1

ZGK ocenia stopień segregacji odpadów

Zakład Gospodarki Komunalnej sporządził raport obrazujący stan segregacji odpadów. Kontrole przeprowadzone były w budynkach wielorodzinnych.

Ulotki i plakaty informacyjne oraz apele w mediach społecznościowych nie przyniosły dotąd, jak się okazuje, zadowalających efektów. Świadczą o tym wyniki pierwszych kontroli placyków śmieciowych przy budynkach wielorodzinnych. Segregacja odpadów, na odpowiednim poziomie, przez mieszkańców Piekar Śląskich to wciąż jeszcze mit. Choć ZGK na bieżąco stara się zwracać uwagę na problem czystości przestrzeni miejskiej, w dalszym ciągu selektywna zbiórka śmieci wymaga jeszcze większej uwagi ze strony mieszkańców.

Monitoring miasta rozpoczęto od osiedli mieszkaniowych, co pozwala na wyciągnięcie pierwszych wniosków. Pomimo obowiązujących wymogów prawnych związanych z segregacją „domowych” odpadów, okazuje się, że w praktyce Piekarzanie wciąż gromadzą śmieci mieszane! Zaistniały stan rzeczy potwierdza dokumentacja fotograficzna. Na krytykę zasługuje przede wszystkim zawartość pojemników na odpady zmieszane, gdzie gros mieszkańców wciąż wrzuca szkło, plastik, czy papier – a wszystko to mimo, iż przysłowiowe „dwa kroki dalej” znajdują się pojemniki przeznaczone do segregacji!

ZGK przypomina o obowiązujących zasadach sortowania odpadów „domowych”:

  • Zielony pojemnik/worek – SZKŁO: opróżnione butelki i słoiki szklane po żywności, po kosmetykach, naczynia (szklanki, kieliszki).
  • Niebieski pojemnik/worek – PAPIER: książki, gazety, karton, tektura, papierowe worki, papier pakunkowy.
  • Żółty pojemnik/worek – METALE I TWORZYWA SZTUCZNE: opróżnione plastikowe opakowania po żywności, napojach, kosmetykach, twarde tworzywa sztuczne (np. doniczki), metale (np. puszki po żywności), wielomateriałowe opakowania (np. kartony po mleku, sokach).
  • Brązowy pojemnik – ODPADY BIODEGRADOWALNE KUCHENNE: roślinne i zwierzęce odpady kuchenne, fusy, skorupki (jajek, orzechów), przeterminowana żywność (bez opakowania!).
  • Brązowy worek – ODPADY BIODEGRADOWALNE ZIELONE: trawa, kwiaty, liście, rozdrobnione gałęzie.
  • Pozostałe – ODPADY ZMIESZANE: wszystkie inne odpady, których nie można posegregować (poza odpadami niebezpiecznymi!).

UWAGA! Nie ma konieczności mycia wyrzucanych opakowań!

Warto przy tym podkreślić, iż zawartość pojemników opróżnia ZGK, natomiast to na zarządcach nieruchomości spoczywa obowiązek dbania o porządek na placykach śmieciowych.

Szczegółowe wytyczne związane z segregacją znajdują się na stronie internetowej Spółki. Kto jeszcze nie zaopatrzył się w odpowiednie pojemniki, bądź specjalistyczne worki, również odsyłamy do strony internetowej – tam też można zapoznać się z ofertą asortymentu. www.zgk.piekary.pl

Źródło: UM Piekary Śląskie




Kolejne pojemniki półpodziemne w mieście

W Piekarach Śląskich pojawiają się kolejne śmietniki półpodzieme, mają charakterystyczny owalny kształt i znacząco poprawiają estetykę. Najnowsze kontenery ustawione zostały przy ul. Waculika 13 oraz Andersa 6.

Docelowo system ma obejmować całe miasto. Inwestycje realizują ZGM oraz spółka Nieruchomości-Brzeziny, namawiamy do tego także innych zarządców. Takie same rozwiązania wprowadza także Spółdzielnia Mieszkaniowa.

Do tej pory pojemniki tego typu pojawiły się na ulicach: Kotuchy, Janty, Maczka czy też Skargi.

Jeszcze w 2019 roku zapadła decyzja, że Miasto wraz ze Spółdzielnią Mieszkaniową w Piekarach Śląskich będzie rozwijać system pojemników półpodziemnych do gromadzenia odpadów. Pierwsze z nich pojawiły się w 2017 na ulicy Kotuchy. Ich ilość systematycznie wzrasta, zgodnie z zapowiedziami I Zastępcy Prezydenta Miasta Piekary Śląskie Krzysztofa Turzańskiego.

Dbamy o to, żeby zasady segregacji były jasno opisane. Wszystkie pojemniki są nie tylko oznaczane hasłowo, ale wyklejane instrukcją co należy, a czego nie można do nich wrzucać. Reszta należy do mieszkańców.

Liczymy, że zastosowane rozwiązania będą dobrym pomysłem i wpłyną na estetykę naszych osiedli. Jednocześnie zachęcamy wszystkich mieszkańców naszego miasta do prawidłowej selektywnej zbiórki odpadów.

Jak prawidłowo segregować odpady?

Źródło: UM Piekary Śląskie




Nowe uprawnienia Straży Miejskiej

4 września br. weszła w życie nowelizacja rozporządzenia w sprawie wykroczeń, za które strażnik miejski może ukarać osobę, która nie płaci za śmieci albo nie segreguje odpadów. Za nieprzestrzeganie przepisów grozi mandat w wysokości do 500 złotych.

Zgodnie z nowymi regulacjami strażnicy miejscy będą posiadali szerokie uprawnienia do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego na właścicieli nieruchomości, którzy nie przestrzegają zapisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Ukarać mandatem do 500 zł będzie można m.in. za:

  • niezłożenie deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi
  • podanie w deklaracji nieprawdziwej liczby osób zamieszkujących nieruchomość,
  • niesegregowanie odpadów,
  • brak zadeklarowanego kompostownika, lub nie kompostowanie w nim odpadów (w Tychach możliwość zadeklarowania kompostownika będzie możliwa od 2021r.)
  • nie realizowanie innych obowiązków określonych w regulaminie utrzymania czystości i porządku w gminie.

Pracownicy Referatu Gospodarki Odpadami Komunalnymi Urzędu Miasta Tychy i Straż Miejska będą tak jak dotychczas, kontrolować stosowanie się mieszkańców miasta do obowiązujących przepisów. Do tej pory   jednak Straż Miejska, jeżeli ustaliła, że dana osoba nie złożyła deklaracji i nie płaci za śmieci, mogła co najwyżej dać pouczenie. Teraz jednak łamanie prawa może być dla mieszkańców bardziej dotkliwe.    

– Staramy się rozmawiać z mieszkańcami, tłumaczyć im jak powinni powstępować. Muszę przyznać, że w naszym mieście większość osób po zwróceniu uwagi, zmienia swoje zachowanie, rozumie swój błąd. Nie zawsze jednak tak jest i do tej pory nawet, jeśli ktoś wielokrotnie łamał przepisy, nie mogliśmy na niego nałożyć mandatu. Teraz, jeśli taka sytuacja będzie się pojawiała nagminnie – skorzystamy z nowych uprawnień – mówi Sławomir Gurdek ze Straży Miejskiej w Tychach.

Urzędnicy i strażnicy miejscy liczą, że to jeszcze bardziej zmobilizuje mieszkańców do przestrzegania obowiązujących zasad i segregacji odpadów.

Źródło: UM Tychy




Dlaczego śmierdzi w dzielnicach Bytków i Michałkowice?

Znowu pojawiły się nieprzyjemne zapachy. Mieszkańcy Bytkowa i Michałkowic skarżą się na wyjątkowo uciążliwy odór. Okazuje się, że sprawcą zamieszania jest Elektrociepłownia CEZ Chorzów S.A., która na swoim terenie i w kilku miejscach w Chorzowie składuje biomasę spalaną razem z węglem. Jak informuje chorzowski magistrat, odór już od roku zatruwa życie mieszkańcom chorzowskich dzielnic, a przy okazji zachodniego lub południowo-zachodniego wiatru, również siemianowickich dzielnic Bytkowa i Michałkowic.

Nie było kłopotu, gdy składowana biomasa była sucha. Gdy CEZ zaczął spalać mokrą biomasę (wysłodki buraczane i wytłoki jabłkowe), zaczęły się problemy z odorem.

Władze Chorzowa interweniowały już rok temu – Chodzi nam o to, by zakład zmienił sposób składowania tych odpadów – mówi Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa, który domaga się od spółki hermetyzacji mokrej biomasy. Wtedy też miała miejsce pierwsza kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach.

Pracownicy Biura Gospodarki Odpadami Urzędu Miejskiego w Siemianowicach Śląskich również trzymają rękę na pulsie. Kiedy na początku sierpnia br. mieszkańcy zaczęli znowu skarżyć się na nieprzyjemne zapachy, została sporządzona adnotacja służbowa, którą przekazano do Marszałka Województwa Śląskiego oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z prośbą o podjęcie działań zgodnie z posiadanymi kompetencjami. Informacje w tym zakresie przekazano również do Wojewody Śląskiego i Prezydenta Miasta Chorzów.

Zarząd spółki, na terenie której Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Katowicach przeprowadził w ubiegłym roku kontrolę, zobowiązał się podjąć szereg działań, które mają na celu minimalizację lub eliminację uciążliwości. m.in. uprzątnięcie tzw. wysłodków z buraków cukrowych i wytłoków jabłkowych (przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych, mogły stanowić źródło uciążliwych zapachów), czyszczenie terenów, na których wysłodki te były składowane, przewiezienie jej do magazynu operacyjnego CEZ Chorzów, czy rozsypanie wapna nawozowego, neutralizującego ewentualny zapach czy odpompowanie większości rozlewisk jakie utworzyły się na tamtym terenie i zaaplikowanie tam aktywatora biologicznego, którego stosowanie zmniejsza ilość organicznych przyrostów osadu – co zapobiega przykremu zapachowi.

Niezależnie od działań chorzowskiego magistratu, siemianowiccy urzędnicy stale monitorują sytuację – Już kilkukrotnie monitowaliśmy do WIOŚ-u z prośbami o interwencje – mówi Paweł Zawidlak, kierownik Biura Gospodarki Odpadami Urzędu Miejskiego w Siemianowicach Śląskich – Systematycznie jeżdżę w okolice punktów składowania biomasy, na bieżąco monitorując sytuację – dodaje.

Źródło: UM Siemianowice Śląskie, autor: Rafał Jakoktochce, fot. Paweł Zawidlak




Rekultywacja składowiska dobiega końca

Rekultywacja składowiska odpadów w Zaolszanach dobiega szczęśliwie do końca. Dawne góry śmieci przybrały kształt zgrabnych pagórków, na których pojawiła się trawa. Rozpoczęły się również nasadzenia wokół. Po zakończeniu procesu likwidacji składowisko zamieni się w zielony, bezpieczny dla środowiska i wtapiający się w przyrodę, teren.

W ramach rekultywacji czwartej z kwater, ostatniej w kolejności, uformowane już zbocza przykrył materiał inertny, pochodzenia naturalnego. Na tak przygotowane podłoże została wysiana trawa. Trwają również końcowe roboty związane z wykonaniem ogrodzenia i nasadzeniami w pasie izolacyjnym. Pojawi się blisko 290 drzew oraz 300 krzewów. Docelowo wyniesienia kwatery pokryje trawa, a w otulinie wyrośnie zagajnik bzów, akacji, brzóz, klonów i sosen w uzupełnieniu niskopiennej roślinności (czeremchy i tawuły).

Wykonawcą ogrodzenia i nasadzeń na kwotę 235 tys. zł jest wyłoniona w przetargu Firma Usługowo – Handlowa ITC Angelika Jabłońska z Baruchowa. Mają być one gotowe do końca bieżącego roku.

Można już ocenić całkowity koszt inwestycji. Zrealizowane dotąd i zaplanowane w ostatnim etapie prace rekultywacyjne pochłoną 13,18 mln zł. Całość środków pochodzi z dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z Katowic.

Jednocześnie przed miastem proces porekultywacyjny i konieczność zabezpieczenia obiektu, monitorowania gazów i poziomu odcieków w zbiorniku. Szacowane z tego tytułu roczne koszty wynoszą od 200-600 tys. zł. Z myślą o złagodzeniu obciążenia Pyskowice planują zagospodarowanie terenu po składowisku pod kątem odnawialnych źródeł energii. To pozwoli zmniejszyć koszty utrzymania obiektu we właściwym i bezpiecznym stanie.

Samorząd zadbał, by proces zamknięcia i rekultywacji składowiska przebiegał pod kontrolą. Działania w tym względzie monitorowała i nadzorowała powołana do tego celu miejska spółka. Pozwala to zagwarantować, że byłe składowisko nie będzie zagrożeniem dla środowiska i mieszkańców Pyskowic.

Źródło: UM Pyskowice




Radni za nowymi stawkami opłat za odbiór odpadów

W związku ze zmianami w przepisach dotyczących gospodarowania odpadami komunalnymi w całym kraju lawinowo rosną opłaty za wywóz odpadów. Drożej będzie także w Gliwicach. Na czwartkowej sesji miejscy radni przyjęli uchwałę, zgodnie z którą stawki dla większości mieszkańców wzrosną o ok. 50%. Uchwała ma obowiązywać od 1  października. Za tę cenę gliwiczanie otrzymają jednak lepszą usługę niż mieszkańcy sąsiednich miejscowości.

W następstwie przeprowadzonego przez miasto przetargu, przez kolejne dwa lata za odbiór i zagospodarowanie odpadów w Gliwicach będzie odpowiadać Remondis. Firma wyceniła swoją ofertę na 84 mln zł. W związku z koniecznością stosowania narzuconych przez prawo norm znacząco wzrosną również koszty składowania śmieci oraz prowadzenia Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów. Niestety,  zgodnie z obowiązującymi przepisami, całkowity koszt systemu musi zostać pokryty opłatami zebranymi od mieszkańców.

LEPIEJ ZA MNIEJ

Stawki opłat muszą zatem zostać podniesione. Zgodnie z uchwałą będzie to wzrost o ok. 50 % dla lokali o powierzchni do 90 m2 oraz ok. 30% za powierzchnie powyżej90 m2. Zmiany stawek szczegółowo opisywaliśmy >>>TUTAJ<<<

Jednak na tle okolicznych miejscowości Gliwice wypadają korzystnie. Jak można zauważyć na zamieszczonej niżej grafice, w niektórych gminach odpady segregowane z zabudowy jednorodzinnej są odbierane tylko raz w miesiącu, a wielkogabarytowe tylko dwa razy w roku. W naszym mieście gabaryty (zgodnie z wnioskiem miejskich radnych) i odpady segregowane z zabudowy jednorodzinnej odbierane są od mieszkańców co dwa tygodnie. Gliwiczanie mają także zapewnione bezpłatne mycie  pojemników, które sądostarczane przez firmę w ramach usługi. Warto zauważyć, że stawki we wskazanych miejscowościach są wysokie – w Sośnicowicach 4-osobowa rodzina płaci za wywóz śmieci104 zł miesięcznie, a w Zbrosławicach – 120 zł.4-os. gliwicka rodzina będzie po podwyżce płacić63,00 zł miesięcznie, jeżeli mieszka w lokaluo powierzchni 60 m², a 86,70 zł – jeżeli mieszkanie/ dom ma powierzchnię 90 m².

tabela przedstawiające różnice w usłudze pomiędzy gminami ościennymi

ZNIŻKI NIE TYLKO DLA SENIORÓW

– Żaden system nie jest idealny. Nasz jest finansowo korzystniejszy dla rodzin z dziećmi, zwłaszcza tych mieszkających w mniejszych lokalach, większe koszty na osobę ponoszą jednak osoby samotne mieszkające w dużych mieszkaniach. Problem dotyczy głównie osób
starszych, z niskimi dochodami, mogą one jednak liczyć na wsparcie w ramach miejskiego programu osłonowego
 – mówi Mariusz Śpiewok, zastępca prezydenta Gliwic odpowiedzialny m.in. za gospodarkę odpadami.

Osoby, które ukończyły 60. rok życia i mieszkają w mieszkaniu o powierzchni co najmniej 45,5 m2 oraz dysponują miesięcznym dochodem nieprzekraczającym 2804 zł netto dla osoby samotnej lub 2112 zł netto na osobę w rodzinie mogą ubiegać się o wsparcie w wysokości 50% opłaty za odpady.

Rozpatrywaniem wniosków w tej sprawie i wypłacaniem świadczeń zajmuje się gliwicki Ośrodek Pomocy Społecznej (szczegółowe informacje na ten temat można znaleźć na stronie opsgliwice.pl).

Częściowe zwolnienie z opłaty za odbiór śmieci będzie również przysługiwać właścicielom nieruchomości jednorodzinnych, kompostującym bioodpady w kompostowniku przydomowym.

Zwolnienie, w kwocie 6 zł od stawki opłaty ustalonej dla danej nieruchomości, będzie obowiązywać od 1 października br., gdy wejdą w życie nowe stawki. Warunkiem jest złożenie nowej deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, zawierającej informację o posiadaniu kompostownika przydomowego i kompostowaniu w nim bioodpadów stanowiących odpady komunalne. Więcej informacji na temat zniżki oraz zasad kompostowania można uzyskać w Wydziale Usług Komunalnych Urzędu Miejskiego w Gliwicach, pod nr tel. 32/238-54-22 lub e-mailowo uk@um.gliwice.pl. Odpowiedzi na pytania związane z wypełnieniem deklaracji o wysokości opłaty udzieli Wydział Podatków i Opłat UM
(tel. 32/238-54-47, e-mail: po@um.gliwice.pl).

DUŻY MOŻE WIĘCEJ

W trwającej dyskusji na temat organizacji gliwickiego systemu gospodarki odpadami powtarza się postulat podzielenia miasta na sektory, co ma spowodować, że w przetargach będą mogły wziąć udział także mniejsze firmy. – Sąsiadujące z Gliwicami miasta nie zdecydowały
się na takie podejście, zapewne dlatego, że – jak pokazują doświadczenia innych polskich gmin – w praktyce się ono nie sprawdza
 – wskazuje Mariusz Śpiewok. – Np. w Bydgoszczy podział na sektory i dopuszczenie różnych wykonawców skutkowało znaczącymi różnicami w jakości usług świadczonych w różnych częściach miasta. Co więcej, jeden z wykonawców okazał się nierzetelny, co spowodowało paraliż w jednym z sektorów miasta w zakresie płynności gospodarowania odpadami, a tym samym ogólne zagrożenie sanitarne.

Przepisy prawa określające warunki przetargowe często powodują, że nawet w niewielkich gminach małe i lokalne firmy nie mają możliwości wzięcia udziału  w przetargach na odbiór i zagospodarowanie odpadów, ponieważ nie spełniają ustawowych wymogów. – Nie mają wymaganych referencji, odpowiedniego sprzętu, zabezpieczenia finansowego ani możliwości zagospodarowania odebranych odpadów na instalacjach  przetwarzania odpadów komunalnych. Śledząc postępowania przetargowe w mniejszych gminach, można zauważyć, że niewielkie firmy nie „walczą” o takie rynki i choć teoretycznie mogłyby wystartować w przetargu, nie składają ofert. Zdarza się jednak, że mniejsza firma  świadczy tego typu usługi jako podwykonawca większego podmiotu, który wygrał przetarg. Analogiczna sytuacja zapewne miałaby miejsce w przypadku sztucznie utworzonych rejonów większego miasta – mówi Mariola Pendziałek, naczelnik Wydziału Usług  Komunalnych Urzędu Miejskiego w Gliwicach.
(uk/ap)

Źródło: UM Gliwice




Uchwała o spółce GZM- Czysta Energia: Metropolia złoży skargę do sądu na decyzję wojewody

Podczas Sesji Zgromadzenia Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii przedstawiciele gmin członkowskich podjęli uchwałę w sprawie złożenia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach na rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody w sprawie utworzenia spółki GZM- Czysta Energia.

GZM- Czysta Energia to spółka celowa, którą chce powołać Metropolia. Jej głównym zadaniem jest przygotowanie i realizacja inwestycji związanej z budową i uruchomieniem instalacji termicznego przetwarzania odpadów komunalnych. Spółka ma w całości należeć do samorządów, by zapewnić stabilność cen za przetworzenie dostarczanych odpadów.

26 maja br. Zgromadzenie GZM podjęło uchwałę w sprawie jej powołania. Została ona uchylona 1 lipca przez Wojewodę Śląskiego. Według argumentacji Nadzoru Prawnego Wojewody, Metropolia nie może samodzielnie powołać tej spółki, ponieważ do ustawy, na podstawie której działa, nie jest wpisane wprost, że jej zadaniem jest „przygotowanie procesu inwestycyjnego zmierzającego do budowy i uruchomienia instalacji termicznego przekształcania odpadów”, a zagospodarowanie odpadów komunalnych jest zadaniem własnym gmin.

Metropolia ma odmienne zdanie. W wyjaśnieniu dla Wojewody argumentuje, że została powołana, aby realizować zadania ponadlokalne, które w pewnym stopniu wpisują się w zadania gminne, niemniej jednak mają wymiar metropolitalny.

– Wszakże wolą ustawodawcy było wyposażenie związku metropolitalnego w na tyle szeroki zakres zadań określonych w art. 12 ust. 1 u.z.m.ś., aby nie ograniczać sfery jego działań do konieczności poszukiwania konkretnych zadań metropolitalnych w ustawach szczególnych, które miałyby determinować w ocenie Wojewody Śląskiego czy dane zadanie wpisuje się w zakres zadań własnych GZM” – możemy przeczytać w wyjaśnieniu.

Zobacz także:

AKTUALIZACJA: Uchwała o spółce GZM-Czysta Energia została uchylona. Stanowisko Metropolii

Przetwarzanie odpadów komunalnych. Powstanie spółka celowa, by zapewnić gwarancję cen




Ekologiczna akcja edukacyjno-promocyjna

W sierpniu w godzinach pracy Urzędu Miasta, Wydział Ekologii będzie prowadził ekologiczną akcję promocyjno-edukacyjną dla dzieci.

Co należy zrobić? Wystarczy przynieść do Wydziału Ekologii mieszczącego się przy ulicy Kużaja 17 (I piętro) min.5 sztuk baterii lub plastikowe zakrętki. Na miejscu, w zamian za przyniesione przedmioty, dziecko otrzyma drobny upominek. Przypominamy, że wchodząc do urzędu należy mieć założoną maseczkę oraz utrzymywać dystans społeczny.

Źródło: UM Radzionków

Foto: UM Radzionków



Dąbrówka Wielka wolna od niebezpiecznych odpadów

Zarząd Województwa Śląskiego przyjął w czerwcu projekt aktualizacji „Planu gospodarki odpadami dla województwa śląskiego na lata 2018-2022”, w którym zmieniono lokalizację miejsca spełniającego warunki magazynowania materiałów zagrażających środowisku. Ostatecznie zrezygnowano zatem ze zlokalizowania parkingu dla samochodów przewożących niebezpieczne odpady w Piekarach Śląskich przy ul. Rozalki 1.

O tym, jak wielkie były obawy przede wszystkim mieszkańców Dąbrówki Wielkiej, ale  także mieszkańców pozostałych dzielnic świadczy fakt, że ten temat jest ciągle żywy w dyskusjach. Przypomnijmy: zgodnie z projektem Planu gospodarki odpadami dla województwa śląskiego na lata 2016-2022 przy ul. Rozalki 1 miał być usytuowany magazyn składowania odpadów. Dzięki stanowczym protestom Prezydent Miasta, Rady Miasta i mieszkańców Dąbrówki Wielkiej, a nawet mieszkańców Siemianowic Śląskich, ostatecznie Zarząd Województwa Śląskiego zrezygnował z tej lokalizacji.

Kluczową rolę odegrał Radny Rady Miasta Piekary Śląskie Pan Łukasz Ściebiorowski z Obywatelskiego Klubu Radnych, który jako pierwszy podjął działania zmierzające do zablokowania tej inwestycji. Rozpoczął zbieranie podpisów mieszkańców pod protestem, informował o przebiegu akcji oraz koordynował całość przedsięwzięcia.

Dowodem na to, że łączenie sił przyniosło efekty, są interwencje i skuteczne działania Radnego Sejmiku Województwa Śląskiego Dariusza Iskanina, który był  w stałym kontakcie z prezydent miasta, wsparcie wielu radnych Sejmiku, w tym Pani Urszuli Koszutskiej.

W ostatniej fazie tego procesu, silnego wsparcia udzieliła Pani Izabela Domogała-członek Zarządu Województwa Śląskiego.

Nie można pominąć roli wiceministra sprawiedliwości Pana Michała Wójcika, który uczestniczył w sesji Rady Miasta w Piekarach Śląskich oraz Pani Beaty Białowąs-członka Zarządu Województwa Śląskiego.

Mieszkańcy Piekar Śląskich, a szczególnie mieszkańcy Dąbrówki Wielkiej mogą żyć spokojnie z myślą, że składowiska odpadów w dzielnicy nie będzie. Zawdzięczają to przede wszystkim sobie i swojej zdecydowanej postawie i determinacji, o czym świadczy też obecność podczas sesji Sejmiku Śląskiego.

Radny Stanisław Korfanty zwrócił się do Urzędu Miasta z prośbą o zamieszczenie – jak twierdzi – na wniosek mieszkańców Dąbrówki Wielkiej podziękowań o następującej treści, którą zamieszczamy poniżej:

My – mieszkańcy Dąbrówki Wielkiej, dziękujemy wszystkim osobom, które solidaryzowały się z nami w proteście przeciwko lokalizacji bazy do przechowywania transportów z niebezpiecznymi odpadami w rejonie Rozalki. W sposób szczególny dziękujemy Panu wiceministrowi sprawiedliwości – posłowi Michałowi Wójcikowi, Pani Beacie Białowąs – członkowi Zarządu Województwa Śląskiego oraz radnym wojewódzkim Solidarnej Polski, których stanowcze opowiedzenie się i zaangażowanie po naszej stronie zdecydowało o korzystnej – zgodnej z postulatami protestujących mieszkańców i piekarskiego samorządu, decyzji Zarządu Województwa, o odstąpieniu od projektu magazynowania odpadów niebezpiecznych w Piekarach Śląskich w rejonie Rozalki.

Dziękujemy!

Mieszkańcy Dąbrówki Wielkiej

Źródło: UM Piekary Śląskie




Akcja dostarczania pojemników na bioodpady

Informujemy, iż zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami w tym tygodniu gmina rozpoczyna akcję dostarczania pojemników na bioodpady na poszczególne nieruchomości.

Orientacyjne terminy

  • CHUDÓW: 22.07 (środa) – 23.07 (czwartek)
  • PANIÓWKI: 24.07 (piątek) – 25.07 (sobota)
  • GIERAŁTOWICE: 27.07 (poniedziałek) – 28.07. (wtorek) – 29.07 (środa)
  • PRZYSZOWICE: 30.07 (czwartek) – 31.07 (piątek) – 01.08. (sobota)

w godzinach 6:00  22:00

Należy pisemnie potwierdzić odbiór pojemnika. By ułatwić dystrybucję pojemników ustalmy z kimś z rodziny lub z sąsiadem, by w przypadku nieobecności odebrał w naszym imieniu pojemnik.

Na każdą nieruchomość zamieszkałą dostarczamy standardowo pojemnik o pojemności 240 litrów do zbierania bioodpadów, a w  przypadku  kompostowania  bioodpadów w pojemnik o pojemności 120 litrów.

Jeżeli wiedzą Państwo, ze nie będą potrzebowali pojemnika 240-litrowego, ponieważ bioodpady kompostowane są w przydomowym kompostowniku, można nie przyjąć pojemnika, potwierdzając pisemnie odmowę. Jednocześnie można zgłosić zapotrzebowanie na pojemnik 120-litrowy. Po złożeniu deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, zawierającej oświadczenie o posiadaniu kompostownika przydomowego i kompostowaniu w nim bioodpadów stanowiących odpady komunalne, w miesiącu sierpniu firma rozwiezie na takie nieruchomości pojemniki 120-litrowe.

Przypominamy, iż obowiązkiem właściciela nieruchomości nie jest posiadanie brązowego pojemnika na bioodpady, ale jego obowiązkiem jest selektywne zbieranie bioodpadów na nieruchomości i nie umieszczanie ich w pojemniku przeznaczonym do zbierania niesegregowanych (zmieszanych) odpadów komunalnych.

>>>Ogłoszenie dostawa pojemników na bioodpady.pdf<<<

Źródło: UG Gierałtowice