Metropolia to ludzie: Damian Dąbrowski – Pan od pogody
|
Jaka jutro pogoda? Najpewniejsza u Pana Damiana! Prognozy pogody Damiana Dąbrowskiego mają niemal stuprocentową trafność. To na ich podstawie tysiące mieszkańców GZM (i nie tylko GZM!) planuje swoje dni.
Czy jutro będzie padać deszcz? Czy rano będzie trzeba skrobać szyby w samochodzie? W jaki dzień najlepiej jechać w góry? Jeżeli ktoś szuka odpowiedzi na takie pytania, najlepiej sprawdzić prognozy pogody u Damiana Dąbrowskiego, na co dzień nauczyciela geografii.
Ufają mu setki tysięcy osób, bo prognozy sprawdzają się niemal w stu procentach. Jednak ich przygotowanie to nie jest wcale taki łatwy proces. Opracowanie najbardziej popularnej prognozy trzydniowej zajmuje nawet kilka godzin.
— Zazwyczaj swoją prognozę zaczynam od dogłębnej analizy map synoptycznych całej Europy, które przedstawiają m.in. rozmieszczenie głównych układów barycznych oraz frontów atmosferycznych, rozdzielających różne masy powietrza – wyjaśnia Damian Dąbrowski.
— Po analizie niżów i wyżów przychodzi czas na obserwację zdjęć satelitarnych Polski i Europy, na których można zaobserwować ruch chmur, ich tworzenie się, tudzież zanikanie. Należy przeanalizować także mapy radarowe opadów oraz burz. Istotnym elementem udanej prognozy jest również analiza modeli numerycznych, przy czym nigdy nie można wzorować się na jednym czy dwóch, gdyż różne modele mają swoje mankamenty, o których synoptyk powinien wiedzieć – dodaje.
Ostatnim ważnym elementem jest doświadczenie, którego Panu Damianowi nie brakuje, bo pogodą interesuje się od dzieciństwa. Oprócz tego sporo czasu poświęca na kontakt z czytelnikami. Codziennie otrzymuje od nich nawet setki pytań. Jak sam przyznaje chciałby odpowiadać na wszystkie, ale to niemożliwe.
— Mam też wiele innych zajęć i obowiązków, takich jak rodzina, praca zawodowa, dom, ogródek działkowy i w końcu pies myśliwski, któremu też trzeba poświęcić sporo czasu. Szkoda, że doba jest taka krótka – tłumaczy Damian Dąbrowski.
Prognozowanie pogody stało się już stałym elementem jego życia, i to nie tylko w Internecie. Ludzie pytają go o pogodę także w galeriach handlowych, stacjach benzynowych, parkach, a nawet na górskich szczytach, czy nadmorskich plażach.
— Czasem zdarzają się też „pretensje”, ale w formie żartu. Dla przykładu – 1 kwietnia tego roku, idąc do marketu budowlanego, musiałem się po drodze kilka razy tłumaczyć z opadów śniegu, które zresztą sam zapowiedziałem. W samym sklepie też dowiedziałem się, że to przeze mnie zamiast wiosny mamy zimę – mówi z uśmiechem Damian Dąbrowski, który dla swoich fanów ma znakomitą wiadomość, bo zamierza dalej przygotowywać prognozy pogody.
— Mam nadzieję, że jeszcze przez wiele lat mieszkańcy woj. śląskiego, w tym Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, w której mam najwięcej czytelników, będą mogli korzystać z moich prognoz – zapowiada.
Autor: Zbigniew Anioł
Artykuł ukazał się w magazynie „W Metropolii” nr 11 / 2022 – dostępny TUTAJ.
Magazyn „W Metropolii”. Mówimy o filmach realizowanych w naszych miastach
|
Lokowanie miast w produkcjach filmowych to sprawdzona forma promocji. Sprzyja rozwojowi turystyki filmowej na której mogą skorzystać lokalni przedsiębiorcy. Na popularności seriali oraz filmów fabularnych zyskują zarówno wielkie miasta jak i małe. Metropolia ze swoją różnorodnością- od zabytkowych obiektów po scenerię postindustrialną to wielki plan filmowy. Realizowano tu wiele filmów.
– Mamy wiele przestrzeni zabytkowych, od zamków i pałaców, jak popularny wśród filmowców pałac Dietla w Sosnowcu czy Pałac Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej, poprzez gmachy i osiedla o nietuzinkowej architekturze, jak katowicki Nikiszowiec czy budynek Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Dysponujemy ciekawymi obiektami postindustrialnymi, które wśród odbiorców spoza regionu mogą budzić zdumienie, jak chociażby wielki piec Huty Pokój w Rudzie Śląskiej, który w ubiegłym roku wygrał głosowanie w naszym plebiscycie na Śląską Lokację Filmową. Mamy wreszcie Pustynię Błędowską, a wychodząc poza Metropolię – góry Beskidu Śląskiego- tłumaczy na łamach gazety Agnieszka Skrzelowska z Instytucji Filmowej „Silesia Film”.
W Polsce realizacji produkcji pomagają środki regionalne, wspierające rozwój produkcji audiowizualnej na ich terenie. W województwie śląskim taką rolę pełni „Silesia Film”- instytucja samorządu województwa.
„Obywatel Jones”, Agnieszki Holland, „Jesteś Bogiem” Leszka Dawida czy dokument „Lombard” Łukasza Kowalskiego to przykłady obszernej listy produkcji realizowanych ze wsparciem „Silesii Film” w ostatnich latach w Metropolii.
Trwają prace nad interaktywnym serialem #MY. To produkcja finansowana przez Metropolię. Głównym bohaterem jest historia o ludziach ze Śląska i z Zagłębia w konwencji gęstego kryminału spod znaku „noir”. Specjalnie dla tego serialu została stworzona multimedialna platforma wprowadzając elementy interaktywności. Premiera serialu jest zaplanowana na jesień.
W magazynie przeczytacie o budowlach architektury kosmicznej. Jej wizytówką jest Planetarium Śląskie oraz katowicki Spodek. Nurt „space age” można dostrzec także w budynkach „Zenita” i „Skarbka”, „kukurydzach” na Osiedlu Tysiąclecia w Katowicach czy na osiedlu „Gwiazdy”. Kosmiczną architekturę dopełnia kino „Kosmos”.
Dużo miejsca poświęcono węzłom przesiadkowym oraz organizacji podróży przez pasażerów z wykorzystaniem różnych środków transportu na trasie z domu do pracy. Część z nich całkowicie rezygnuje z dojazdu samochodem do pracy ze względu na koszty benzyny lub korki, część korzysta z niego, aby dojechać do węzła przesiadkowego i przesiąść się na pociąg. Okazuje się, że podróż można tak rozplanować, że może potrwać ona krócej niż jadąc samochodem, gdyż w ten sposób unika się częstego ryzyka korków. Dodatkową korzyścią jest czas w pociągu- można się zrelaksować.
Magazyn informacyjny „W Metropolii” to bezpłatny dwumiesięcznik, wydawany od września 2020 roku.
Publikacja przybliża zadania i projekty realizowane przez GZM, mówi o jej celach i planach rozwoju. Pismo promuje ideę samorządowej współpracy, pokazuje zachodzące wewnątrz procesy, opisuje bieżące wydarzenia.
W wersji drukowanej magazyn ukazuje się jako insert w dwóch gazetach regionalnych „Dzienniku Zachodnim” i „Gazecie Wyborczej” oraz kolportowany jest bezpośrednio przez gminy wchodzące w skład Metropolii.
Zbiorniki wodne w Metropolii – mamy ich około 2 tysiące
|
Obszar Górnośląsko – Zagłębiowskiej Metropolii jest zasobny w zbiorniki wodne pochodzenia antropogenicznego. W całym regionie śląskim występuje ich kilka tysięcy, dlatego region nasz zyskał nazwę Górnośląskie Pojezierze Antropogeniczne. Szacuje się, że w obrębie samej Metropolii zbiorników wodnych o takim charakterze ilościowo jest około dwóch tysięcy, natomiast jeziora jako misy naturalne są naprawdę nieliczne.
W rankingu dziesięciu największy zbiorników na obszarze GZM wyróżniamy Dziećkowice, Dzierżno Duże, Kozłowa Góra, Kuźnica Warężyńska, Przeczyce, Pławniowice, Pogoria III, Dzierżno Małe, Jazioro Paprocańskie, Pogoria I. Wszystkie wymienione przeważnie mają charakter wielofunkcyjny, pełnią bowiem rolę zarówno przyrodniczo-krajobrazową, ale również przeciwpowodziową, rekreacyjno- wypoczynkową, niektóre zaś służą do uprawiania sportów wodnych lub są rezerwuarami wody pitnej.
Powstanie Górnośląskiego Pojezierza Antropogenicznego zawdzięczamy głównie rozwojowi górnictwa surowców mineralnych tj. rud: srebra, ołowiu, żelaza, cynku oraz węgla kamiennego i surowców skalnych oraz hutnictwa, któremu towarzyszyło uprzemysłowienie i napływ ludności, a w konsekwencji silny wzrost urbanizacji całego regionu. Obecnie wraz ze zmianą profilu działalności z ślinie uprzemysłowionego regionu na w dużej mierze usługowy, zbiorniki te podlegają spontanicznej naturalizacji, przez co upodabniają się do jezior jako obiektów naturalnych, z których chętnie korzystamy wypoczynkowo i rekreacyjnie.
Metropolitalny Climathon 2022. Szukamy rozwiązań w przetwarzaniu odpadów. Na najlepsze czekają nagrody
|
Recycling w mieście, to temat przewodni tegorocznego Climathonu. Kolejna metropolitalna edycja największego na świecie wydarzenia klimatycznego odbędzie się 27-28 października w Centrum Ochrony Klimatu i Środowiska Politechniki Śląskiej w Gliwicach.
Climathony odbywają się w ponad w 100 miastach z 47 krajów. W trakcie ich trwania uczestnicy wspólnie pracują nad poszukiwaniem rozwiązań, które odpowiadają wyzwaniom klimatycznym. Wydarzenie ma unikalną formułę. Polega ona na wniesieniu lokalnej perspektywy do globalnych wyzwań.
W Metropolitalnym Climathonie może wziąć udział każdy student w Polsce, który ma pomysł jakie rozwiązania wprowadzić do systemu recyclingu w mieście.
W tym roku wydarzenie odbędzie się stacjonarnie oraz online.
Na zwycięzców czekają nagrody finansowe oraz nagrody rzeczowe. Najlepszy zespół metropolitalnej edycji otrzyma nagrodę główną w wysokości 10 tys. zł.
O programie i zasadach rejestracji powiadomimy w późniejszym komunikacie.
CLIMATHON jest organizowany przez Metropolię GZM pod patronatem EIT Climate-KIC.
Pierwsze tego typu wydarzenie miało miejsce w 2020 roku. Tematem przewodnim była „Susza w mieście”, rok później uczestnicy pracowali nad rozwiązaniami pod hasłem „Energia w mieście”.
Najlepsze projekty w poprzednich edycjach
W ubiegłym roku pierwsze miejsce zajął projekt „Energy Shield”, polegający na stworzeniu specjalnych powłok na elewacjach budynków, czy powierzchniach dachowych, które zmieniają kolor pod wpływem temperatury na zewnątrz tak, aby latem efektywniej odbijały światło, a więc schładzały, a zimną przyciągały i „dogrzewały” mieszkania energią słoneczną.
W 2020 najlepszy był projekt „Heksagon. Deszcz między nami”. Głównym założeniem tego projektu to stworzenie ogródków deszczowych. Ich konstrukcja miałaby być sześciobokiem i tym samym przypominać plaster miodu. Pomysł ten można byłoby zrealizować w dwóch wymiarach – tradycyjnie w poziomie, tworząc miejsca do siedzenia wokół pojemnika, gdzie znajdowałby się ogródek albo w pionie, co dałoby znacznie więcej możliwości, jeśli chodzi o rozwinięcie jego funkcji rekreacyjnych, edukacyjnych i społecznych.
W tym drugim przypadku konstrukcja w kształcie sześcioboku stanowiłaby ramę, w której można byłoby umieść np. huśtawkę, hamak, scenę z widownią. Dzięki jej foremnemu kształtowi, woda deszczowa spływałaby po jej zewnętrznych bokach, nawadniając przestrzeń wokół tej konstrukcji, gdzie rozwinąłby się wspomniany wcześniej ogródek deszczowy. Konstrukcje te mogłyby zostać wykorzystane np. na terenie szkół, co miałoby pozytywny wpływ na poprawę mikroklimatu w tej części miasta.
Podcast: Joanna Erbel – Czy bańka patodeweloperki już pękła?
|
Czy bańka patodeweloperki już pękła? Zapraszamy do wysłuchania kolejnego z podcastów, które powstały w strefie MetroLab, podczas Światowego Forum Miejskiego (WUF11) w Katowicach. Rozmawiamy z Joanną Erbel, aktywistką miejską, ekspertką ds. mieszkaniowych.
Fundusz Wspierania Nauki w nowej odsłonie. 6 mln zł dla uczelni, studentów i doktorantów
|
Metropolia rozszerza zakres działania Funduszu Wspierania Nauki, który jest skierowany do uczelni działających na jej terenie. Poza zajęciami prowadzonymi przez najlepszych naukowców na świecie, wsparciem zostaną objęci m.in. doktoranci oraz koła naukowe studentów.
Do tej pory w ramach Funduszu uczelnie publiczne i niepubliczne mogły pozyskać dofinansowanie na organizację zajęć ze światowej klasy naukowcami. Taka możliwość wciąż pozostanie jako jeden z pięciu obszarów tematycznych.
Dzięki temu zajęcia na uczelniach w GZM prowadzą naukowcy z takich uniwersytetów, jak Stanford, Cambridge, Harvard czy Oxford.
Metropolia rozszerza jednocześnie zakres funduszu o kolejne cztery obszary: wspieranie doktorantów i pracowników naukowych; nowatorskie metody nauczania; konkursy i wydarzenia naukowe; zachęcanie do studiowania w GZM.
W sumie do 2024 r. na wsparcie uczelni Metropolia zamierza przeznaczyć ponad 6 mln zł.
Ważna zmiana dla uczelni: nabór wniosków będzie prowadzony dwa razy w roku – do końca września oraz do końca lutego. Aktualnie trwa pierwszy nabór.
– Fundusz ma wspierać uczelnie w podnoszeniu atrakcyjności ich oferty naukowej i edukacyjnej, a w dalszej perspektywie – zachęcać młodych ludzi do studiowania w Metropolii i związania z nią swojej przyszłości – mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu GZM. – Rozszerzenie Funduszu o kolejne obszary tematyczne to także efekt ponad dwuletnich doświadczeń zebranych od początku realizacji programu – dodaje.
Pierwszy obszar dotyczy dofinansowania zajęć ze światowej klasy naukowcami. Uczelnie dalej będą mogły zapraszać do siebie naukowców reprezentujących czołowe uniwersytety na świecie albo laureatów znaczących nagród w skali globalnej, a Metropolia udzieli im wsparcia w wysokości od 60 do 99 proc. kosztów kwalifikowanych. Szczególnie promowane będą angażujące formy zajęć, stawiające na bezpośrednią współpracę ze studentami. W regulaminie pojawi się także wyjątek dla kierunków artystycznych – uczelnie będą mogły zatrudniać uznanych artystów, którzy nie są związani z żadnymi uniwersytetami, ale ich dorobek jest znaczący. Budżet przewidziany na to działanie wynosi 3,3 mln zł.
Drugi obszar dotyczy wsparcia badań – zarówno niezbędnych w procesie uzyskania stopnia naukowego doktora, jak i dla doktorów, którzy prowadzą projekty naukowo-badawcze. Poziom dofinansowania z Metropolii wynosi w tym obszarze 90 proc., a budżet – 1 mln zł.
Wsparcie nowatorskich metod kształcenia to trzeci z obszarów Funduszu. Szczególnie punktowane będą programy skupione na aktywnym włączaniu partnerów oraz realizowane we współpracy z otoczeniem społeczno-gospodarczym. Na takie działania uczelnie będą mogły pozyskać 90 proc. dofinansowania, a całkowity budżet wyniesie 750 tys. zł.
W czwartym obszarze dofinansowane zostaną konkursy i wydarzenia naukowe. Chodzi o różnego rodzaju wydarzenia oparte o współzawodnictwo naukowe, które będą realizowane na obszarze GZM, przy zaangażowaniu studentów i kół naukowych. Metropolia dofinansuje 90 proc. kosztów kwalifikowanych, przy budżecie 500 tys. zł.
Piąty obszar zatytułowano „Studiuj w Metropolii” i skierowany jest do uczniów szkół ponadpodstawowych oraz studentów pierwszego roku. Chodzi o organizację inicjatyw naukowych, mających zachęcić do studiowania w GZM, a także indywidualnych programów kształcenia dla szczególnie uzdolnionych studentów. Poziom dofinansowania wynosi 90 proc., przy budżecie 750 tys. zł.
– Nowe obszary w ramach Funduszu Wspierania Nauki to efekt naszych obserwacji i późniejszych rozmów z uczelniami – mówi Henryk Borczyk, wiceprzewodniczący zarządu GZM. – Chcemy kontynuować ten dialog, stąd powołany został zespół doradczy, złożony z przedstawicielu uczelni z obszaru GZM. Chcemy wspólnie wypracowywać jak najlepsze rozwiązania dla rozwoju nauki w Metropolii – zaznacza.
Nabory wniosków będą prowadzone w turach, dwa razy w roku, rozpisane na lata 2022-2024 wraz z wysokością środków przeznaczonych do rozdysponowania. Pierwszy nabór trwa do końca września br. Łączny budżet programu wynosi ponad 6 mln zł.
Do tej pory z Funduszu Wspierania Nauki po dotację na przeprowadzenie zajęć ze światowej klasy naukowcami sięgnęły m.in. Uniwersytet Śląski, Uniwersytet Ekonomiczny, Śląski Uniwersytet Medyczny i Akademia WSB. Zajęcia poprowadziło 18 naukowców z czołowych uczelni na świecie (m.in. Oxford, Harvard, Stanford). Do czerwca 2022 r. Metropolia przeznaczyła na ten cel 1,7 mln zł.
Rzeka Rawa zainspirowała studentów ASP. Prace artystyczne można obejrzeć do końca lipca
|
Przepływająca przez Katowice Rawa była tematem prac artystycznych studentów Akademii Sztuk Pięknych. Wyniki ich artystycznych dociekań – utopijnych wizji i przedmiotów, ukazujących Rawę jako przykład zmian wywołanych przez człowieka można obejrzeć do końca lipca b.r. w byłej siedzibie Muzeum Śląskiego w centrum miasta.
Wystawa „Temat rzeka” poświęcona jest przepływającej przed śródmieście Katowic rzece Rawa. Widz może obejrzeć fotografie oraz video na temat rzeki oraz instalacje z przedmiotami, które zostały wyciągnięte z Rawy. Przygotowując się do wystawy studenci ASP realizowali nagrania w terenie, szukali wyszukanych na brzeg rzeczy oraz wykorzystywali zasoby kartograficzne.
Dla artystów rzeka stała się punktem dociekań na temat zmian przemysłowych, miejskiego postępu, degradacji środowiska oraz nowoczesności. To także rozważania na temat roli tej miejskiej rzeki oraz przekształcania przez człowieka jej koryta i otoczenia.
– Pierwsze pytanie inicjujące proces badawczy, zwieńczony wystawą, brzmiało: czy Rawa jest pomnikiem antropocenu, epoki człowieka? Jak wskazują liczne opracowania naukowe, ale i dzieła artystyczne, filmowe i utwory literackie, żyjemy w czasach fundamentalnej zmiany w skali planetarnej, która dotyczy wszystkich obszarów ludzkiego życia- tak o wystawie informuje biuro prasowe uczelni.
Temat Rawy stał się przedmiotem pracy studentów i pracowników Akademii skupionych głównie wokół Pracowni Interpretacji Literatury, prowadzonej przez prof. Grzegorza Hańderka i dr Małgorzatę Szandałę, zaś kuratorem projektu jest Sebastian Cichocki.
Efekty pracy przedstawione są w nieużywanym obecnie budynku starej siedziby Muzeum Śląskiego oraz w postaci interwencji artystycznych w przestrzeni miasta Katowice i przy korycie rzeki Rawa. Wystawa została zorganizowana z okazji Światowego Forum Miejskiego. Jest otwarta do 31 lipca b.r.
Mecenasem wystawy jest Górnośląsko- Zagłębiowska Metropolia.
Uniwersytet Śląski prowadzi bezpłatne kursy języka polskiego dla Ukraińców
|
Uniwersytet Śląski rozpoczął kursy języka polskiego dla obywateli Ukrainy, którzy przekroczyli granice Polski po 24 lutym b.r. Do końca roku uczelnia zorganizuje 30 kursów, weźmie w nich udział blisko 360 osób. Na zorganizowanie tych lekcji Metropolia przeznaczyła ponad pół miliona złotych.
– Metropolia udziela długofalowego wsparcia migrantom z Ukrainy. Uruchamiamy mechanizmy pomocowe, aby mogli się usamodzielnić w naszych miastach i gminach – mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący Metropolii GZM.
– Nasi nowi sąsiedzi mają duży potencjał, ważne aby Metropolia i jej gminy stworzyły dobre warunki dla jego rozwoju. Znajomość języka polskiego jest bardzo ważna, aby nawiązywać bliższe kontakty w otoczeniu, załatwiać swoje codzienne sprawy w instytucjach. To także podstawa, aby znaleźć swoje miejsce na rynku pracy i wykorzystać szanse rozwoju, które oferują firmy. Opanowanie języka to dla młodzieży ukraińskiej klucz do osiągnięcia dobrych wyników w nauce w szkołach oraz na uczelniach- dodaje Kazimierz Karolczak.
W kursach mogą brać udział pełnoletni uchodźcy z Ukrainy, którzy przekroczyli granicę po 24 lutego 2002 i przebywają na terenie Górnośląsko- Zagłębiowskiej Metropolii.
Rejestracja jest ciągła. Po zebraniu grupy kursantów organizatorzy przesyłają im na wskazane podczas rejestracji adresy mailowe, szczegółowy harmonogram zajęć (dni tygodnia, godziny, czas trwania kursu od – do oraz nazwiska prowadzących i kontakt do nich).
Kurs obejmuje 60 godzin (1 godz. dydaktyczna = 45 min.) stacjonarnych zajęć z doświadczonymi akredytowanymi lektorami i egzaminatorami języka polskiego posiadającymi uprawnienia wymagane przez Narodową Agencję Wymiany Akademickiej.
Lektorzy, którzy uczą w Uniwersyteckim Centrum Kształcenia Językowego to nauczyciele akademiccy, specjaliści w zakresie glottodydaktyki polonistycznej czyli nauczania języka polskiego jako obcego. Obecnie pierwsze dwie grupy chętnych odbywają już zajęcia.
,,Od dnia rozpoczęcia wojny nasz Uniwersytet wspiera nie tylko studentów ukraińskich ale także ich rodziny, pracowników i każdego kto znalazł u nas schronienia.” – mówi Prorektorka ds. kształcenia studentów Uniwersytetu Śląskiego, dr Katarzyna Trynda.
,,Na wielką skalę w Szkole Języka i Kultury Polskiej prowadzone są kursy języka polskiego, realizujemy program NAWA dla kandydatów na studia, studentów i doktorantów przybyłych do nas z kraju objętego wojną. Trudno sobie wyobrazić Uniwersytet, który nie reaguje na potrzeby innych kiedy dysponuje zarówno kadrą o odpowiednich kompetencjach merytorycznych i organizacyjnych jak i infrastrukturą. Dlatego też zadeklarowaliśmy możliwość wsparcia językowe uchodźców wojennych i podjęliśmy się tego wyzwania mając nadzieję, że uzyskane przez uczestników kursów kompetencje językowe pozwolą im lepiej funkcjonować w kraju, w którym przyszło im żyć z powodu wojny toczącej się w ich ojczyźnie.” – dodaje Katarzyna Trynda.
Zajęcia realizowane są stacjonarnie w siedzibie Wydziału Humanistycznego przy ul. Uniwersyteckiej 4 w Katowicach, ale jeśli zaistnieje potrzeba- uczelnia jest w stanie zorganizować zajęcia dla określonych grup w pozostałych kampusach uniwersyteckich w Sosnowcu czy w Chorzowie.
W programie kursu przewidziano treści gwarantujące kursantom nabycie umiejętności z zakresu podstawowej komunikacji. Uczestnicy po zakończeniu kursu otrzymają zaświadczenie o jego ukończeniu z zaznaczeniem realnej liczby godzin, w których wzięli udział.
W marcu 2022 roku Metropolia przeznaczyła 10 mln zł wsparcia dla miast pomagającym obywatelom Ukrainy. Pieniądze zostały przekazane na organizację pomocy mającej na celu zaspokojenie najpilniejszych potrzeb osób, które uciekły przed wojną. Wśród nich jest m.in. zapewnienie podstawowych środków higieny, żywności, artykułów medycznych i opatrunkowych czy bielizny osobistej. To również zakup np. łóżek polowych, pościeli jednorazowej i innych niezbędnych przedmiotów, które pozwolą miastom i gminom wyposażyć miejsca, gdzie Ukraińcy mogą odpocząć i poczekać na kolejny etap swojej podróży do innych polskich lub europejskich miast.
Drugi zakres tej pomocy obejmuje zapewnienie potrzeb osób, które już zdążyły znaleźć schronienie w naszych miastach i gminach.
W tym obszarze finansowanie obejmuje m.in. zakup artykułów wyposażania domowego i kuchennego, artykułów szkolnych i biurowych, jak również sfinansowanie kursów językowych, zajęć integracyjnych dla dzieci i młodzieży, porad prawnych i tłumaczeniowych.
Od kwietnia do końca maja b.r. migranci z Ukrainy mogli korzystać z bezpłatnych przejazdów w pojazdach Zarządu Transportu Metropolitalnego.
Сілезький університет пропонує безкоштовні курси польської мови для українців
|
Сілезький університет розпочав курси польської мови для громадян України, які перетнули польський кордон після 24 лютого цього року. До кінця року в університеті планується провести 30 курсів. На організацію курсів агломерація міст Верхньої Сілезії виділила півмільйона злотих.
У курсах можуть брати участь повнолітні біженці з України, які перетнули кордон після 24 лютого 2022 року та перебувають у агломерації міст Верхньої Сілезії.
Реєстрація є безпереривною. Після набору групи слухачів організатори надсилають їм на електронні адреси, вказані під час реєстрації, детальний розклад занять (дні тижня, години, тривалість курсу «з – по», імена викладачів та їх контактні дані).
Курс складається з 60 годин (1 дидактична година = 45 хв.) стаціонарних занять у невеликих групах по 12 осіб. Польську мову викладатимуть акредитовані викладачі та екзаменатори з польської мови, які мають кваліфікацію, яка вимагається Національною агенцією академічного обміну.
Викладачі, які викладають в Університетському центрі викладання мови, є академічними викладачами, спеціалістами з викладання польської мови як іноземної. Наразі в заняттях вже беруть участь перші дві групи бажаючих.
Заняття проходять стаціонарно на гуманітарному факультеті за адресою вул. Університетська 4, Катовіце, але за потреби університет може організувати заняття для окремих груп в інших університетських кампусах у Сосновці чи Хожуві. Курси триватимуть до кінця листопада цього року.
Програма курсу включає матеріал, який гарантує студентам набуття базових комунікативних навичок. Після закінчення курсу учасники отримають сертифікат про проходження із зазначенням фактичної кількості відвіданих годин.
Nie jest dłużej niż samochodem, a oszczędności są większe- nie tylko na paliwie, ale i na czasie, odpada szukanie miejsca parkingowego i stanie w korkach.
Pracownicy urzędów miast i gmin metropolii przekonują, że dojazd do pracy na rowerze to łączenie przyjemnego i pożytecznego
Wojciech Dinges
Metropolia GZM
Nie jestem dogmatykiem rowerowym. Jeśli pogoda z rana jest paskudna, to rezygnuję z roweru na rzecz samochodu. Zwłaszcza zimą, przy błocie lub lodzie. Tym bardziej, że moja droga do pracy jest – jak to się ładnie określa – hybrydowa. Ale jestem przygotowany na popsucie się pogody – wożę specjalną pelerynę przeciwdeszczową. Mróz też nie jest mi straszny, o ile jest sucho i bezpiecznie. Z chorzowskiego Klimzowca do Katowic mam w zasadzie do wyboru trzy trasy, żadna nie jest idealna. Tak czy inaczej – odcinek 9 km przebywam w ok. 30 minut. Jeśli mam czas – wracam rekreacyjnie przez Park Śląski lub robię drobne zakupy, których nie udałoby mi się dokonać z samochodem – wjazd do centrum Katowic i szukanie miejsca do zaparkowania to koszmar. Zresztą zaletą roweru jest przewidywalność czasu jazdy – samochodem moją trasę mogę pokonać w 15 minut, ale również i w 60, jeśli są korki… Te z roweru oglądam przemykając bokiem.
Natalia Puchała
Metropolia GZM
Radocha, fitness, doładowanie mózgu energią do działania, wolność, przyroda – tak w kilku słowach odpowiedziałabym na pytanie, dlaczego jeżdżę rowerem do pracy. Gdybym mieszkała trochę dalej, dodałabym pewnie do tej wyliczanki także oszczędność pieniędzy. Mieszkam ok. 2 km od miejsca pracy. Od zawsze też jestem zawziętym piechurem, chodzę pieszo po mieście, więc nie wydaję pieniędzy na dojazdy. Rower natomiast przyspiesza moją codzienną drogę do biura. Poza tym to aktywny ruch na powietrzu, możliwość obserwacji budzącej się rano przyrody. To też poczucie wolności – po pracy mogę pojechać załatwić coś dalej, bez konieczności używania samo[1]chodu. Poza tym wszystkim to dla mnie po prostu radocha. Człowiek jest szczęśliwszy w ruchu. Dojeżdżam od wiosny do zimy. Strój też mnie nie ogranicza – jeżdżę w sukienkach, garniturach. Innymi słowy: rower niczego mi nie zabiera, a dużo daje.
Sylwia Prandzioch
Urząd Gminy Zbrosławice
W moim przypadku dojazd do pracy to 4,5 km, co zajmuje mi do 10 min samochodem i ok. 25 min rowerem. Choć może nie jest szybciej, ani wygodniej, to zdecydowanie warto przesiąść się na dwa kółka. Rower, aktywność fizyczna, ruch, przebywanie na powietrzu po wielu godzinach spędzanych przed monitorem, pozwala mi wypocząć, zrelaksować się, pozbyć skumulowanych napięć i stresu. Przejazd rowerem sprawia, że z uśmiechem wkraczam w nowy dzień. Nadto, w dobie galopujących wzrostów cen, ta forma przejazdu ma dodatkowo istotny, korzystny aspekt ekonomiczny. Jeśli chcesz cieszyć się sprawnością fizyczną, lubisz ruch, możesz wstać wcześniej, chcesz zaoszczędzić trochę pieniędzy i czasu na poszukiwaniu miejsca parkingowego oraz uniknąć stania w korkach, masz warunki do bezpiecznego przejazdu rowerem, dbasz o środowisko lub/ i nic, co piszę nie dotyczy ciebie – postaw na rower. Przekonaj się, że warto
Monika Pawłowska
Urząd Miasta w Świętochłowicach
Wybrałam dojazd rowerem do pracy przede wszystkim z uwagi na niezbyt dużą odległość do pokonania – moja codzienna trasa to około 4 km. Jak dla mnie jest to optymalny dystans, który, przy obecnie obserwowanym natężeniu ruchu samochodowego, najszybciej można przebyć właśnie na rowerze, omijając stojące w korku auta. Poza tym, wsiadając na rower przy klatce schodowej budynku, w którym mieszkam, schodzę z niego praktycznie tuż przy wejściu do urzędu, gdzie przypinam go do znajdujących się tam stojaków. Dojeżdżam rowerem niemalże codziennie, bez względu na warunki pogodowe. W pracy niekiedy zmieniam obuwie na szpilki, które zawsze „czekają” pod biurkiem. Serdecznie zachęcam wszystkich do wybrania drogi na rowerze – wpłynie to pozytywnie na waszą kondycję, środowisko, a nie bez znaczenia będzie też pewnie aspekt finansowy.
Szymon Duczek
Urząd Miasta w Siemianowicach Śląskich
Coraz więcej pojazdów, częstsze korki i dłuższy czas szukania miejsca do zaparkowania spowodowały, że podjąłem decyzję o sprzedaży swojego samochodu i przesiadłem się na rower. To była dobra decyzja. Do pracy mam 3 km, co daje 15 minut jazdy rowerem. Liczba tras rowerowych w Siemianowicach Śląskich daje duże możliwości wyboru drogi do celu. Niejednokrotnie wybieram drogę przez park – na spokojnie mogę chłonąć otaczającą mnie przyrodę. Gdy chcę szybciej dotrzeć do celu – wybieram ścieżkę wzdłuż ulicy. Mały śnieg czy mróz nie stanowią dla mnie przeszkody. W mocno deszczowe dni odpuszczam jazdę. Liczę wtedy na „podwózkę” przez żonę czy córkę. Zauważam pozytywną zmianę wśród kierowców samochodów. Wielu zwraca uwagę na rowerzystów i już z daleka zatrzymuje się, gdy ścieżka rowerowa przecina jezdnię. Myślę, że jest to efekt dobrze oznaczonych ścieżek i odblasków na mojej kurtce.
Jacek Woźnikowski
Metropolia GZM
Kowalik, zięba, dzięcioł zielony, czapla siwa, szpak – to kilka z ptaków, które spotkałem na swojej drodze do pracy. Mam to szczęście, że mogę do biura jechać przez Sztauwajery i Katowicki Park Leśny. Wsiadając do auta, często zastanawiam się nad stacją radiową, która będzie mi towarzyszyć w podróży. Jadąc rowerem mam do wyboru jedną, ale zdecydowanie najpiękniejszą – ptasie radio. Roz[1]poczęcie dnia od obcowania z przyrodą jest jednym z powodów wyboru roweru. Dojazd do pracy zajmuje mi ok. 30-35 min. To świetna rozgrzewka przed pracą, a po obowiązkach biurowych dobrze jest też przewietrzyć głowę nim wrócę do domu. Rower to dla mnie także większa swoboda w poruszaniu się po mieście (spróbujcie zaparkować [legalnie] w okolicach ul. Barbary). Jedyne, na co narzekam, to kultura jazdy kierowców (wyprzedzanie na tzw. gazetę i generalnie niewiele szacunku dla innych uczestników ruchu drogowego. Poza tym? Same plusy.
Krystyna Mickiewicz
Urząd Miejski w Dąbrowie Górniczej
Jestem w rowerze zakochana i jeżdżę od dawna. Moja rowerowa trasa do pracy zajmuje mi około 5–7 minut. Gdy jadę samochodem, jest to zwykle 10–15 minut. Rachunek jest więc prosty – autem jest dłużej. Korzystając z roweru, dbam o zdrowie i kondycję, chronię środowisko i oszczędzam paliwo. Może nie jeżdżę codziennie, ale kiedy tylko nadarza się okazja, samochód zostaje w garażu, a ja zabieram moje różowe dwa kółka ze sobą. Każdy wykręcony kilometr to dla mnie duża satysfakcja. Niebawem, przy plantach koło targu na Redenie (przyp. red. – dzielnica Dąbrowy Górniczej), gdzie codziennie przejeżdżam, powstaną kolejne drogi rowerowe, więc moja trasa do pracy będzie jeszcze przyjemniejsza. Zauważyłam, że w rowerowni Urzędu Miejskiego co roku przybywa jednośladów, co bardzo mnie cieszy i jeszcze bardziej motywuje.