu w odpowiednim stanie technicznym samych czujników dymu i tlenku węgla, przede wszystkim należy regularnie wymieniać w nich baterie.

Plakat opisujący działania zapewniające bezpieczeństwo, a także objawy zatrucia czadem.

Źródło: UM Dąbrowa Górnicza