1

ZGK oferuje pojemniki na bio-odpady

Zakład Gospodarki Komunalnej przypomina, że koniecznością stało się segregowanie bio-odpadów, które dzieli się na dwa różne rodzaje. Z myślą o składowaniu odpadów kuchennych przygotowano specjalne pojemniki.

Selektywna zbiórka odpadów to nie tylko dbanie o środowisko naturalne, ale i troska o nasze portfele. Mniej śmieci zmieszanych to niższy koszt dla mieszkańca. Dlatego dla osiągnięcia zamierzonych efektów, należy dość szczegółowo zapoznać się z normami zbiórki selektywnej, w rozróżnieniu gdzie i jakie odpady trzeba wrzucać. Szkło, papier, metale i tworzywa sztuczne, popiół – nie powinny sprawiać większych problemów, gdyż zasady są niezmienne od dłuższego czasu i do ich stosowania można było się już przyzwyczaić. Modyfikacji uległ natomiast system zbiórki odpadów biodegradowalnych. Obecnie odpady biodegradowalne dzielimy na dwie odrębne grupy:

  • BIO-ZIELONE  (brązowy worek):
  •  trawy, liście, pozostałości roślin,
  • kwiaty i ziemia do kwiatów,
  • rozdrobnione gałęzie.
  • BIO-KUCHENNE (brązowy pojemnik):
  • roślinne odpady kuchenne (resztki owoców i warzyw, obierki),
  • fusy po kawie i herbacie, skorupki jajek, łupiny orzechów, zepsuta żywność,
  • zwierzęce odpady kuchenne (mięso, ryby),
  • przeterminowana żywność (bez opakowania!).

Aby ułatwić mieszkańcom zbiórkę odpadów BIO-KUCHENNYCH w gospodarstwach domowych ZGK wprowadziło do swojej oferty sprzedaż pojemników stricte przystosowanych do zbierania odpadów organicznych. Tego typu pojemnik pomaga rozwiązać problem niemiłych zapachów wytwarzanych przez rozkładające się śmieci. Jest doskonale wentylowany, estetyczny i co najważniejsze – zajmuje mało miejsca. Zastosowanie go wraz z workami zapewnia odpowiednie odparowanie wilgoci, dzięki czemu bioodpady schną, a nie gniją, uniemożliwiając tym samym powstanie nieprzyjemnych zapachów. Zainteresowane osoby zapraszamy na stronę internetową www.zgk.piekary.pl lub odwiedzenie naszego Biura Obsługi Klienta. Zestaw składający się z pojemnika i 25 worków o pojemności 8 litrów kosztuje 29 złotych. Rolka worków to z kolei koszt 10 złotych.

Źródło: UM Piekary Śląskie




Zmiany w systemie gospodarowania odpadami

Od 1 lipca 2020 roku w gminie Psary wzrosną opłaty za odbiór odpadów. Przyczyny podwyżki nie są zależne od władz gminy. Ten problem dotyczy wszystkich samorządów w kraju. Wójt Psar, Tomasz Sadłoń bardzo krytycznie wyraża się o powodach podwyżek, które w wielu wypadkach są konsekwencją nietrafionych decyzji rządowych. W najbliższym czasie mieszkańcy otrzymają pakiet informacyjny, który wyjaśni jakie zmiany czekają nas w systemie gospodarowania odpadami oraz w jaki sposób będzie można uzyskać obniżkę opłat.

– W efekcie zmian w przepisach rynek usług w zakresie odbierania odpadów zamiast stać się bardziej konkurencyjny, skurczył się – mówi wójt Tomasz Sadłoń – Wprowadzone w 2013 r. przepisy spowodowały, że małe firmy prywatne, a także komunalne przestały istnieć, a na rynku pozostały jedynie gigantyczne korporacje międzynarodowe. Brak konkurencyjności sprawia, że do przetargu ogłaszanego przez gminę, najczęściej złożona zostaje jedna oferta.

Ogromny wzrost cen odbioru odpadów wynika z wielu przyczyn. Wiąże się m.in. z drastyczną podwyżką tzw. opłaty marszałkowskiej stanowiącej podatek za składowanie odpadów zmieszanych niepodlegających segregacji. W ostatnich 3 latach wzrosła ona o 263% do poziomu 270 zł za tonę.

Jednocześnie firmy zajmujące się wywozem odpadów, sygnalizują stały wzrost kosztów, który powiązany jest z podniesieniem wartości najniższego wynagrodzenia, wprowadzeniem nowych, zaostrzonych wymogów dotyczących magazynowania odpadów, a także wzrostem cen energii elektrycznej. Stale wzrasta też ilość śmieci wytwarzanych w gospodarstwach domowych. Zmienił się także popyt na plastik, którego odbiór i zagospodarowanie jest dziś droższe niż odpadów zmieszanych.

Według Wójta Gminy Psary Tomasza Sadłonia decyzja o podwyżce nie jest łatwa, ale konieczna – Poprzedziliśmy ją drobiazgowymi wyliczeniami i analizami – mówi – W całej Polsce, a zatem i w Psarach system gospodarowania odpadami musi się sam finansować. Gmina nie może do niego dopłacać. Do tej pory odbiór bioodpadów w naszej gminie był usługą dodatkowo płatną, ponieważ większa część mieszkańców korzystała z kompostowników dostarczonych przez gminę. Od 1 lipca bioodpady będą odbierane w usłudze standardowej, co znacznie wpłynęło na wysokość stawki podstawowej. Ostatecznie opłatę za gospodarowanie odpadami ustaliliśmy na poziomie 27 zł od osoby, ale osoby kompostujące zapłacą mniej.

Zgodnie z przyjętą uchwałą Rady Gminy w Psarach istnieje możliwość obniżenia tej opłaty, jeśli mieszkaniec złoży deklarację, że będzie samodzielnie zagospodarowywać bioodpady w przydomowym kompostowniku. Wówczas opłata ta zmniejszy się o 3 zł, a faktyczny koszt wyniesie 24 zł od osoby na miesiąc. Niestety ten wysoki poziom opłat za śmieci jest dziś standardem dla gmin, które w 2020 r. wyłaniają wykonawcę w tym zakresie.

– W 2019 roku masa bioodpadów odebranych od mieszkańców wyniosła zaledwie 68 ton co oznacza, że około 70% do 80% mieszkańców kompostuje na swych posesjach bioodpady – dodaje wójt – Jeśli te osoby nadal będą kompostować i poprzez złożenie deklaracji poinformują o tym urząd gminy będą mogły skorzystać z niższej opłaty.

Wójt nie kryje frustracji z zaistniałej sytuacji.

– Samorządy są dziś kozłem ofiarnym obwinianym o podwyżki cen śmieci, podczas gdy wszystkie decyzje mające wpływ na ich cenę podejmują rządzący ustalając przepisy. Dodatkowo złości mnie fakt, że funkcjonujący w Polsce system gospodarki odpadami jest niesprawiedliwy. Wytwórcy opakowań w minimalnym stopniu płacą za utylizację produkowanych przez nich odpadów. Kolejna niesprawiedliwość to fakt, że popiół powstający w wyniku spalania węgla, często złej jakości, nie został wyodrębniony ustawowo jako osobna frakcja odpadów. W konsekwencji osoby stosujące niskiej jakości paliwo węglowe zanieczyszczają powietrze, a także produkują ogromne ilości odpadów za które solidarnie płacą też osoby ogrzewające swoje budynki gazem.

Dostrzegając te wszystkie wady postanowiliśmy z radnymi wysłać list do wszystkich szefów partii politycznych posiadających swą reprezentację parlamentarną apelując o jak najszybszą zmianą przepisów.

Źródło: UM Psary




Przetwarzanie odpadów komunalnych. Powstanie spółka celowa, by zapewnić gwarancję cen

GZM – Czysta Energia, to nazwa
spółki celowej, którą chce powołać Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. Jej
głównym zadaniem będzie przygotowanie i przeprowadzenie procesu inwestycyjnego
związanego z budową i uruchomieniem instalacji termicznego przetwarzania
odpadów komunalnych, która ma powstać w Metropolii. Spółka w całości będzie
należeć do samorządów, by zapewnić stabilność cen za przetworzenie dostarczanych
odpadów. Pozwoli to uniknąć drastycznych podwyżek, z którymi muszą mierzyć się
niektóre polskie miasta i gminy, a więc również i mieszkańcy, przekazujące
odpady do niezależnych od samorządów, komercyjnych instalacji. Dzisiaj
instalacje termicznego przekształcania, to nowoczesne elektrociepłownie,
zasilane odpadami, których nie można składować i nie można poddać recyklingowi.
Produkują prąd, dzięki któremu można np. naładować swojego smartfona oraz
ciepło, którym można ogrzać dom. Funkcjonowanie tego typu instalacji pozwala
również uchronić mieszkańców przed niebezpiecznymi pożarami składowisk i
magazynów odpadów, gdy do atmosfery emitowane są szkodliwe
zanieczyszczenia.    

– Powoływanie spółek celowych,
których zadaniem jest przeprowadzenie procesu inwestycyjnego, to standard
przyjęty na całym świecie – mówi Grzegorz Podlewski, wiceprzewodniczący zarządu
Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

– Powstanie instalacji
termicznego przetwarzania odpadów komunalnych, to dla nas jedno ze
strategicznych działań. Odpadów produkujemy coraz więcej, drastycznie wzrastają
ceny za ich zagospodarowanie, co przekłada się na wyższe opłaty, które
bezpośrednio ponoszą mieszkańcy GZM. Tymczasem ok. 30 proc. odpadów komunalnych
może zostać wykorzystanych do produkcji energii elektrycznej oraz ciepła.
Utworzenie instalacji, a co za tym idzie powołanie spółki, która ten proces ma
przeprowadzić, pomoże nam ustabilizować koszty związane z zagospodarowaniem
odpadów i ograniczyć dynamikę podwyżek, z którymi mamy aktualnie do czynienia. Zyskamy w ten sposób również kontrolę nad systemem
gospodarowania odpadami, co pozwoli uchronić nas przed niebezpiecznymi pożarami
składowisk i magazynów, gdy do atmosfery emitowane są szkodliwe
zanieczyszczenia
– wyjaśnia.

A tych w województwie śląskim w
2019 roku – według danych Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej –
było 14.  

Nie bez
znaczenia jest również bezpieczeństwo sanitarne Metropolii. Aktualna sytuacja
epidemiologiczna pokazuje, że gdyby GZM posiadała taką instalację, odpady
mogłyby być unieszkodliwiane w sposób dużo bezpieczniejszy dla mieszkańców, a
przede wszystkim pracowników firm zajmujących się odpadami.

To elektrociepłownia.
Produkuje tyle prądu, że zasiliłaby wszystkie tramwaje w Krakowie

Instalacje termicznego przetwarzania
odpadów komunalnych, to nowoczesne i przyjazne dla środowiska systemy, które z
powodzeniem wykorzystywane są na całym świecie. Ich istota polega na wysoko
temperaturowym przetworzeniu tych odpadów, które i tak nie mogą zostać poddane
recyklingowi, a są zbyt kaloryczne, aby je składować. Zabrania tego prawo.
Dzięki ich termicznemu przetworzeniu, powstaje energia elektryczna, która
pozwoli np. naładować smartfona oraz ciepło, którym można ogrzać budynki
mieszkalne i użyteczności publicznej. Dlatego też na instalacje te powinniśmy
patrzeć jak na nowoczesne elektrociepłownie, które nie są zasilane ani węglem,
ani gazem, a odpadami właśnie.  

Podobne instalacje powstają
również w innych polskich miastach. W Krakowie Ekospalarnia działa od prawie
czterech lat i rocznie z ok. 220 tys. ton odpadów produkuje tyle energii
elektrycznej, ile potrzeba do zasilenia wszystkich linii tramwajowych,
kursujących po Stołecznym Królewskim Mieście. Jednocześnie zaspokaja około 7,5
proc. rocznych potrzeb systemu ciepłowniczego miasta Krakowa.

Co ciekawe, na terenie
krakowskiej Ekospalarni zadomowiły się również… pszczoły. Owady te są markerami
czystości środowiska – ich obecność świadczy o tym, że wokół panują sprzyjające
warunki do życia i że jest tam bezpiecznie. Na terenach zielonych wokół
krakowskiej instalacji znajduje się pięć pasiek z 400 tys. pszczół, które
zbierając pyłki na okolicznych nowohuckich łąkach, produkują rocznie około 100
kg wielokwiatowego miodu.

Spółka samorządowa pełni misję
publiczną. Zagwarantuje stabilność cen

Powstanie spółki GZM – Czysta
Energia to kolejny etap, zmierzający do powstania instalacji termicznego
przetwarzania odpadów w Metropoli. Spółka będzie w całości należała do
samorządów.

Spółki
komunalne co do zasady pełnią misję publiczną, a więc w przeciwieństwie do
podmiotów typowo biznesowych, ich celem nie jestem osiąganie jak najwyższego
zysku z narzuconej marży, ale wyników tzw. zero-plus. Nie chodzi oczywiście o
to, że mają one nie zarabiać na siebie, ale o to, aby ich bilans finansowy
zapewnił stabilne funkcjonowanie oraz pozwolił planować konieczne inwestycje
usprawniające proces technologiczny. Taką gwarancję daje nam właśnie spółka
komunalna. Bo niestety przykłady z kraju pokazują, że wraz ze zniesieniem
regionalizacji, ceny w niezależnych od samorządów, komercyjnych instalacjach
zaczęły drastycznie wzrastać, podczas gdy w inwestycjach komunalnych lub
zrealizowanych w formule partnerstwa publiczno-prywatnego są trzy razy niższe

– wyjaśnia Grzegorz Podlewski.

Uchwała, podjęta przez
Zgromadzenie Metropolii, rozpoczyna cały proces związany z powstaniem GZM –
Czysta Energia. Kolejnym krokiem będzie przyjęcie przez Zarząd Metropolii umowy
o powołaniu spółki, sporządzenie aktu notarialnego oraz złożenia wniosku o
rejestrację spółki w sądzie gospodarczym. Cały proces może potrwać nawet kilka
miesięcy. Kapitał nowopowstałej spółki będzie wynosił 20 milionów złotych.
Wstępny i szacunkowy koszt całej inwestycji to ok.  800 mln zł.

W oczekiwaniu na wpis na
ministerialną listę. Publikacja do końca roku

Decyzja o powstaniu spółki została
podjęta już teraz, aby mogła przygotować się organizacyjnie do rozpoczęcia prac
związanych z budową instalacji zaraz po uzyskaniu „zielonego światła” od rządu
i wpisaniu na ministerialną listę.  

– Wniosek o wpisanie naszej
inwestycji na rządową listę, prowadzoną przez ministra właściwego do spraw
środowiska, złożyliśmy w połowie stycznia – informuje Blanka Romanowska,
dyrektor Departamentu Infrastruktury i Środowiska.

– Ze względu na epidemię
koronawirusa mamy informację, że lista zostanie opublikowana później niż
wcześniej planowano. Miała być znana najpóźniej do 31 lipca, ale termin ten
przesunięto do końca tego roku. W zgłoszeniu wskazaliśmy moc przerobową w
wysokości 250 tys. ton odpadów wysokokalorycznych rocznie – dodaje.  

W przeprowadzonej w ubiegłym roku
analizie dotyczącej potrzeb i możliwości inwestycyjnych w zakresie
zagospodarowania odpadów w Metropolii, podkreślono konieczność budowy tego typu
instalacji, która obsługiwałaby miasta i gminy GZM m.in. z uwagi na fakt, że w
naszym regionie wytwarzamy o ok. 40 proc. więcej śmieci w porównaniu do średnio
krajowego wskaźnika. A może być ich jeszcze więcej ze względu na funkcjonowanie
w Polsce szarej strefy. Według szacunków już teraz faktyczna ilość wytwarzanych
odpadów komunalnych jest wyższa o ok. 25 proc. od zbieranych, zaś do 2030 roku
może to być nawet 50 proc. w porównaniu do danych za 2018 rok. Brakuje
natomiast instalacji, gdzie odpady wysokokaloryczne, których nie można
składować i nie można poddać recyklingowi, mogłyby zostać wykorzystane do
produkcji energii elektrycznej i ciepła. 

„W związku z tym koniecznym jest
budowa zarówno instalacji GZM o wydajności 250 tys. Mg/rok, jak i tej z
komplementarnego projektu PEC Gliwice Sp. z o.o. o wydajności 80 tys. Mg/rok.
Uruchomienie tych dwóch instalacji pozwoli zapewnić bezpieczeństwo ekologiczne
w zakresie zagospodarowania odpadów komunalnych na terenie Metropolii, również
zapewni istotny wpływ samorządom GZM na kontrolę cen zagospodarowania odpadów
komunalnych” – możemy przeczytać w uzasadnieniu podjętej we wtorek (26 maja)
uchwały, powołującej spółkę GZM-Czysta Energia.

Siedziba spółki na razie będzie
znajdować się w siedzibie Urzędu Metropolitalnego przy ul. Barbary 21 A w
Katowicach, jednak docelowo będzie znajdować się w miejscu, gdzie instalacja
termicznego przetwarzania odpadów powstanie.

Lokalizacja
metropolitalnej instalacji jeszcze nie jest znana. Zanim jakiekolwiek
decyzje w tej sprawie zostaną podjęte, poprzedzone to będzie szczegółowymi
analizami oraz konsultacjami społecznymi, które ze względu na epidemię
koronawirusa, odbędą się w 2021 roku.

Metropolia chce, aby przeprowadzone
w tej sprawie konsultacje wyszły poza swoją tradycyjną formułę i przybrały
formę otwartego i racjonalnego dialogu społecznego. Jego celem nie będzie
konsultowanie dla samego konsultowania i „pokonania przeciwnika”, ale wspólne
wyrównywanie poziomu wiedzy i wypracowanie porozumienia.

Produkujemy coraz więcej
śmieci. Instalacja pozwoli ograniczyć wzrost rachunków

Przypomnijmy, że wytwarzamy o
prawie 21 proc. odpadów więcej niż zakładały to prognozy zawarte w Planie
Gospodarki Odpadami dla województwa śląskiego, co w przypadku miast i gmin
Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii oznacza wzrost o ponad 162 tysięcy ton
śmieci rocznie. W 2018 roku na terenie GZM zebrano łącznie ok. 943 tys. ton
odpadów komunalnych, co stanowiło ok. 446 kg w przeliczeniu na jednego
mieszkańca. Śmieci produkujemy coraz więcej, rosną wymogi związane z ich
przetwarzaniem. Już dziś, gdyby nie cementownie przyjmujące paliwo
wyprodukowane z części naszych odpadów, składowiska uległyby całkowitemu
wypełnieniu.

Jedyną instalacją termicznego
przetwarzania odpadów, która działa na terenie Metropolii, to zakład FORTUM w
Zabrzu. Jego maksymalne roczne możliwości przyjmowania odpadów resztkowych z
odpadów komunalnych wynoszą 70 tys. ton, a szacuje się, że w samym GZM odpadów
tych jest rocznie kilka razy więcej.

Utworzenie instalacji termicznego
przetwarzania odpadów, to jedno z działań, które chce podejmować
Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia w kwestii zagospodarowania odpadów
komunalnych. Metropolia chce także włączyć się w szeroką kampanię
edukacyjno-informacyjną dotyczącą segregacji śmieci. Dodajmy, że miasta i gminy
GZM niebawem będą musiały spełnić restrykcyjne obowiązki dot. recyklingu, które
nakładają na nie przepisy unijne. Oznacza to, że do 2035 roku musimy osiągnąć
poziom 65-procentowego recyklingu wszystkich wytwarzanych odpadów. Brak
spełnienia tych wymogów może skutkować nałożeniem wielomilionowych kar na
samorządy, które w skali całej Metropolii mogą wynieść nawet 60 mln zł.




Złapany na gorącym uczynku

Nawet 500 zł kary grozi przedsiębiorcy ze Sławkowa, który w sobotę usiłował pozbyć się w nielegalny sposób znacznej liczby niepotrzebnych, plastikowych transporterów na butelki. Mieszkańca miasta wyrzucającego odpady na jedno ze stanowisk kontenerowych zarejestrowała kamera monitoringu.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Straż Miejska. Zgodnie z przepisami, każdy przedsiębiorca prowadzący działalność na terenie Sławkowa musi mieć zawartą umowę z firmą wywożącą odpady. – Osoby prowadzące działalność gospodarczą mają obowiązek zawrzeć umowę na wywóz śmieci. Podrzucanie ich do zbiorczych stanowisk kontenerowych powoduje, że koszty wywozu ponoszą faktycznie wszyscy mieszkańcy – podkreśla Maksym Pięta, pełnomocnik burmistrza ds. ochrony środowiska.

Poza mandatem, na przedsiębiorcę nałożony zostanie również obowiązek uprzątnięcia podrzuconych odpadów. Z podobnymi karami liczyć się musi każdy, kto będzie wyrzucał odpady na miejsce likwidowanych stanowisk zbiorczych.

Źródło: UM Sławków




Nie wyrzucaj rękawiczek na chodnik!

Prosimy nie wyrzucać zużytych środków ochrony osobistej: jednorazowych maseczek i rękawiczek na chodnik, ulicę czy trawnik.

Odpady te nie tylko zaśmiecają przestrzeń miejską, ale są przede wszystkim zagrożeniem dla środowiska i pracowników służb sprzątających.

Pamiętaj! Aby zutylizować odpady medyczne należy je wyrzucać do kosza na odpady zmieszane!

Źródło: UM Będzin




Utrudnienia w odbiorze śmieci

W związku z inwestycją polegającą na budowie kanalizacji sanitarnej w sołectwie Pilchowice utrudniony będzie odbiór odpadów z nieruchomości położonych przy ul. Barbórki w Pilchowicach.

Prosimy zatem właścicieli / użytkowników przedmiotowych nieruchomości o wystawianie odpadów

  • na ul. Leboszowskiej  – przy skrzyżowaniu ul. Leboszowskiej z ul. Barbórki,
  • na ul. Gwarków – przy skrzyżowaniu ul. Gwarków  z ul. Barbórki.

ZA  CHWILOWE  UTRUDNIENIA  PRZEPRASZAMY.

Źródło: UM Pilchowice




Rekultywacja składowiska na ostatniej prostej. Jest już wykonawca końcowych prac

Prace związane z rekultywacją składowiska w Zaolszanach są już na ostatniej prostej. Informujemy, że rozstrzygnięto przetarg na końcowe roboty związane z wykonaniem ogrodzenia i nasadzeniami w pasie izolacyjnym. Wykonawcą prac na kwotę 235 tys. zł została Firma Usługowo – Handlowa ITC Angelika Jabłońska z Baruchowa. Po zakończeniu robót obiekt będzie przygotowany na ostateczne zamknięcie.

Proces likwidacji zaplanowano do końca br. Wszystko wskazuje na to, że termin zostanie dotrzymany.  Daleko zaawansowana jest już rekultywacja ostatniej, czwartej, w  kolejności z wygaszonych kwater, a właśnie rozpoczynają się prace porządkowo – wykończeniowe.

Na zakończenie pozostawiono wybudowanie ogrodzenia wokół obiektu oraz nasadzenia w jego otulinie. W ramach przywracania obszaru po składowisku przyrodzie pojawi się blisko 290 drzew oraz 300 krzewów. Pagórek kwatery przykryje trawa, powstanie zagajnik złożony z bzów, akacji, brzóz, klonów i sosen w uzupełnieniu niskopiennej roślinności (czeremchy i tawuły).

O kontrakt na prace wykończeniowe ubiegało się siedem firm. Najkorzystniejszą ofertę przedstawiło przedsiębiorstwo ITC z Baruchowa i to z nim miasto podpisało umowę.  Zgodnie z jej warunkami ogrodzenie powinno być gotowe do 14 sierpnia.

Można już ocenić całkowity koszt rekultywacji. Zrealizowane dotąd i zaplanowane w ostatnim etapie prace pochłoną 13,18 mln zł. Całość środków pochodzi z dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z Katowic.

Samorząd Pyskowic zadbał, by proces zamknięcia i rekultywacji składowiska przebiegał pod kontrolą. Działania w tym względzie monitoruje i nadzoruje powołana do tego celu miejska spółka. Pozwala to zagwarantować, że byłe składowisko nie będzie zagrożeniem dla środowiska i mieszkańców Pyskowic.

Jednocześnie przed nami proces porekultywacyjny i konieczność przeniesienia obowiązków związanych z zabezpieczeniem obiektu, monitorowaniem gazów i poziomu odcieków w zbiorniku na gminę. Miasto planuje powierzyć to zadanie spółce gminnej. Szacowane roczne koszty  zabezpieczenia obiektu i właściwego nadzoru kształtują się na poziomie 200-400 tys. zł.

Z myślą o złagodzeniu obciążenia finansowego z tego tytułu dla miasta od jakiegoś czasu trwają prace nad zagospodarowaniem terenu po składowisku pod kątem odnawialnych źródeł  energii. To pozwoli zmniejszyć koszty utrzymania obiektu we właściwym i bezpiecznym stanie.

Więcej na temat rekultywacji składowiska w zakładce WAŻNE TEMATY.

Źródło: UM Pyskowice




Alfabet trudnych odpadów

W Dąbrowie Górniczej działają już wszystkie Gminne Centra Zbiórki Odpadów (GCZO) zlokalizowane przy Al. J. Piłsudskiego 28 A, Al. Zwycięstwa 27 B oraz ul. Szałasowizna 7. Świadczenie wszystkich usług dla mieszkańców wznowił też Gminny Punkt Zbiórki Odpadów Niebezpiecznych (GPZON) znajdujący się przy ul. Głównej 144 B.

W związku z wprowadzonym stanem epidemicznym oraz koniecznością
przejazdu przez teren Zakładu Przetwarzania Odpadów Komunalnych Lipówka
II obowiązują zaostrzone rygory bezpieczeństwa sanitarnego obowiązujące
na terenie GPZON i ZPOK Lipówka II z którymi można zapoznać się na
stronie www.mzgodg.pl.

Dzisiaj przedstawiamy, co zrobić z odpadami zaczynającymi się na litery : G,H,I.

G – Gruz – odpad budowlany, rozbiórkowy, należy go
oddać do Gminnego Punktu Zbiórki Odpadów Niebezpiecznych (GPZON).
Mieszkańcy Dąbrowy Górniczej mogą oddać w roku kalendarzowym 1 tonę
takich odpadów na jeden adre s zamieszkania.
G – Gazety wyrzucamy do niebieskiego pojemnika na papier i makulaturę.
G – Gwoździe wyrzucamy do żółtego pojemnika na tworzywa sztuczne i drobne metale.
G – Garnki
wrzucamy do żółtego pojemnika na tworzywa sztuczne i drobne metale.
Istnieje również możliwość oddania garnków (w tym metalowych pokrywek)
do jednego z Eko Punktów na terenie Dąbrowy Górniczej.
G-Gąbki do mycia naczyń – wyrzucamy do czarnego pojemnika na odpady zmieszane.
G-Gałęzie
– drobne gałęzie z zabudowy jednorodzinnej odbierane są w ramach
zbiórki odpadów zielonych w brązowych workach. Istnieje również
możliwość oddania we własnym zakresie do Gminnego Punktu Zbiórki Odpadów
Niebezpiecznych.

H – Haczyk do wędki – wyrzucamy do żółtego pojemnika na tworzywa sztuczne i drobne metale.
H- Herbata – fusy po herbacie wyrzucamy do brązowego pojemnika na odpady kuchenne.
H- Hantle
– wykonane z metalu można wrzucić do żółtego pojemnika, jeśli są małych
rozmiarów. Duże i ciężkie należy oddać do jednego z Eko punktów na
terenie Dąbrowy Górniczej.
H- Hulajnoga – odpad należy oddać do jednego z Eko punktów na terenie Dąbrowy Górniczej po demontażu części, które nie są metalowe.

I- Igły do szycia – wyrzucamy do żółtego pojemnika na tworzywa sztuczne i drobne metale.
I-Igły ze strzykawki – należy oddać do apteki (wykaz aptek przyjmujących odpady widnieje na stronie www.mzgodg.pl).

Źródło: UM Dąbrowa Górnicza




Tereny niezamieszkałe poza systemem

Od 1 stycznia 2021 roku większość nieruchomości niezamieszkałych w Rudzie Śląskiej wyłączonych zostanie z miejskiego systemu gospodarki odpadami. Oznacza to, że poza pewnymi wyjątkami, firmy oraz m.in. Rodzinne Ogrody Działkowe będą musiały na własną rękę podpisać umowę z firmą, która odbierze od nich odpady komunalne. – Rozwiązanie takie ma zabezpieczyć przed rezygnacją w dowolnym momencie właścicieli takich nieruchomości z odbioru odpadów przez miasto. Niestety, taką możliwość daje znowelizowana ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminie – tłumaczy wiceprezydent Krzysztof Mejer.

Uchwałę w tej sprawie na ostatniej sesji Rady Miasta podjęli rudzcy radni. Przyjęta uchwała określa dokładnie, które nieruchomości niezamieszkałe zostają w systemie, a które nie. Te, z których po 1 stycznia 2021 r. nadal będą odbierane odpady komunalne przez firmę wyłonioną w przetargu przez miasto obejmują tereny miejskie, cmentarze oraz te nieruchomości, na których znajdują się obiekty należące do Powiatowego Urzędu Pracy, Straży Pożarnej, Straży Granicznej oraz Policji. Na dotychczasowych zasadach odpady komunalne odbierane będą również z lokali użytkowych znajdujących się w budynkach mieszkalnych (tzw. nieruchomości mieszane). Nic się nie zmieni również w sytuacji właścicieli nieruchomości, na których znajdują się domki letniskowe lub inne nieruchomości wykorzystywane na cele rekreacyjno-wypoczynkowe. W tym przypadku odstępstwem będą Rodzinne Ogrody Działkowe.

Jako powód wprowadzenia takiego rozwiązania władze Rudy Śląskiej wskazują niekorzystane dla samorządu zapisy ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminie, umożliwiające właścicielowi nieruchomości niezamieszkałej wyjście z systemu gospodarki odpadami w dowolnym momencie. – Pozostawienie wyboru właścicielom nieruchomości niezamieszkałych może kompletnie zdezorganizować system odbioru odpadów. Gdyby po kolei zaczęły z niego wychodzić firmy, stwierdzając, że warunki im nie odpowiadają, to przez cały pozostały czas trwania umowy z wykonawcą to miasto ponosiłoby koszty związane z „wyrwą” spowodowaną opuszczeniem przez nie systemu. Dlatego wyłączając już na tym etapie właścicieli nieruchomości niezamieszkałych z całego gminnego systemu, będziemy mogli bezpiecznie i rzetelnie oszacować wysokość opłaty śmieciowej – podkreśla wiceprezydent Krzysztof Mejer.

Okazuje się, że na takim rozwiązaniu mogą skorzystać także właściciele nieruchomości, którzy znajdą się poza systemem, bowiem będą mogli samodzielnie wybrać firmę, która odbierze od nich śmieci, proponując przy tym własne stawki. – Do tej grupy zaliczyć możemy działkowców zrzeszonych w Rodzinnych Ogrodach Działkowych. Od nowego roku prezesi tych ogrodów będą mogli przy zawieraniu umów na odbiór odpadów komunalnych także decydować o częstotliwości wywozu odpadów i w ten sposób wybrać dla siebie najbardziej optymalne i elastyczne rozwiązanie – wskazuje Krzysztof Mejer.

Nowe zasady odbioru odpadów komunalnych z nieruchomości niezamieszkałych w Rudzie Śląskiej wejdą w życie od 1 stycznia 2021 r. – Oczywiście istnieje niebezpieczeństwo, że w pierwszym okresie właściciele nieruchomości niezamieszkałych, które znajdą się poza systemem, mogą podrzucać swoje śmieci innym. Dlatego te miejsca, które nie zostaną objęte odbiorem odpadów komunalnych przez miasto, będą kontrolowane przez straż miejską. Jeżeli właściciel takiej nieruchomości nie będzie miał ważnej umowy na odbiór odpadów komunalnych, będzie karany mandatem – zapowiada wiceprezydent. Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującym prawem to gmina decyduje, czy objąć nieruchomości niezamieszkałe swoim systemem odbioru odpadów. Musi w tym celu wydać stosowną uchwałę, a następnie wybrać w drodze przetargu przedsiębiorcę, który się tym zajmuje. Co istotne, objęcie takich nieruchomości systemem gminnym do tej pory zamykało ich właścicielom możliwość innego zorganizowania odbioru odpadów komunalnych.

Znowelizowana ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminie weszła w życie we wrześniu ubiegłego roku, a samorządy dostały rok na dostosowanie się do jej zapisów. Przyjęta na ostatniej sesji Rady Miasta uchwała jest pierwszą z pakietu dotyczących systemu gospodarki śmieciowej, które władze miasta chcą przygotować w związku z nowelizacją prawa krajowego. M.in. planowana jest aktualizacja Regulaminu utrzymania czystości i porządku w gminie.

W Rudzie Śląskiej gminnym systemem gospodarki odpadami objętych jest ok. 4 000 nieruchomości niezamieszkałych. Aktualna umowa z firmą, która zajmuje się odbiorem i zagospodarowaniem odpadów komunalnych w mieście, obowiązuje do końca 2020 r.

Źródło: UM Ruda Śląska




ZGK z nową śmieciarką

Zakład Gospodarki Komunalnej sp. z o.o. na bieżąco stara się modyfikować swoje działania i dokonywać kolejnych zakupów inwestycyjnych.  Do pomocy w oczyszczaniu miasta wyruszył pojazd marki Scania, a tym samym usprawnił pracę załogi i pozwolił rozładować napięty harmonogram odbioru odpadów.

Śmieciarka posiada silnik o  mocy 235 kWh i ładowność 10 400 kg. Oprócz standardowych funkcji posiada również wannę na odcieki, która umożliwia zbiórkę odpadów bio-kuchennych, bez jakiegokolwiek ryzyka zanieczyszczenia jezdni czy chodnika. To już kolejny samochód komunalny zakupiony od 2016 roku. Systematyczna wymiana sprzętu przynosi efekty w postaci mniejszej awaryjności i szerszego wachlarza sprzętu jakim dysponuje ZGK. Sprzęt działa bez zarzutu i oby tak pozostało!

Źródło: UM Piekary Śląskie